Do góry

takie małe pytanko

Temat zamknięty
Iwona
9
Iwona 9
08.02.2006, 22:25

czy jadac "w ciemno " do szkocji mam szanse na znalezienie pracy??w jakims hotelu,restauracji?? czy moze lepiej nie ryzykowac i szukac ofert za posrednictwem biur?? a moze to wieksze ryzyko?? nie wiem juz sama...

Koallsky
Glasgow
2 565 59
Koallsky Glasgow 2 565 59
#109.02.2006, 09:06

to musi byc twoja decyzja ...  nie ma opcji bez ryzyka

Iwona
9
Iwona 9
#209.02.2006, 09:47

w sumie tak,ale to dośc duze ryzyko jak dla mnie-biorąc pod uwage ze nikogo tam nie mam.zadnych cioć, wujków, kolezanek nikogo.nikt mi nie pomoze w razie czego.eh...cięzka sprawa :)

Iwona
9
Iwona 9
#309.02.2006, 09:48

aha a miałam pytac,jacy ludzie w tej Szkocji? w miare pomocni i zyczliwi?

Lola_26
2 867
Lola_26 2 867
#409.02.2006, 09:54

Jak masz jeszcze trochę czasu do wyjazdu, to spróbuj coś znaleźć przez internet. Nie musisz od razu jechać do Edynburga, tu zycie jest drogie. Pracę przez internet mozna znaleźć i nawet dobrą. Będzie to pewne. Zawsze jak sobie posiedzisz nawet w mniejszej miejscowości, mozna się potem przenieść np. do Edynburga. Będziesz juz miała obraz kraju, zwyczajów i ogólnie jak tu jest. A ludzie? Rózni, jak wszędie. Zalezy od trafu. ja jednak nie liczyłabym na jakąś szczególną pomoc ze strony rodaków.

Iwona
9
Iwona 9
#509.02.2006, 10:05

no własnie,nasłuchałam sie juz troche o rodakach :) a wydawało by sie ze swoj swego zrozumie.przez internet niby szukam.mam stronki jakies i przegladam je regularnie. hmm..moze cos sie trafi..

Iwona
9
Iwona 9
#609.02.2006, 10:08

tylko obawiam sie ze moge nic nie znalesc,a wyjechac musze.takze pozostanie mi wyjazd w ciemno i co wtedy? umre ze strachu :)

Lola_26
2 867
Lola_26 2 867
#709.02.2006, 10:09

Z tymi rodakami to jest tak naprawdę róznie. Byt określa świadomość. Tutaj na forum mozna spotkać fajne osoby, ale weźcie pod uwagę, ze to moznaby powiedzieć Polacy z wyzszej półki. Mam na myśli pewną stabilizację. Bo wiadomo, ktoś kto nie ma gdzie mieszkać, nie ma pracy, nie ma sytuacji w miare klarownej nie pomyśli o załozeniu internetu. Tacy ludzie chętniej pomogą. Ale ogólnie spotkacie raczej wiadomo jakich Polaków...

Iwona
9
Iwona 9
#809.02.2006, 10:17

a czy szkoci oszukuja? zatrudniaja i np.nie wypłacaja kasy? znalazłam ogłoszenie dla opiekunki do dziecka ktora przy okazji pomoze w lekkich pracach domowych.i teraz pytanie czy to rzeczywiscie beda lekkie prace domowe czy tak jak znajoma w Holandii bede lekcewazona i zaganiana do dojenia krów( zaznaczam ze miała sie opiekowac dziecmi,o krowach nic nie wspominali).tyle sie słyszy o oszustwach ze człowiek pod kazdym ogłoszeniem dopatruje sie jakiegos przekrętu.

Lola_26
2 867
Lola_26 2 867
#909.02.2006, 10:23

Wiesz co, ze szkotami to jest tak jak ze wszystkimi ludźmi. Są rózni po prostu. Tez spotkałam, jak kazdy, róznych Szkotów. Ja wyjechałam do pracy, którąz nalazłam przez internet. Dostałam kontrakt pocztą /kilkanaście stron/, widziałam str. intenetową, wiedziałam gdzie będę pracować, wyjechali po mnie na lotnisko. Sama konkrety, nie miałam podstaw do obaw. Raz dostałam niby-fajną ofertę pracy, ale nie podobało mi się jedno zdanie, które facet do mnie powiedział. I nie gadałam z nimi więcej. Wyjezdzałam tez na praktyki, wszystko było cacy załatwione, ale tez dokładnie ich sprawdziłam. Było inne biuro, ale intiucja mi podpowiedziała, ze tamto nie. Takze intuicja. Poza słowem mówionym są tez inne znaki. Jeśli nie ma konkretów, mozna zauwazyc olewający spsób podejścia do sprawy to nie jechać. Trzeba trochę pomyśleć i ocenić sytuację realnie, obiektywnie.

Iwona
9
Iwona 9
#1009.02.2006, 10:35

no własnie trzeba wyczuc sprawe.tylko czy ja bede to potrafiła? :) narazie szukam ofert od prywatnych pracodawcow,jakas pomoc domowa,opieka do dzieci wieksze firmy zostwiam sobie na pozniej:) moze taka "pani szkotka" potrzebujaca pomocy w domu mnie nie oszuka tak jak np.jakies biura czy firmy.sama juz nie wiem,dostaje fioła bo musze juz zaczac działać... 

Monika
6
Monika 6
#1109.02.2006, 11:40

kazda decyzja jest ryzykowna, nawet jak znajdziesz prace zanim przyjedziesz to i tak moze sie okazac ze jej nie masz, wielu osobom sie to przytrafilo. Wiec czy przed czy na miejscu i tak jes ryzyko.

Konrad
27
Konrad 27
#1209.02.2006, 11:41

ja tez mam zamiar jechac w ciemno i póki co nie pękam. Bez ryzyka nie ma chwały!!!!!!!!

Iwona
9
Iwona 9
#1309.02.2006, 12:23

wiesz butla ,w takim razie ja jestem mniej odwazna od Ciebie.ryzykowac sobie moge w kraju a nie na obcej ziemi :) i co zaryzykujesz ,nie uda sie i wrocisz z niczym?stac cie na to?? bo mnie nie bardzo.

Tomek
30
Tomek 30
#1409.02.2006, 14:29

musisz sie zabezpieczyc na wypadek ze bedziesz szukal pracy przez jakis czas, najlepiej jak wezmiesz ze soba tyle pieniedzy ze utrzymasz sie przez 2-3 m-ce bez pracy, poza tym to tez zelazy od twojego angielskiego, spotkalem taka dziewczyne ktora dostalaby prace od zaraz jako kelnerka, ale jej angielski byl za slaby i musiala szukac dalej, tak to bywa

aneta
20
aneta 20
#1509.02.2006, 19:06

mona ma rację zawsze jest ryzyko mój mąż pojechał do pewnej pracy z kolegą który pracował tam już rok, niestety prawie miesiąc są bez pracy:(dzięki znajomemu znależli dorywczą pracę. przez 2 tygodnie szukali w prtwatnych firmach w agencjach dużych firmach i nic:(((podobnież tu sezon zaczyna się od marca liczymy na yo że w końcu coś się ruszy bo teraz jest zastój.przemyśl decyzję bardzo bardzo dokładnie, nie wyrywaj się że muszę że teraz musi się udać bo niestety nie zawsze się udaję a uwierz ja jestem OPTYMISTKAPOZDRO

Iwona
9
Iwona 9
#1609.02.2006, 19:21

no własnie a ja niestety "musze" i czasem sie boje sie zeby to nie przesłoniło mojego zdrowego rozsądku.mam dwa numery telefonow, ktore znalazłam na stronkach- podanych zresztą na tym forum, przez zyczliwe osoby,jutro kupie  karte( jakis grosik?)i bede dzwoniła.zobacze przy okazji jak tam moj angielski sie sprawuje :) 

  • Strona
  • 1

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis