Jesli nie masz doswiadczenia, to zapomnij. Szczegolnie jesli to nursing home, w residential moze dalabys rade, ale to zalezy. Praca jest ciezka fizycznie i psychicznie, pieniadze marne (zwykle minimalana stawka), Polakow zwykle wciskaja na najgorsze zmiany. Podszkolic jezyk? Wydaje mi sie, ze wiecej sie nauczysz jako kelnerka, ze starszymi ludzmi naprawde ciezko sie dogadac. Nie strasze - widzialam Polakow, ktorzy wracali do Polski z domow opieki, badz uciekali po nocach.
Glasgowigian jestes zalosny... musialam to napisac.
pomoc komus, kto nie jest sam sobie sam w stanie poradzic z codziennoscia, jest zdecydowanie zajeciem dajacym wiecej satysfakcji.. ba moze i nawet spelnienia (jesli sie czuje to, co sie robi) , niz szorowanie kibli, o ktorym piszesz...
zadalem jej po porstu porste pytaie:czy chce pracowac w takiej branzy czy nie!!a moze co mialem napisac??ze jadra 90 letniego dziadka pachna fiolkami???a tylek starej babci pachie swiaża malżą??niech dziewczyna wie na co sie pisze.jesli lubi tak prace to po co pisze na forum zadajac pytanie czy sie oplaca czy nie. i jakie to ma plusy i minusy.ze sa satarzy i niedolezni to ja wiem i nie muisz mi tego uswadamiac.ktos im musi pomóc,ale niech na milosc boska dziewczyna wie gdzie jest pies porzebany.
Dzięki za szczerość !!!!
Wiecie,ze byłam prawie zdecydowana ? Drugi mój wariant to -narazie szlifować angielski w Polsce a potem szukac dobrej pracy w UK i chyba przy tym narazie zostanę. W kazdym bądź razie wielkie dzieki! Za tę brzydką szczerośc tez. Nieraz dobrze jest powiedziec wprost człowiekowi-jaki jest palan! Dzięki Glosowigian.Nie myślałam,ze w takim domu prawie wszystko skupia się w okolicy ....... .Wolę wiedzieć to tutaj niz tam po podpisaniu kontraktu i pierwszym dniu pracy.Jestem dosyć twarda,ale nie wiem do jakiego stopnia.Dzięki.
Dobry nursing home nie przyjmie jej do pracy bez referencji i bez
swiadectwa o niekaralności tak z kraju jak i z Królestwa Wielkiej
Brytani ,wszystkie te dokumenty i tak powtórnie sprawdzą!
Co do glasowigiana , czasami nie ma znaczenia jakich słów sie używa
ważny jest skutek . Niestety chłop ma rację a życie nie składa
się z okragłych słówek.
Prawda jest taka ,że niestety ma racje .
nie Basiu.. w takim domu nie wszystko skupia sie w okolicy dup i jader.. mowie, bo znam ludzi, ktorzy pracuja w domu opieki w Musselburgh...mam z nimi kontakt niemalze codziennie i z ich podopiecznymi tez.. nie wygladaja na zalamanych i nie maja wykrzywionych twarzy...w wiekszosci pracuja tam Szkoci.. kiedys poznalam tylko jedna Polke.. rozmawialamz Nia i w sumie bardzo pozytywnie sie do swoich obowiazkow odnosila. wiekszosc czasu spedzaja na spacerach, rozmowach... po prostu organizuja dzien tym , ktorzy sobie sami nie moga zorganizowac, bo nie potrafia..wiadomo ze czasem jest ciezej, ale coz.. zycie.. nie sa to tylko i wylacznie dziadki i babcie, ale tez osoby mlode i w srednim wieku...z lekkim uposledzeniem umyslowym, autyzmem,o bardzo slabym wzroku itp.itd.
to tak tylko na marginesie.. bo generalnie chodzilo mi tylko o to co napisal pan G.
Wiecie,ze Wasze komentarze przydadzą się wielu osobom? W tej chwili w Polsce są duze nabory do domów opieki w UK.Pojedzie wiele Polek i być moze Polaków, ktorzy pewnie nie zagladali na Szkocja.net!!!!! I nie pomyśleli nawet otym,zeby w Polsce pracować w opiece a tam wyjadą szczęśliwi, z nadzieją na "dobrą "pracę.
Dzis rozmawialam z nowopoznana polka która od roku pracuje w domu opieki w szkocji. Zostala zwerbowana w Polsce. Podpisala kontrakt na rok. Pytalam ja o warunki w jakich pracuje i ogólnie chcialam poznac jej opinie. Opowiedziala mi o tym jak to na poczatku przezyla szok gdyz powiedziano im ze maja pracowac ze starszymi ludzmi nie wspominajac nic o tym ze sa dodatkowo uposledzeni umyslowo lub fizycznie. Mimo to powiedziala mi ze po 2 tygodniach przywykla i ze lubi te prace. Powiedziala mi ze sa bardzo dobrze traktowane (jest ich 2) i ze bardzo lubi swoich podopiecznych. Nie wygladala na osobe przybita mimo ze kazda jej zmiana trawa 12 godzin. Czytajac wasze opinie oraz inne opienie w necie oraz slyszac wypowiedz mojej znajomej doszlam do wniosku ze nie kazda praca jest dla kazdego. Sa osoby które czerpia satysfakcje z tego ze moga pomóc drugiej osobie, ulzyc jej, pocieszyc ja i widziec radosc na jej twarzy. Wiadomo sa chwile lepsze i gorsze. Nie zawsze jest pieknie szczególnie w tego rodzaju pracy. Jak juz powiedzialam niektórzy spelniaja sie w takiej pracy inni w innej. To czy ktos bedzie dobrym opiekunem zalezy w duzej mierze od tego czy tego typu zawód daje cos wiecej niz tylko pieniadze. Opiekun który jest opiekunem tylko dla pieniedzy ani nie polubi tej pracy ani praca(podopieczni) nie polubia jego. Dobrze ze piszecie o dobrych i zlych stronach takiej pracy bo dzieki temu do szkockich domów opieki przyjada tylko tacy ludzie którzy beda nadawali sie do tego typu pracy zarówno psychicznie jak i fizycznie, a skorzystaja na tym nie tylko oni ale równiez ich podopieczni
Jak napisla Andzia, moze tak byc, ale to zaleyz od rodzaju domu opieku, residental czy nursing. Niestety agencje które w Polsce rekrutuja , robia to głównie do domów drugiej kategorii. A w nursing home to przewaznie są osoby starsze, leżące w łóżku wiekszosc czasu, przewaznie nie zdolne do samodzielnego zalatwiania potrzeb fizjologicznych. Nie zawsze jest to podmywanie, ale bardzo czesto podnoszenie, pomganai przy wstawaniu. Są niby wysiegniki ale poniewaz uzywanie ich jest czasochlonne są bradzo rzadko w uzyciu. Nie mniej trzeba miec silna wole, silne plecy i twardy żożądek - bo wypadki sie jednak zdarzaja, a takiego pacjenta trzeba umyć.
ja pracuje w nersing home....i powiem szczerze ze na poczatku to nie jest tak wesolo....wiecznie jakies problemy,najczesciej z wyplata...!
pracuje na nocnej zmianie....nawet spoko bo nie ma tak duzo do roboty...
podcieranie tylkow....na poczatku myslaam ze zwymiotuje ale teraz to normalka...pomyslalam sobie "ty tez kiedys taka bedziesz i to tobie ktos bedzie podcieral tylki...ale nie wazne!
rezydenci upierdliwi juz mi brakuje cierpliwosci,np.wczoraj niezle sie wydarlam na jedna kobiete ktora zawsze ma jakis problem...
to nie jest prosta praca,nigdy nie opiekowalam sie kims starszym,nie podcieralam tylkow no ale teraz robie to od 3 miesiecy wiec juz mi to nie nic nie robi...
zreszta pracuje z moja kolezanka wiec zawsze robimy sobie jaja...ale bez przesady.
acha no i ludzie z ktorymi pracuje nic nie robia...zawsze to ja musze wszytko robic...co za lenie...czasami mam juz tego dosyc,ale jakos wytrzymuje.. i jest ok
domy opieki (care home) to niekoniecznie praca z osobami starszymi - ja pracowałam w mental health rehabilitation care home z osobami w wieku od 18-65 lat, fizycznie sprawnymi...
polecam prace w nhs www.show.scot.nhs.uk lepsze warunki pracy - 7 tygodni wakacji, płacą chorobowe, dodatkoey fundusz emerytalny..... pracę dosyć łatwo dostać, choć rekrutacja trwa conajmniej 2 miesiące.
Sporo było juz na ten temat.Wiekszość opinii jest raczej negatywna.Mam propozycję wyjazdu do West Sussex z firmy Shaw.I co teraz?Nie boję sie pracy,ale jak to jest naprawdę?Moze ktoś pracuje dla tej firmy?Moze znacie domy opieki w tym rejonie UK? Nie ukrywam,ze jadę zarobkowo-tak jak prawie wszyscy a przy tym chcę podszkolić język. Ile mogłabym zarobić na m-c ?
Bedę wdzięczna za kazdy komentarz.