no i pieknie - Kitka (glasgow), Glagowigian (glasgow), "wszedzie, byle nie u nas". ja rozumiem, ze im mniej polakow tym lepiej. niemniej jednak sytuacja wyglada tak: jest dosc prawdopodobna propozycja pracy z mozliwoscia wyboru (to samo stanowisko i firma) lokacji ale tylko miedzy tymi dwoma miastami? no i co wtedy?
a do barcelony nie pojade chocby mi doplacali. za goraca - nie moj klimat :)
ej przyjedz i sam wybierz. jeszcze sie nie nauczyles ze sam postrzegasz rzeczywistosc w swoj wlasny i niepowtarzalny sposob?
prawie tak jakbys podal dwa zdjecia i zapytal: ktora bedzie lepsza zona?
wiekszosc ludzi woli edynburg, ale ja osobiscie lepiej sie czuje w glasgow. najwazniejsze sa odczucia wlasnie...
Kilt - dzieki. masz racje - kazdy postrzega rzeczywistosc po swojemu. ale z drugiej strony, zakladajac (o ile dojdzie to do skutku) ze bede musial wybrac PRZED przyjazdem, a nie bylem ani tu ani tu, to wole zapytac. gdyby dotyczylo to Polski umialbym sobie odpowiedziec sam, bo w paru miastach mialem okazje pomieszkac, albo chociaz je poodwiedzac. szkocja - to co innego...
tak sie zastanawiam - to jest na razie czysto teoretyczne rozwazanie - jesli mam do wyboru (zaznaczam ze nie chodzi o wyjazd "w ciemno") glasgow i edi'ego to gdzie lepiej? i dlaczego?