hmmm... trudna sparwa.
Jedyne co moge doradzic - to najpierw pojsc do pracodawcy i ostro sie wyklucic o brakuajca zaplate, ew. postraszyc sadem pracy i tym ze jesli to sie natychmiast nie wyjasni to zlozysz zazalenie do DTI (Depatament of Trade and Industry) Employment Tribunal oraz zglosisz to w Home Office. Duza szansa ze podziala. Tylko musisz mowic pewnie i z przekonaniem wyjasnic ze to nie przelewki i zadzwonisz i zglosisz ich gdzie sie da. Takze na Policje.
Jestesmy legalnymi obywatelami EU i parcodawcy nie moga sobie juz leciec w kulki, ze tak to anzwe, jak to robia z emigrantami.
Jesli to niepodziala - radze sie zglosic Policje i sie tam poradzic.
Ja zaczal bym od sprawdzenia ile podatku odprowadzil twoj pracodawca od twojego wynagrodzenia. To na tym pejslipie powinno byc. Bardzo czesta sytuacja i oczywiscie calkowicie legalna to to ze zostal odprowadzony bardzo duzy podatek z pierwszych tygodni pracy. Jezeli pracowales tam tylko 3 tygodnie to nalezy sie zwrot tego podatku bo nie przekroczyles pewnie zadnego progu. Aby uzyskac zwrot musisz isc do pracodawcy do sekcji gdzie sie zajmuja wynagrodzeniami i oni powinni sie temu przyjrzec. Zwykle zwrot nastepuje poprzez dedukcje podatku z wynagrodzenia z nastepnych tygodni ale jako ze ty juz tam nie pracujesz wiec musisz sie upewnic u pracodawcy czy podatek jest nadplacony i napisac list do Inland Revenue z prosbia o zwrot. IR napisze ci list czy zwrot sie nalezy czy nie. Jezeli sie nalezy przysla ci pismo z dodrukowanym czekiem do zrealizowania na kwote nadplaconego podatku. Natomiast jezeli ci pracodawca wyplacil ci polowe wynagrodzenia bo sobie tak "polecial" to najlepiej zastosowac sie do wskazowek z powyzszych postow.
moniaa5 tak. jest to legalne. W brytyjskim prawie dni wolne "zarabia sie" w ciagu roki - ok 2 dni za miesiac - lub podobnie - zaleznie od kontraktu + ew. bank holidays w ktore pracujesz.
Jesli odchodzisz z firmy - zostajesz rozliczona z 'holidejsow' - jesli 'zarobilas' ich wiecej niz wzielas - firma musi ci za nie zaplacic jak za normalny dzien pracy, jesli wiielas wiecej - ty musisz oddac firmie.
Coz, ja mam jeszcze lepsza sytuacje.
Pracuje w pewnej firmie od ponad 6m-cy. Dwa miesiace temu przejela nas inna firma i zrobili transfer pracownikow. 15 listopada dostalem ostatnia wyplate z poprzedniej firmy. I od tego czasu nic nie wplynelo na moje konto. Nowa firma, mnie i kilku innym osobom (wylacznie polakom), nie zaplacila za ostatnie 5 przepracowanych tyg. Menadzerka na pytanie co jest grane, z poczatku zbywala nas, mowiac ze sprawa jest zalatwiona i za tydzien dostaniemy pieniadze. Gdy kasa po tygodniu nie wplynela, powiedziala ze na pewno wplynie w nastepnym tygodniu. W tej chwili od pierwszj naleznej mi wyplaty minelo juz 6 tygodni. I wyglada na to ze nikt w tej firmie sie tym nie przejmuje (nikt z szefowstwa). W ostani piatek czesc ludzi dostala wyplata (ja nadal nie), ale nie dostali nadal za pierwszy przepracowany tydzien. Dzisiaj dzwonilem do przelozonej mojej pani menadzer. Jedyne co byla mi w stanie powiedziec to to, ze nie wie co sie stalo z moimi pieniedzmi. Wlosy deba staja. A myslalem ze na zachodzie cos takiego mi nie grozi. Jaki to czlowiek naiwny. Maja tu taki sam burdel jak w polsce, albo i wiekszy.
I zastanawia mnie tylko, czy to ze w glosie i zachowaniu tych ludzi wyczuwa sie totalne "mam cie w dupie, nie zawracaj mi glowy" wynika z tego ze jestem z zagranicy czy innych pracownikow tez tak traktuja?
Uwaga z tego co tu czytam to chyba wszystkie przypadki mowia o pracy agencyjnej. Department of Trade and Industry - dochodzenie trwa okolo 6 tygodni natomiast tylko moze dotyczyc spraw zwiazanych z Employment Act a nie z wynagrodzeniami. Sam dostalem odnich list niegdys o wczeciu dochodzenia pozniej jednak nie otrzymalem zadnych wiadomosci. Dalej, jezeli chodzi o porade w Citizens Advice Bureu to beda mieli to w powazaniu. Pracujac dla agencji doswiadczylem podobnych problemow. Dlatego pierwszym krokiem jest wstapienie do zwiazkow zawodowych a drugim udanie sie do prawnika. Koszt umiarkowany jezeli bedzie kilka spraw tzn. kilka osob. Policja to tez rozwiazanie ale nigdy nie korzystalem z niego. Z moich wiadomosici wynika ze wiekszosc agencji przygrywa z wynagrodzeniami te z ktorymi skutecznie udalo mi sie walczyc to Adecco i JobPertemps. Jezeli ktos ma wlasnie z nimi problem to piszcie [email protected] postaram sie pomoc. Najlepiej jednak jest nie pracowac dla agencji i miec staly kontrakt bezposrednio z pracodawca. Bycmoze wpisywanie niezetelnych pracodawcow na forum byloby rozwiazaniem dla wszystkich
witam
SPOTKALO MNIE COS CZEGO NIKOMU NIE ZYCZE
otoz przepracowalam prawie 3 tygodnie w jednej z firm
wyplacili mi jakas polowe naleznego wynagrodzenia
gdzie i czy wogole mam szanse sie zwrocic
o pomoc w odzyskaniu naleznosci
prosze o Wasze wskazowki
pozdrawiam z Glasgow
Anecia