Przez 2 mies ktore szukalem pracy slalem ok 2-5 CV dziennie. Zaczelem juz watpic pod koniec drugiego miesiaca. CV mialem sadze niezle napisane bo z kilku duzych firm byly odzewy no z tym ze nie dochodzilo do rozmow kwalifikacyjnych. Sam nie wiem co bylo nie tak, jezyk znam nie najgorzej do tego 2-gi tez w miare. Chyba nie odpowiedznie miasto jak na prace ktora szukalem. pod koniec pierwszego mies zaczelem szukac czegokolwiek no moze prawie czegokolwiek. Znalazlem no ale niestety nie w swojej branzy. Takze nie wiem o co tu chodzi. Czasem mialem przez kilka dni odpowiedzi tel albo listowne a czasem po tydzien lub dwa cisza .
Mysle, ze po prostu czegos w nich brakowalo, ale Ci nie powiedzieli,(bo i po co - przeciez nie ty placisz tylko pracodawca)."Obstawiam", ze brakowalo ci jakiegos "glupiego" z naszej perspektywy papierka (co w rocdzaju Computer Driving Licence, a powazniej jakiego s zrozumialego dlapracodawcow kursu...
ktoś liczyl wszystkie wyslane cv? :)))