Do góry

Zakaz uzywania polskiego w pracy

Temat zamknięty
Damian
37
Damian 37
20.07.2006, 22:27

Witam


Otoz u mojej dziewczyny w pracy okazalo sie, ze wprowadzili sobie calkowity zakaz uzywania jezyka polskiego, rowniez miedzy Polakami. Jesli Polacy pracuja razem i np ktores nie zna jakiegos slowa po angielsku to maja sie zglosic do biura, a nie uzywac polskich slow. Niektorzy "niepolscy" pracownicy sugerowali nawet zeby uzywac "body language".


Jak dla mnie to jawna dyskryminacja i uderzam z tym do job center i advice office, zeby sie dowiedziec dokladnie co z tym "fantem" zrobic.


Czy moze ktos z Was mial podobny problem albo ma pomysl jak to rozwiazac?


U mnie w pracy jak mi Szkoci powiedzieli, ze nie mam uzywac polskiego jezyka to ich wysmialem i na tym sie skonczylo.


Znajomi proponuja, zeby moze wytoczyc im jakas sprawe o dyskryminacje... tylko czy warto...


 

Mateusz
898
Mateusz 898
#120.07.2006, 22:31

Nie dyskryminacja tylko jasne i rozsadne zasady. Jestes w Szkocji? Pracujesz w Szkocji? To przyjmij do wiadomosci, ze jezykiem oficjalnym jest tu jezyk ANGIELSKI. Skoro wlazles miedzy wrony to kracz jak one i nie wydziwiaj. Jak uderzysz do sadu i job center to cie wysmieja i slusznie.

Damian
37
Damian 37
#220.07.2006, 22:37

hehe
Jesli piszesz tego posta siedzac w Szkocji to czemu nie uzywasz angielskiego skoro juz tu jestes?
W kontaktach z obcokrajowcami to norma. Ale nie zgodze sie, ze czlowiek nie ma prawa uzywac ani slowa po polsku jesli rozmawia z drugim Polakiem, a w rozmowie nie uczestnicza obcokrajowcy.
To jest zasadnicza roznica
A Szkoci sie wysmiewaja z takich jak Ty co chowaja d.... w krzaki.

Profil nieaktywny
gemini
#320.07.2006, 22:37

Biszop ma racje!W Polsce nie jestesmy i nalezy uzywac jezyka tutejszego a nie polskiego! Moj chlopak pracowal w banku i tez poproszono go, innych Polakow, jak i Hiszpanow tam pracujacych o nie uzywanie polskiego czy innych jezykow narodowych. A swoja droga to nie kulturalne uzywac jezyka, kt inni nie rozumieja. Jak jestes wsrod szkotow to mow po ang a nie po polsku.

Profil nieaktywny
gemini
#420.07.2006, 22:38

naimad: szkoci sami chowaja glowy w piasek wiec nie mow o wysmiewaniu...

Xawery
130
Xawery 130
#520.07.2006, 22:41

jest to zachowanie prawem zabronione i jak najbardziej jest to forma dyskryminacji. W jakimkolwiek urzedzie, szkole, bibliotece itp. popros o "dicrimination clime form". formularz po wypenieniu zaklejasz i do skrzynki wrzucasz (bez znaczka). Badz tez dzwonisz do instytucji przy Concill'u zajmujacej sie zwalczaniem dyskryminacji i wyluszczasz problem. z  cala pewnoscia zajma sie sprawa. W moim  regionie taka instytucja nazywa sie FRAE Fife, jaka w Edi nie wiem. w razie czego zadzwon do FRAE i tam ci dadza namiary na ich odpowiednik w Edi.

Mateusz
898
Mateusz 898
#620.07.2006, 22:41

Nie rozumiem co ma chowanie d... w krzaki do uzywania jezyka angielskiego...
Nie usprawiedliwiaj swojego nieuctwa tylko staraj sie mowic jak najwiecej po angielsku. Zobaczysz ze z czasem bedzie Ci o wiele latwiej.

Xawery
130
Xawery 130
#720.07.2006, 22:43

Co do wytaczania sprawy to ostatnia instancja, zazwyczaj pomaga interwencja.

Mateusz
898
Mateusz 898
#820.07.2006, 22:48

Xawery nie pitol i nie podpuszczaj kolesia, bo pracodawca ma prawo zakazac porozumiewania sie w jezykach innych niz angielski chociazby ze wzgledu na bezpieczenstwo pracownikow. WYbuchnie pozar, instrukcje przy ewakuacji beda wydawane po angielsku, a polowa ciolkow ich nie zrozumie i sie upiecze.

Xawery
130
Xawery 130
#920.07.2006, 23:00

B- kazdy ma prawa.

Aga
169
Aga 169
#1020.07.2006, 23:11

ja w poprzedniej pracy tez zostalam poproszona o nieuzywanie jezyka polskiego w rozmowie z Polakami, szczegolnie gdy w poblizu byli klienci, ktorzy mogli sie czuc niekomfortowo, co innego bylo podczas przerwy, mow ile chcesz nawet po chinsku; poza tym szefostwo (Szkoci) poprosili pozostałych Szkotów o uzywanie poprawnego angielskiego a szkockiego slangu, wiec trzeba pamietac ze praca jest miejscem w ktrórym poslugiwac sie powinnismy jezykiem administracyjnym;
teraz pracuje z samymi Szkotami a oni prosza bym ich uczyla polskiego - latwo sie domyslic jakich slow w szczegolnosci :))

lockeABR
66
#1121.07.2006, 16:29

   Po pierwsze nikt nigdzie nie ma prawa zakazac dwom osobom rozmowy w jakimkolwiek jezyku. Tak jak noszenia narodowych symboli itp. W UK, niestety w kilku innych krajach Europy juz nie, wolno takze nosic w eksponowanym miejscu symbole religijne czy wyrazajace swiatopoglad (w tym nawet chyba faszystowskie)>
   Faktycznie moze to i niegrzeczne porozumiewac sie po polsku przy Szkotach  ale do jasnej cholery - nie wiedzieli co robia zatrudniajac takich a nie innych pracownikow?
   A odnosnie bezpieczenstwa? Pracodowca zobowiazany jest do przeprowadzenia odpowiednich szklen i kursow a jezyk tu nie ma nic do rzeczy. Czy niektorzy mysla, ze w zakladach gdzie pracuja gluchoniemi nigdy nie wybucha pozar?
   A w dodatku Szkoci faktycznie sa zainteresowani naszym jezykiem (jedni mniej inni bardziej) - i nie tylko przeklenstwami.

Anna
50
Anna 50
#1221.07.2006, 17:18

Akurat moi pracodawcy nie maja nic przeciwko jezykowi polskiemu i rozmwoach w moim jezyku, tyle ze to raczej mi jest glupio rozmawiac po polsku jezeli oni go nie rozumieja. Pozatym zgadzam sie jestesmy w Szkocji i powinnismy mowic po angielsku ale inna sprawa jezeli zostajemy sam na sam z Polakiem. Temu to sie troche dziwie. Ale zasady jak zasady, roznych ma sie szefow. Nie wszyscy sa fajni i mili. A co do tego job center, bo Biszop przyznaje racje taka sprawe po prostu moga wysmiac albo potraktowac jako zart.

Damian
37
Damian 37
#1323.07.2006, 11:48

Co do niektorych to polecam dokladne czytanie postow. Otoz jakims cudem razem z dziewczyna znamy angielski i przy Szkotach i obcokrajowcach jak najbardziej uzywamy angielskiego, ale jesli Polak Polakowi chce wytlumaczyc co ma zrobic  (bo dziewczyna pracuje w owym miejscu od niedawna, a nie kazdy zna wszystkie specjalistyczne slowka - nie tylko po angielsku)), to wg mnie rada zeby uzywac w tym przypadku "body language" albo biegac non stop do biura zakrwawa juz na kpine. Ale niektorzy Szkoci sa coraz bardziej uprzedzeni do Polakow i staraja sie byc jak najbardziej zlosliwi. Szczesliwi ktorzy maja samych wspanialych szefow.
a z dobrych rad postaram sie skorzystac i dziekuje.
Pozdrawiam

orionka
505
orionka 505
#1423.07.2006, 22:26

byłam w Niemczech na basenie ,na słupach były rysunki zakazujące wskakiwania na główkę do wody,dla ludzi różnych narodowości to wystarczyło,dla Polaków extra pod spodem było napisane "zakauje się wskakiwania na główkę do wody" ,na lotnisku w Glasgow są tabliczki z zakazem palenia,Polak po wejściu na halę wyciąga papierosa ,żona ciągnie go za rękaw i pokazuje tabliczkę i mówi że nie wolno palić,a on na to że po polsku nie napisali że nie wolno palić ,to on nie wie że nie wolno,i tak samo z mówieniem po polsku w pracy,a przepisy BHP,przecież w razie nieszczęścia polacy posmażą się bo po polsku nie powiedzieli że się pali-wiecie co ? -wasze zachowanie jest żenujące!!!A jeśli choć trochę znacie angielski to zapytajcie dlaczego nie wolno mówić po polsku zamiast wytaczać sprawy o dyskryminację.

kerle
20
kerle 20
#1523.07.2006, 22:54

Poruszalem temat kilka dni temu. Streszcze, ze szanujacy hotelik edynburski w nie oficialny sposob upomnial pracownika, ze rozmowy podczas pracy w jezyku polskim nie sa mile widziane, a wrecz zakazane. Jak juz w moim poprzednim poscie wspomnialem logiczne jest, ze to jest lamanie praw ludzkich i lamanie praw mniejscosci narodowych. Sprzecznoscia jest, ze sama osoba, ktora wystowowala i wprowadzila "regulamin" zaprasza mnie na "szkolenia zakladowe" bym ludziom tlumaczyl o co w nich chodzi. Wtedy im nie przeszkadza, ze sie mowi po polsku w miejscu pracy.sic! 

kerle
20
kerle 20
#1623.07.2006, 22:57

nie wspomnialem, ze rzecza oczywista jest, ze rozmowy pomiedzy Polakiem i Polakiem, bez udzialu osob trzecich, beda prowadzone w jezyku polskim. Natomiast postac rzeczy zmi3nia pojawienie sie osob trzecich w poblizu, lecz wtedy wkracza wychowanie rodzinne.Pozdrawiam. 

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#1723.07.2006, 23:09

Oczywiscie, ze to dyskryminacja i trzeba z tym walczyc, tylko rozsadnie. Moze sprobowac najpierw porozmawiac z pracodawca. Zakaz taki ma uzasadnienie w miejscach pracy, dzie jest kontakt z klientami, np w barze, czy tez w szpitalu, przy pacientach. Niektorzy moga pomyslec, ze ich obmawiamy, smiejemy sie z nich... Ale w innych sytuacjach mamy prawo mowic po polsku. I nie sluchajcie madrali, ktorzy mowia, ze sie beda z was smiac w urzedach, nie beda. Potraktuja sprawe bardzo powaznie. Rzad walczy o tolerancje i podkresla to na kazdym kroku, nie zauwazyliscie? Sam zwrocilem uwage pracodawcy na brak tolerancji w pracy, odbylo sie spotkanie ostrzegawcze dla szkotow i bylo juz ok. Nie bojcie sie walczyc o swoje!

Profil nieaktywny
tommyedin
#1823.07.2006, 23:14

jak zabronili uzywac jezyka polskiego w mowie to mozecie lisciki jeszcze pisac hehe :))
a tak na serio to sami dla siebie powinniscie ograniczac uzywanie polskiego.. jesli wciaz gadasz po angielsku szybko Ci wejdzie a o to chyba kazdemu tu chodzi zeby poslugiwac sie jezykiem angielskim bez problemu

Kamil
20
Kamil 20
#1924.07.2006, 18:55

Sam pracuje pod w Perth w hotelu - szef co chwila prosi zebysmy go nauczyli jakis slow po polsku a mimo to dla kazdego jest to normalne ze w szkocji gada sie po angielsku - po co robic szum z czegos oczywistego ??

  • Strona
  • 1

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis