mnie nikt już 2 rok nie ściga. jak powiedzieli w US: "siedzieć cicho i samemu nie przychodzić" - każdy urzędas w każdym urzędzie mówi co innego, mają jeden, wielki bajzel. naczelnik US stwierdził, że ścigać będą przede wszystkim osoby z własną firmą, które kombinują z działalnością w jednym i pracą w drugim kraju + różne zwolnienia i odpisy, na czym sporo skarb państwa traci. dla kilku złotych podatku nikt cię gonić po świecie nie będzie raczej.
radnor-w bajzel w US nie wierze, pamiętam jak 1.05.2003r piliśmy ze znajomymi piwko na nie używanych torach w Krakowie i policja dała nam po 50 dych mandatu-olałem to a wczoraj przyszło pismo z US,że mój zwrot podatku został przekazany policji na poczet spłaty. Stałem się :DŁUŻNIKIEMajatobe-zapytam dzisiaj babci jak to jest i odpisze. Pozdrawiam
nie rozumiem twojego problemu jeżeli 2 lata płaciłes na wyspach podatek i wszystko było spoko to zamknij rok podatkowy na wyspach rozlicz sie tam a nowy rok podatkowy zaczniez w kraju i nic nie musisz płacic podatek w/g ustawy to zobowiazanie w stosunku do panstwa wynikajace z dochodów w danym roku podatkowym przecież prawo nie działa wstecz.jestesmy w unii i mieszkac mozesz gdzie chcesz tylko pamietaj które kraje maja zniesione podwojne opodatkowanie a które nie
pozdro
2 lata temu postanowilam wyjechac do szkocji-na stale, zerwalam wszelkie powiazania z polskimi urzedami, wyrejestrowalam sie skad trzeba bylo...na dzien dzisiejszy chce wrocic-w lipcu lub wrzesniu...skladac pismo, ze moj osrodek utrzymania przenioslam na stale za granice, po czym wrocic -to bezsensowne, nie odzywac sie? opinii na temat doplaty podatkow jest mnostwo, sprawa 183 dni, rezydentura podatkowa itd...jednak jakos nie moge trafic na taki, ktory traktowalby o moim przypadku...beda scigac,czy nie...?dac sobie spokoj z szukaniem pracy w tym roku po powrocie...?czy ktos moze pomoc?dzieki, a.