a kiedy przyjechalas do eduynburga? czy to byl koniec czerwca moze gdzie chodza toury po barach i restauracjach i przyjmuje sie wtedy srednio 30 cvkow dziennie? ja nie mowie ze pracy nir ma bo sie znajdzie ale odradzam przyjazd pod koniec czerwca lepszy juz jest sierpien.no i oczywiscie nie mailas wiekszego stresa bo jako au pair mieszkanko bylo i jedzonko tez wiecpraca to tak naprawde kwestia czasu.para przyjechala niedawno i po kilku dniach wystukali sie z kasy, ok znalezli szybko prace ale jak tu przezyc ponad tydzien do wyplaty????
Moze niektorzy sie boja, wiekszosc jednak probuje poprostu wytlumaczyc,
ze pracy trzeba poszukac, sama sie nie znjadzie - a to BEZ jezyka
jest b. trudne. Jak sama piszesz jezyk znasz dobrze - i
swietnie , ale to powoduje, ze
masz wiele wiecej mozliwosci, niz przecietny Kowalski, ktory tu
przyjezdza.
O czywiscie do odwaznych swiat nalezy i jak ktos ma ochote zaryzykowac
i sie odpowiednio przygotuje, chocby powkowawszy troche slowek z
rozmowek, to mu sie ma prawo udac - ale to jest loteria i sa tacy,
ktorzy nie maja potem nawet pieniedzy na powrot.
anniexxi - roznica polega wlasnie na tym ze jak sama napisalas znasz angielski. a jak wyobrazasz sobie rozmowe przez telefon nieznajac angielskiego.....? nawet osoby co znaja w jakims stopniu jezyk przez telefon sobie juz nie radza, a obecnie 99% procent ogloszen zawiera informacje ze by aplikowac o prace trzeba zadzwonic do pracodawcy.
Język to podstawa- wszyscy piszą.
Ja jadę we wrzesniu w ciemno, całyczas podkuwam język(niestety nadal podstawowo). W lipcu idę na intensywny kurs. Ale i tak myślę, ze najbardziej nauczę się będąc na miejscu, poniewaz cały czas będę obracał się w tym języku. Mówią, e na początek z taką znajomością języka, to dostanę 5 funtów. A Wy co myślicie, gdy podszkolę się z języka na miejscu, to bedę miał szanse na większe zarobki?
nie chodzi tu o straszenie. Nalezy wziac wszystkie mozliwosci pod uwage (poczytaj forum to moze zrozumiesz)''Boicie sie ze wam prace zabiora co?'' :D A jak ze nie, boimy sie takich ludz jak rodzina wronka ze zabiora nam prace 60h/tydz za £175tu jest link http://www.szkocja.net/forum/messag...
No tak u mnie byle o tyle latwo ze mialam sie u kogo zatrzymac i mialam kase zeby przezyc 2tyg do pierwszej wyplaty. W zaleznosci od tego czego sei czuka, czy jedzie zeby sei na cokolwiek zalapac czy cos dobrego to roznie bywa. Ja przed wyjazdem mialam straszne niegatywne nastawienie,ze nie znajde prace, ze bede zebrac, ze wroce po 3tyg najwyzej bez grosza, bo wysywalam mase cv i aplikacji przed wyjazdem przez internet ale bez powodzenia ale wystarczylo sei na miejscu pokazac
Nie moge zniesc gdy widze ze ludzi ktorzy juz mieszkaja w szkocji/ edynie mowia ze tu nei mia pracy zeby nie przyjezdzac ze jak sie part time znajdzie to prawie cud i w ogole. Ja przyjechalam bez NIN,konta, z bylejakim doswiadczeniem jako Au Pair no ale musze przyznac ze po angielsku dobrze gadam. I po tygodniu od zlozenia pierwszych papierow rozdzwonily sie telefony z ofertami. Teraz mam 2prace/ fulll i part time w barach i dobrze zyje i jest niezle. Dlatego nie straszcie ludzi ktrozy maja nadzieje!!!Boicie sie ze wam prace zabiora co?