Do góry

kazdy mowi ze nie ma pracy przeciez

Temat zamknięty
adi27
71
adi27 71
01.06.2005, 08:32

Czesc
Chcialbym rozpoczac pewna dyskusje
Wiekszosc obob mieszkajacych w edi mowi ze nie ma pracy lub jest jej bardzo malo.Ja wyslalem tylko 15 e-mail z Polski i otrzymalem pozytywne odpowiedzi i prosbe o spotkanie w edinburgh jak przyjade z Polski wiec jak to jest w koncu !!!!!!!!!!!!

WHiX
Moderator
1 012
WHiX 1 012
#101.06.2005, 09:58

to nie znaczy, ze pracy nie ma, bo praca jest ... problem jest zeby ja dostac. tak jak Ci napisali w TYM poscie.To ze masz rozmowe, nie znaczy, ze masz juz prace (wydawalo mi sie, ze jest to dosc oczywiste). Na jedno miejsce jest z regoly kilku chetnych. To ze zostala zaproponowana ci rozmowa wynika z faktu, ze sa toba zainteresowani (jako pracownikiem), ale ostateczna decyzja zostanie podjeta po rozmowie ...Zdarzaja sie sytuacje, ze rozmowa wypadnie fantastycznie, a i tak roboty nie dostaniesz, bo znalazl sie ktos bardziej odpowiedni.Podsumowanie:Praca jest, ale trudna ja dostac.

ciufix
15
ciufix 15
#201.06.2005, 12:52

Przepraszam ale niewiem jak tam w szkocji ale w Notthingam roboty w brud tylko jezyk trzeba znac! Ja po pierwszym dniu szukania pracy (tydzien witalem sie z kumplami ;)) mialem 3 oferty pracy od zaraz! Ja wybieralem firme w ktorej mam pracowac! W DHL popracowalem jeden dzien i zdecydowalem sie jednak na Dunn-line! Jest nas tu 4 osoby i 3 robimy a czwarty uczy sie englih bo ni w zab! I to jest jedyny powod braku pracy! Ale z drugiej strony to adi uwazaj na takie emailowe historie bo ich jest wiele! ;) Znasz jezyk?? Najlepiej na miejscu zalatwiac wszystko! To jest moje zdanie i ja to tak zalatwilem! Powodzonka zycze!

Radzik
332
Radzik 332
#301.06.2005, 13:06

Podstawowe pytanie kolego adi :Czy byles kiedykolwiek w UK?

mszczygielka
1
#401.06.2005, 13:13

Nie dziwcie sie, ze ludzie sa podekscytowani zaproszeniem na rozmowy bo w Polsce zdarza sie to rzadko. U nas na jedna oferte pracy przysyla cv od kilkuset do kilku tys osob na ramkowe a drobne od stu do tysiaca. Pracodawcy nawet ich nie czytaja bo z reguly i tak jesli praca jest dobra dostanie ja znajomy znajomego. Ot polska rzeczywistosc. Dla zdolniejszych i wybrancow losu pozostaja doktoranckie na ktore dostaja sie nieliczni i zwiazana z tym wegetacja (jestem przykladem, bo aby z takiej pozycji dostac prace trzeba zanizac kwalifikacje ale z rozmowami jak wyzej) lub pozostaje emigracja i zaczynanie wszystkiego od nowa Ale optymistyczne jest ze sa szczesliwcy!!!! Z trzech znanych mi rocznikow prace w zawodzie maja 2 osoby i to wlasnie za granica. Pozostali wegetuja...Co za paradoks!!!

Radzik
332
Radzik 332
#501.06.2005, 13:16

Bo ja juz szukam pracy poltora miesiaca. Bylem na niezliczonych ilosciach rozmow. Byly fantastyczne i te mniej ciekawe. Byly i takie, ze szanse na otrzymanie pracy ocenialem na 98 %. A tu nic! W Polsce jak mnie zaprosili na rozmowe, to i tak bylem juz wyrozniony. I wtedy malo sraczki nie dostawalem, jak trzeba bylo juz isc na rozmowe. Ubieralem sie w najlepsze ciuchy itd. Tutaj, jesli zadzwonisz i bedziesz sie pytal o warunki pracy zawarte w ofercie, to cie zaprosza na rozmowe. Po prostu kazdego zapraszaja! Chyba?! Ja sie nawet nie denerwuje przed taka rozmowa, choc moj ang. jest kiepski. Po prostu wiele sobie po niej nie obiecuje. Czasami ide nawet w plaszczu przeciwdeszczowym! A prawie zawsze jezdze na nie rowerem.Wniosek? Jakos do tej pory nie dostal;em roboty!Ciezko dostac, jesli wczesniej nie pracowales w UK. Chyba ze twoj angielski jest tak dobry, ze mozesz spokojnie konkurowac z rodakami, a wierz mi, wielu umie naprwade niezle, a nadal sprzata. A z tego, co przeczytalem w twoich postach, to umiesz tyle co ja, czyli nic! Bo jak przyjedziesz, to jakbys mlotkiem w leb dostal! Po tygodniu bedziesz rozroznial pojedyncze slowa! jesli jestes po szkole jezykowej lub w ogole po studiach, gdzie byl przedmiotem angielski, ale nie masz praktykiz native speakerami, to wierz mi, nic ni umiesz!Po prostu rozwiewam twe zludzenia! jest ciezko i juz. A liczyc trzeba na szczescie. Aaa! I wez buty sportowe, zeby duzo chodzic, bo na bilety to nie wyrobisz. To nie zlosliwosc, serio. ja wzialem i nie zaluje, bo w glanach by mi nogi odpadly.

Profil nieaktywny
Marlenka
#601.06.2005, 13:23

moze nie masz roboty bo przychodzisz na rozmowy w plaszczu przeciwdeszczowym ? ;)

Radzik
332
Radzik 332
#701.06.2005, 13:44

A slowo "czasami" kolega zna? Czy zawsze jest taki dowciapny? Moze sam sprobuje poszukac za granica, zamiast w polandii siedziec, bo tam cwaniakow to i tak dosyc!

Rozalia
54
Rozalia 54
#801.06.2005, 14:10

nikt nie mówil, ze bedzie latwo...sama sie obawiam, ale do odwaznych swiat nalezy...moze zacznij szukac pracy w "trampkach" a nie w glanach;)?..no nic niedlugo doswiadcze na wlasnej skórze jak tam jest naprawde

Lidia Anna
13 153
Lidia Anna 13 153
#901.06.2005, 14:12

Trampki bym raczej odradzala bo w szkockim klimacie na pewno przemokna, a to zadna przykjemnosc pracy szukac w mokrych butach:)

Rozalia
54
Rozalia 54
#1001.06.2005, 14:15

ok. w takim razie zaopatrze sie przed wyjazdem w gumowe kalosze....:)..tez sa wygodne.

Perezes
109
Perezes 109
#1101.06.2005, 14:16

To teraz posluchaj...Po malutku...pewnie ze pojdziesz na rozmowe i potem dostaniesz list odmowny, albo i nawet listu Ci nie wysla!!!Przyjezdzaj!!! Na te zormowy!!! Wal jak w dym!!! Tylko tak jak Ci mowiono!!! Odrazu kup bilet powrotny to bedziesz mial jak do domu wrocic!!!POWODZENIA!!!WYGRYZUS-NIE-POSPOLITUS-PEREZESUS-NIE-NORMALUS!!!

Profil nieaktywny
Marlenka
#1201.06.2005, 14:41

spokojnie spokojnie Radzik daj mi kilkanascie dni. wszystko w swoim czasie. powodzenia!

Radzik
332
Radzik 332
#1301.06.2005, 14:49

dzieki. Tobie tez zycze! moze bedziesz mial wiecej szczescia niz ja. Tylko nie bierz plaszcza przeciwdeszczowego :-)

Profil nieaktywny
Marlenka
#1401.06.2005, 14:59

ok, bo pomysla ze w Polsce tak sie chodzi na rozmowy o prace ;)

narkoradko
1 950
narkoradko 1 950
#1501.06.2005, 17:56

bo tu jest tak,ze na poczatku raczej trzeba sie przemeczyc w bylejakiej pracy, czasem w dziwny sposob platnej. ale pozniej ma sie w cv prace w uk i juz jest .latwiej.zalezy jeszcze o jakiej pracy mowimy. prostej pracy biurowej (dla zaczynajacych) jest sporo i jak masz jakies doswiadczenie z polski to juz cos mozna znalezc.sprawdzone..

darek77
27
darek77 27
#1601.06.2005, 18:00

Radzik a w jakim zawodzie roboty szukales?? tak sie wtracam bo przeczytalem co pisales i t 1,5 miecha mnie zadziwia???

darek77
27
darek77 27
#1701.06.2005, 18:03

No i Radek dobrze mówi (dac mu wódki) a nie odrazu strachacie chlopaka biletem powrotnym, a Radzik jak szuka roboty w glanach to sie nie dziwie ze jej nie ma!!!

ZooltaR
37
ZooltaR 37
#1801.06.2005, 18:14

w glanach to nigdzie nie dostaniesz, trzeba jakos porzadnie wygladac!Radek1 lub ktos inny wiecie moze, jakie sa stawki przy \"prostej pracy biurowej\"?

Radzik
332
Radzik 332
#1901.06.2005, 18:22

Porzadnie wygladac? Spojrzcie na szkotow, jak oni wygladaja! Porzadnie to znaczy ubrac buciki z czubem, takie jak w Posce sa w modzie? Po tym wlasnie rozpoznac Polaka, ze ubiera sie inaczej. Do tej pory nie spotkalem sie z tym, zeby ktos na mnie inaczej patrzyl tylko dlatego, ze mam glany. tu nie Polska! W ojczyznie to owszem, jak nie masz BMW i szmat z Galerii Dominikanskiej to jestes nikim. Oj, ludzie, ludzie...

Radzik
332
Radzik 332
#2001.06.2005, 18:23

A ZooltaR to juz w Szkocji siedzi chyba kilka miechow, bo widze, ze sie zna!

ZooltaR
37
ZooltaR 37
#2101.06.2005, 18:26

od ZooltaRa to sie odczep. Nie napisalem, ze w szkocji nie znajdziesz, tylko nigdzie. A NIGDZIE to jest Polska i reszta swiata, mozna to szeroko pojmowac. Tak czy siak to powodzenia zycze, szukajac pracy w glanach. Moze jeszcze w bluzie Metalica albo cos takiego??

jonny10
33
jonny10 33
#2201.06.2005, 18:29

Nie chodzi o to, ze nikim. Chodzi o ogólny image

loskowa
1 708
loskowa 1 708
#2301.06.2005, 19:52

Radzik - tutaj jest taka kultura ze nikt na ciebie nie bedzie inaczej patrzyl - bo nie da po sobie poznac co w glowie mysli o twoich glanach... ale to nie znaczy ze nie ma na ten temat pogladow i ze cie przyjmie do pracy bo nie ma to dla niego znaczenia...

misiaczek100
5
#2401.06.2005, 22:40

szkocja szkocja od roku pracuje w Irl.Pln. tutaj jak masz rozmowe to tak jakbys mial prace.co kraj to byczaj,ale jedno i tutaj obowiazuje 1/stroj a 2/angielski w takim stopniu coby sie mozna bylo dogadac.a pracy jest do cholery i ciut ciut

sztacheta
32
#2501.06.2005, 22:53

moze pociesze a moze zdoluje ale z praca jesli nie znasz jezyka nie jest najlatwiej trzeba chodzi job centre plus oferuje ale to nie wszystko potem zaczyna sie cala ceremonia wykonywanie telefonow umawianie sie na spotkania i stres czy sie uda...

jonny10
33
jonny10 33
#2602.06.2005, 09:38

Angielski podstawa, jak pisza wszyscy tutaj! To prawda! Z angielskim to prosta robote masz na bank( zmywanie, strózowanie, itp) A jak juz masz zródlo utrzymania to cisnij i szukaj codziennie lepszej pracy!Ja nie mówie tego zlosliwie, ale loskowa to racje. Nikt Cie tu nie zleje, jak w Polsce czesto bywa, ale to, ze nie przeszkadzaja glany, nie znaczy, ze pracodawca Cie przyjmie

karol23
78
karol23 78
#2702.06.2005, 10:36

prace to ja nawet tutaj w polsce znajde na prowincji tylko trzeba do diaska chciec CCHCIECCCCCC

Grzee
1
Grzee 1
#2802.06.2005, 11:24

a jaka jest sytuacja z praca wakacyjna- w barach, restauracjach? Wybieram sie do Edynburga pod koniec czerwca i zamierzam szukac

jonny10
33
jonny10 33
#2902.06.2005, 13:02

Wlasnie o takiej pracy mówie caly czas na poczatek \"kariery\" w Szkocji. Za to z wakacjami to jest tak, ze wszystkie miejsca, które przez calutki rok tylko czekaja na przyjezdnych chcacych tu osiasc na stale lub na dluzej sa w przerazajacym tepie zajmowane.Lipiec-Sierpien to miesiace, w których trudno znalezdz wlasnie taka prace, ale jak masz referencje, znajomosc angielskiego to wal jak w dym, powinienies cos znalezdz( tylko wez troche F, zeby w razie czego pozyc troche bez pracy) Powodzenia!!

narkoradko
1 950
narkoradko 1 950
#3002.06.2005, 18:13

3 miesiace mylem gary z 'niezla znajomoscia angielskiego'.mialem grube doswiadczenie w gastronomii, ze szkockiego hotelu i niemieckiego night clubu (ponad rok).szukalem pracy po hotelach i knajpach sposobem 'na job centre' i wielka dupa z tego wychodzila.moze jakby przychodzic z rana i dzwonic od razu to byloby lepiej,ale nie traccie czasu na wysylanie aplikacji szukajac pracy w tej branzy,bo to bezcelowe.w koncu wzialem sie za szukanie pracy biurowej (tym samym sposobem), doswiadczenie moje to byly 3 miesiace w biurze w firmie -krzak- (kolega w polsce dobrze po angielsku mowi:) i naprawde jest duzo latwiej.po angielsku mowi normalnie,z tepym polskim akcentem i bez fajerwerkow.a majac troche doswiadczenia to naprawde mozna cos fajnego znalezc.no i placa tak od 5.30 w gore,ale na dzien dobry w administracji to i za 4.85 bym pracowal.polecam zagladanie na strony jobcentre,reed.co.uk i s1jobs.reszte sobie darujcie,to wystarczy.najlepiej wiec zaczepic sie byle gdzie za obojetnie jaka kase,tylko najlepiej tak,zeby miec z 2-3 dni w tygodniu wolne w dni robocze i pracowac w weekendy.i maly bonus..1.jesli mowicie w miare spoko po angielsku,2.macie jakies nikle chociazby biurowe doswiadczenie (najlepiej w komputerach:) i 3.piszecie dosc szybko po klawiaturzeto zajrzyjcie tu: (w innym przypadku nawet nie piszcie)www.right4staff.comwynajdzcie email oddzialu w glasgow i trujcie o prace w edynburgu..

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis