n aw begin agan.thee same question like ay;dinea i huv chans toe find a joab in scoutlan.i thin tha yee cannea thind a joab in loland yf yeer laid yznt awrit
think twic yf yee gonnea come toe heer.yf yee canea spak ,stee n hoos.Inglish,Inglish n Inglish(awtho can be scouts) awrit??dinea writ toe ma tha ma inglish iznt good
tara
co chce robic w zyciu ? :) mam swoje marzenia ale na to potrzebuje pieniedzy.. skonczylam studia i teraz zastanawiam sie co dalej... angielski znam dosc dobrze i szukam takiego miejsca, w korym bedzie mozna troche pomieszkac, popracowac i cos zarobic... to co chce robic w zyciu nie ma wiele wspolnego z tym co musze robic.. nie boje sie pracy wiec moge robic prawie wszystko:)
a co do hiszpanii... nie dzieki ;) ewentualnie na wakacje;P
chodzi o to czy wyjazd dzo szkocji, czy wyjazd z polski pozwoli ci zrealizowac twoje plany. bo czesto ludzie rzucaja sie po swiecie i nie robia tego co ich kreci w zyciu. popadja w rutyne, odkladja kase, i tak sie kula ich zycie byle do przodu. dlatego pytalem co chcesz robic, bo chcial bym wreszcie wiedziec, czy ktos do tej szkocji jedzie realizowac jakis plan, czy ulozyl sobie jaks sciezke, czy wie jakie cele musi osigac kazdego dnia aby zrealizowac marzenia. czy tylko jestes kolejna osoba ktora jedzie po wspomniana wyzej "rutyne" ?
Moniko...niczym się nie przejmuj :) Ja wybieram się do Szkocji po wakacjach, na jesień i jestem dobrej myśli:)) Mam podobną sytuacje:)) Moje studia to też totalna pomyłka i nie sądzę abym pracował w zawodzie. Angielski znam bardzo dobrze(przynajmniej tak sądze-ale dodatkowo szlifuję jeszcze słownictwo bo generalnie vocabulary daleko za grammar) Mam 2 znajome w Szkocji (Inverness) i rzeczywiście z pracą jest cięzko ale mówią że jeżeli ktoś rzeczywiście szuka pracy (of kors pod warunkiem ze zna angielski-bo zmywaki już obstawione) to ją znajdzie. tego samego zdania jest mój kuzyn, który jest na Wyspach już od roku. Ostatnio dojechali do niego znajomi, którzy znają angielski w stopniu "gorszym" niż podstawowy czyli praktycznie zerowym. Po miesiącu pracę znaleźli. To fakt, że ponoć okres maj-październik nie jest najlepszym okresem żeby emigrowac na Wyspy gdyż wtedy zaczyna się emigracja studenciaków i z pracą naprawde jest cięzko:(((Zależy jeszcze w jakim mieście(Edynburg i Glasgow ponoć masakra ale w mniejszych miejscowościach powinnaś coś znaleźć ale jest to ponoć "najgorsza robota")
no wlasnie boje sie troche tego ze nikogo nie mam na miejscu... wiec liczyc moge tylko na siebie :) co prawda nie jade sama ale co my biedne dwie dziewczynki zrobimy same na obcej ziemi ?? ;) ale tak powaznie boje sie natloku ludzi w okresie maj-pazdziernik ale od tego nie da sie uciec prawda?? a Edynburg wydaje sie milym miastem.. no chyba ze znacie inne fajne miejsca gdzie pracy duzo, placa swietnie i nie trzeba sie bic o prace :) to podajcie szybko namiary a obiecuje ze nikomu nic nie powim ;) taka nasza tajemnica :D
Witam:)
Planuje wyjazd do Edynburg pod koniec tego miesiaca i zastanawiam sie jak jest tak naprawde z praca :)
czy miasto jet juz tak nasycone ze nie ma sie po co wybierac... czy moze jednak warto zaryzykowac ?? co wy o tym sadzicie ?? :) dzieki za jakakolwiek pomoc :)