Do góry

Jaka jest szansa...

Temat zamknięty
slowix
4
slowix 4
21.05.2005, 23:30

chce przyjechac do edynburga, ale mam duze obawy. Proste pytanie: jaka jest szansa ze znajde prace? np przy myciu garów? cos w obrodzie.. gdize kolwiek byle co...

Roman35
587
Roman35 587
#122.05.2005, 10:32

WitamNie ma tu zadnej reguly wszystko zalezy od Ciebie samego,zalezy jak potrafisz sobie poradzic w takich sytuacjach.Powodzenia

Profil nieaktywny
Marlenka
#222.05.2005, 10:35

i zapewne stopnia znajomosci angielskiego...

Fat-Toni
56
#322.05.2005, 10:52

Bez zadnych zgryzliwosci!!!Szanse sa marne!!!Im wiecej \"ludzi jak Ty\" chce przyjezdzac tym wieksza selekcje robia pracodawcy!!!Pytanie pozostaje zadac!?! Czy u Kowalskich w piwnicy jest Bog? / Bog jest wszedzie!!!/ Jednak nie, gdyz Kowalscy nie maja piwnicy?!?Stary spoko przyjezdzaj, dolaczysz do grona tych co to mysla ze kasa rosnie na drzewie, nic tylko natrzachac do worka i wracac do polski!!!Nie ktorzy wracaja bez workow, lub z pustymi!!!Powodzenia!!! Nastepnym razem \"WRZUC HASLO W WYSZUKIWARKE!!!ZGRYZLIWUS-NIEPOSPOLITUS-FATU-TONIUS

Piotras
858
Piotras 858
#422.05.2005, 11:10

Nigdy nierozumialem pytan w stylu \' jest szansa na prace?\' czy \'jest jeszcze praca?\'... Ludzie dajcie spokoj z takimi pytaniami. UK to nie jest kraj z limitowana iloscia miejsc pracy. Pozatym jak ktos juz ma prace to nieznaczy ze do konca zycia juz to miejsce jest zajete. Ludzie przyjezdzaja i odjezdzaja, pelno jest przeciez ludzi co pracuja sezonowo albo przez dluzszy czas a pozniej wracaja do kraju. Pozatym prace takie jak zmywak itp. to zawsze sa. Wiadomo ze nikt niechce tego wiecznie robic wiec jak juz troche zlapie jezyka i sie zorientuje co i jak to zmienia prace a jego miejsce zajmuje \'swierzak\' - i tak dalej. PRACA BYLA, JEST i BEDZIE! A CZY JA DOSTANIESZ TO JUZ ZALEZY OD CIEBIE !!

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#522.05.2005, 11:27

slowix, szanse zaleza od (kolejnosc przypadkowa):- znajomosci angielskiego- ilosci posiadanej gotowki na start- zaradnosci uniwersalnej- wytrwalosci- wiary w siebie- umiejetnosci przekonywaniaTo chyba tyle... Jesli we wszystkim czujesz sie dobrze, to zapraszam, powinienes sobie dac rade. Wiedz ze szukajacych \"byle jakiej pracy\" jest wiecej jak pracy...

Profil nieaktywny
k0k0s
#622.05.2005, 12:17

Niektorym ludziom sie wydaje po prostu. ze w Edim Polak to moze tylko sprzatac, albo pracowac na budowie tak jak jest to w innych krajach, ktore rynku pracy nie otworzyly jeszcze dla nas. Istnieje jeszcze to polskie przekonanie, ze praca jest rozdzielana przez dealerow pracy i tylko nieliczni moga ja dostac najczesciej tylko po znajomosci. Wszystko zalezy od nas samych od tego czy umiemy przekonac pracodawce, ze to wlasnie y bedziemy odpowiednimi kandydatami na dane stanowisko. Ja w zeszlym roku poszedlem na rozmowe kwalifilacyjna do Sadu Rejonowego w sprawie stazu. Generalnie bylem wtedy po szkole sredniej, a w wymaganiach bylo wyksztalcenie wyzsze. Masa ludzi aplikowala po roznych studiach, po prawie, po administracji, ale zostalem przyjety miedzy innymi ja, bo cos sie we mnie spodobalo prezesowi sadu. Odpowiednio sie ubralem, nawet zalozylem okulary, bo jak wiadomo ludzie w okularach wzbudzaja wieksze zaufanie. Poopowiadalem gosciowi pare wiarygodnych klamstewek na temat mojego dotychczasowego doswiadczenia zawodowego, przynioslem ze soba tylko swiadectwo ukonczenia szkoly (no bo przeciez nie mialem czasu przygotowac nic innego, tak szybko przyjechalem na rozmowe), popisalem sie jeszcze szybkoscia pisania na klawiaturze i gosc byl zachwycony, odwalil ludzi po studiach i przyjal miedzy innymi mnie, ale moja kariera trwala tam tylko 3 dni, bo sie zorientowali, ze bylem jakis czas temu karany za zaklocanie ciszy nocnej, wiec juz bylby to paradoks, zeby osoba karana pracowala w Sadzie Rejonowym :) wiec nawet nie traktuje tego jak dosw. zawodowe, ale faktem jest, ze mnie przyjeli :) Innym razem przyjeto mnie na sprzedawce na stacji paliw tez sposrod chyba 10 kandydatow, bo sie ladnie usmiechalem, bylem otwarty, dopytywalem o rozne rzeczy, np kto jest wlascicielem stacji, jakie planuje inwestycje itp. Widzieli, ze interesuje sie firma i prawdopodobnie bede chcial sie z nia identyfikowac. Jak zaczynalem studia to bylem akurat bezrobotny i zaproszono mnie do Urzedu Pracy na jakies szkolenia dla bezrobotnch. Siadlem sobie z jakimis ludzmi, przyszedl jakis koles i sie pyta kto chce miec prace, no to wszyscy reka w gore. Gosc mowi: to fajnie, bo ja was bede uczyl jak znalezc prace i program ten bedzie trwal pare miesiecy i bedziemy wam jesczze za to placic, ze chodzicie tu do nas. (tak, tak w Polsce sie placi juz ludziom za to zeby sie uczyli). Ja wtedy pytam czy jest sens zebym chodzil na te szkolenia jak pewnie i tak niedlugo znajde prace. Koles sie pyta czy jestem taki pewny teo? Ja mowie, ze oczywiscie bo akurat nigdy nie mialem problemow z praca. Wszyscy taaaaaaakie oczy na mnie wywalil. To co ty tu gosciu robisz w takim razie??!! No wlasnie nie wiem. Gosc w koncu doszedl do wniosku, ze to ja powinienem prowadzic ten kurs, a nie on :)))) Jakby ktos mial do mnie jakies pytania odnosnie rozmow kwalifikacyjnych itp. to sluze pomoca.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#722.05.2005, 12:27

kokos brawo, mi sie juz znudzilo przekonywanie ludzi do tego ze moga tutaj podjac normalna prace.

Profil nieaktywny
Marlenka
#822.05.2005, 22:13

wszystko pieknie k0k0s. gratuluje posady. ale na twoim miejscu \'ludziom po studiach\' bym nie przypisywal jednej kategorii...

ARTa
114
ARTa 114
#922.05.2005, 22:36

k0k0s- pokore Ty masz? zycze dalszych sukcesow...w warunkach brytyjskich...

Profil nieaktywny
k0k0s
#1022.05.2005, 23:38

Nie przypisuje nikogo do zadnej kategorii, tylko pokazuje, ze czasem prcodawca woli kogos bez studiow ale za to z doswiadczeniem. A te kilka przykladow pokazalem tylko w celach edukacyjnych, bo kto by sie chwalil takimi osiagnieciami? Chodzilo mi o pokazanie co mozna osiagnac wierzac w siebie. A pokory zycie nauczylo mnie az do tego stopnia, ze coraz czesciej staram sie byc niepokorny :) Na poczatek w UK nie oczekuje wiele, czesto po obiedzie lubie w domu pozmywac naczynia i powiem to mojemy przyszlemu pracodawcy :):):)

ARTa
114
ARTa 114
#1123.05.2005, 07:50

k0k0s1. Kazdy jest inny- wiec nie ma kategoryzacji2.OBECNIE pracodawcy preferuja osobe z dyplomem plus doswiadcznie...co nie wyklucza podjecia pracy w czasie studiow, bezprzecznie jest to inwestycja oplacalna dla obu stron.wiem z wlasnego doswiadczenia3. chyba nie wiesz nic o pokorze;-)4. Podejscie co do oczekiwan jest bardzo dobre na poczatek...powodzenie

Dariusz
187
Dariusz 187
#1223.05.2005, 13:11

\"...moja kariera trawala 3 dni... \" - k0k0s.a u prawdziwego faceta nie wazne jest jak zaczyna tylko jak konczy. Wiec chyba nie jest az tak dobrze jak ci sie wydaje.

Dariusz
187
Dariusz 187
#1323.05.2005, 13:18

aha.. a najlepsze jest to ze k0k0swypowiada sie jak weteran , w praofilu ma napsiane ze w zyciu jeszcze nie byl na wyspach czyli rowniez i w szkocji. LOL

Dariusz
187
Dariusz 187
#1423.05.2005, 13:19

sorx za literowki, szkoda ze nie ma edycji bo mam problem z pisaniem. I\'m sorry.

Profil nieaktywny
limb
#1523.05.2005, 13:23

zgadzam sie z KOkosem wystarczy chciec i miec szczescie.Zadwonilem kiedys do firmy alpinistycznej i zaoferowalem im ze bede robil przez 3 dni za free jak im sie spodoba to dobrze a jak nie to bede mial frajde ze zjazdow - tak im sie spodobalo ze zostalem kierownikiem.pozdro dla ludzi pozytywnie usmiechnietych:)))

maja101
51
maja101 51
#1623.05.2005, 14:18

Naprawde sie dziwie niektórym postom. k0k0s napisal pozytywnego posta bez przechwalek, a ludzie mu kaza sie cwiczyc w pokorze. To chyba nie tak... Pokorni zostaja w Polsce, a nie szukaja szczescia na wyspach. Czy polska norma negatywnosci dotarla nawet poza granice naszego pieknego kraju? Zycze Wam wiecej optymizmu :)

ARTa
114
ARTa 114
#1723.05.2005, 16:26

maju101, pokore trzeba miec zawsze, tak samo jak pozytywne nastwienie, wiare w siebie, checi...pozdrawiam optymistak:-)

crazy frog
7
#1823.05.2005, 16:45

Roman 35, skad jestes z Polski??? jesli mozna wiedziec. :-)

Profil nieaktywny
k0k0s
#1923.05.2005, 17:55

A wiec po koleji...ARTa - druga moja rozmowa kwalifikacyjna w zyciu wygladala tak: koles mnie wrzucil do samochodu i kazal od razu jezdzic po miescie, powiedzial ze bede mial u niego na poczatku przej... i w zeszlym tygodniu przyjal i wyrzucil juz 2 chlopakow i ja prawdopodobnie tez mu sie nie spodobam wiec mnie wypierd... na pierwszym lepszym skrzyzowaniu i pojedzie wpizd... Chodzilem u niego jak szwajcarski zegarek i przepracowalem u niego rok, moge o tej pracy i o tym szefie napisac powiesc normalnie bestseller. Ciekawe na ile starczylo by Ci pokory z kims takim :) A tak w ogole to wyczuwam jakas nerwice i frustracje u Ciebie. Moze przestalas sie podobac chlopakowi? OK nie dogryzajmy juz sobie, bo i tak sie denerwuje przed wyjazdem :) Chyba Cie w niektorych sprawach myli domniemana kobieca intuicja. Kupilem sobie dzis \"Wprost\', bo bylem z siostra w Katowicach i mi sie troszke nudzilo. Na 60 stronie jest obalony mit kobiecej intuicji na korzysc meskiej, polecam artykul, moze jest tez w necie :)

Profil nieaktywny
k0k0s
#2023.05.2005, 17:59

afro_t: Czytasz miedzy wierszami. Moja kariera trwala tylko 3 dni bo byl to wypadek przy pracy. Mozna sie dziwic tylko temu, ze tak sie gosciowi spodobalem, ze nawet nie wymagal ode mnie swiadectwa o niekaralnosci :) Wypowiadam sie jak weteran jesli chodzi o prace w Polsce w klimacie malomiasteczkowym i zaznaczam, ze mam dopiero 22 lata wiec jak dla moich znajomych w moim wieku jestem weteranem faktycznie :) A na wyspach nie bylem nigdy, to fakt. Jesli z mojej wypowiedzi zrozumiales, ze uwazam sie za eksperta w rynku brytyjskim to zapraszam do przestudiowania mojego postu jeszcze raz. Wiesz... matrixa tez nie wszyscy rozumieja za pierwszym razem :)

Profil nieaktywny
k0k0s
#2123.05.2005, 18:01

limb: Jak chodzilem jeszcze do liceum to u mnie pod blokiem otwarto kafejke internetowa i tez sie zaoferowalem, ze za free bede pracowal i im pomagal i bede mogl siedziec na necie ile bede chcial. Potem mi dali taki malutki etacik i obslugiwalem kafejke od 18:00 do 22:00 za 200 zl :) Zawsze to kasa dla licealisty :)

Profil nieaktywny
k0k0s
#2223.05.2005, 18:03

maja101: dzieki za wsparcie, milo mi, ze jestes ze mna :)

Profil nieaktywny
k0k0s
#2323.05.2005, 18:04

jeuOP: Tobie tez dzieki, bo sposrod tych wszystkich ludzi Ty te mnie rozumiesz i wspierasz dobrym slowem :)

ARTa
114
ARTa 114
#2423.05.2005, 21:10

k0k0s, k0k0s...ale sie usmialam, to Ci trzeba przyznac, ze masz poczucie humoru:-)nerwica, flrustracja? oj rzeczywiscie myli Cie ta Twoja intuicja:-)oj i to bardzo:-) odpuszczam Ci z ta pokora...jestes ambitny, pracowity chyba tez...wiec sobie poradzisz w Królestwie...nie wiem ile razy mam pisac powodzenie;-)pozdrawiam

Profil nieaktywny
k0k0s
#2523.05.2005, 21:51

W gruncie rzeczy potrzeba mi tylko wlasnie zeby mi ktos zyczyl powodzenia i generalnie z cala reszta sobie poradze ;-)Jakby sie ktos chcial jeszcze zglebic w tajemnice pokory i podebatowac, czy jest ona wada czy zaleta to polecam linkahttp://free.ngo.pl/humanizm/pokora.htm

  • Strona
  • 1

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis