i jeszcze to dla ulatwieniawww.norfolkline-ferries.co.uk/PL/dodam, ze bilety na prom warto wykupic online, wtedy sa w granicach £20- £50, a kupujac je na miejscu placimy okolo £100, a i jeszcze dosc wazne - najlepiej wykupic na poranne rejsy tj. na godzine 4.00 lub 6.00, unikniemy korkow, ktore w godzinach przedpoludniowych sa dlugosci 30 - 40 kilometrow, ja tak przynajmniej trafilam
To ja kontynuję. Z PL do Szkocji analogicznie: Berlin -> Magdeburg -> Hanover -> Zagłębie Rury -> Venlo -> Eindhoven -> Antwerpia -> Gent -> Brugge (drogowskazy na Oostende) -> Dunkierka (-> Calais, Bolonia). Jadąc do/z Bolonii można nie jechać wzdłuż wybrzeża tylko ściąć ten łuk przez St Omer i takie tam. Możliwy wariant tej opcji: M6 do Birmingham i dalej M40 do M25 i objechać Londyn od południa. Trochę dłużej, ale wygodniej, bo cały czas autostradą a nie tylko dwupasmówką - nie ma rond, i tak dalej. W dzień - korki. OPCJA 2: Dojechać do Newcastle i tam promem do Amsterdamu, a dalej prosta droga. To jest opcja której ja nie preferuję, bo jest droższa, ale za to mniej jest jazdy. KORKI: Tak jak zauważyła koleżanka: dobrze jest ze Szkocji wyjechać tak, żeby w Dover być nad ranem (czyli ok. 9 godzin wcześniej, jeśli jedzie się nocą). W ten sposób mamy spokój na korki w UK, bo jedziemy nocą, we Francji lądujemy rano, przed Antwerpią kładziemy się spać, żeby przeczekać poranny szczyt a drugi szczyt nas dosięga kiedy jesteśmy gdzieś na niemieckiej autobahnie. KOSZTA: przy spalaniu 8 litrów na setkę i pierwszej opcji, czyli dystansie niecałych 2000 km wychodzi około 160 funtów w jedną stronę + prom ok 20-40 (jeśli kupiony on-line z wyprzedzeniem). CZAS: Mój rekord to 21 godzin ale to było w Wigilię, absolutnie bez ruchu na drogach. Zwykle w sumie z drzemką i postojami wychodzi w okolicach 30 godzin. TIPS'N'TRICKS: Nawet początkujący kierowca powinien dać sobie radę. Ważne, żeby robić regularne postoje. Nawet 5 minut przy którym wyjdziemy z samochodu, zrobimy pięć przysiadów i przespacerujemy się parę kroków pomaga. Ja zwykle staję co 3 godziny na takie mini stopy a poza tym robię dwa duże - jeden drzemkowy a jeden jedzeniowy. W Belgii nieco tańsze paliwo, ale nie na tyle tańsze, żeby specjalnie się pałować i szukać tam stacji. Dużo taniej za to jest na stacjiach poza autostradami, więc jeżeli widzimy stację w pobliżu węzła autostradowego warto zboczyć te kilkaset metrów. W UK trzeba uważać na fotoradary, od Francji prędkośc podróżna rzędu 130-140 nie powinna sprawić problemów.
bilety na promy z Dover na ląd mozna kupic za posrednictwemwww.aferry.combilety na prom z Newcastle upon Tyne na ląd mozna kupic na stronie http://www.dfds.pl/dsw/pl
ja 2 razy plynalaem tym z Newcastle za 280 w dwie strony i mam 1200km do Warszawy ale teraz w styczniu dzwonilem do polskiej filii Dfds w Gdyni i powiedzieli zebym w przyszlyn roku kupowal u nich bo maja 25% znizki (to by 70 taniej bylo) a tak poza tym to nawet mnie nie skasowali za zmiane pasazera (w UK 10 fuli od osoby). Wtedy by wyszlo 210 prom i ze 100-120 na paliwko...a no i plus melange na promie hehe. Pozdro
tunel jest drozszy, za to jest szybciej i nie zalezy od pogody (z tym, ze jesli mocno wieje i promy odwoluja, to robi sie kolejka do pociagu i nawet majac gotowy booking mozna sie nie moc dopchac bez opoznienia- raz tak mialem, pzrejechalem do Anglii z 7 godzinnym opoznieniem).znizka 25% za powrotny z Newcastle wkupowanym w Polsce dotyczy chyba tylko oplaty w jedna strone, wiec tak naprawde jest ok 12.5% (w jedna strone full price, powrot 25% off).promy na "short crossing" tzn z Dover, Folkestone, Ramsgate do Calais, Boulogne, Dunkerque pobieraja oplate za samochod i do 5 osob. promy na dlugich liniach z reguly wymagaja kupna kajuty i wtedy placi sie w proporcji do liczby osob. stad, jesli jedzie 5 osob - taniej sie przejechac do Dover, jesli tylko 2 osoby to roznica kosztow sie zmniejsza.sa jeszcze inne trasy: Hull-Rotterdam 10 godzin w nocy - wymaga kajuty, Harwich-Hoek Van Holland ok. 6 godzin - mozna na siedzaco w fotelach "lotniczych" - ale generalnie nie polecam - ani taniej, ani szybciej.
Od lat jestem za opcją Newcastle-Amsterdam.Po przyjeździe do Polski człowiek jest mniej zmęczony i może na spokojnie posiedzieć z rodziną a nie iść od razu spać. Bilety kupione w Polsce są tańsze i można płacić angielską kartą lub jak kto woli - przelewem bankowym. 25% taniej od biletu powrotnego to zawsze coś :)numer do PL: +48 58 306 24 44Jak dla mnie no. 1.
Co chwila ktoś o to pyta, więc natchniony postem Renault-drivera postanowiłem wyjaśnić to raz na zawsze.
OPCJA NR1: Przez Dover:
Z Edynburga lub Glasgow wyjeżdżamy autostradą M74
(Z edynburga można przez M8 albo przez A702 na Biggar).
Jedziemy cały czas prosto, wjeżdżamy do Anglii, robi sie z tego M6, my ciągle prosto aż do Penrith.
Tam skręcamy w lewo w A66 na Scotch Corner (i to będzie jedyny fragment z jednopasmowymi fragmentami aż do Polski)
W Scotch Cornerze skręcamy w prawo w A1, która to jako A1, to jako A1 (M), jedzie aż do Londynu. My jednak wcześniej odbijamy w A14 na Cambridge, tam M11 do obwodnicy Londynu, gdzie w lewo na M25, potem na M20 i już jest Dover.
Z Dover przeprawiamy się promem, ok 2 godziny do Bolonii, Calais albo Dunkierki. Tam wyjeżdzamy i jedziemy w lewo na A16 w kierunku Brugge i dalej. W Gent skręcamy w lewo w E17 na Antwerpię. Tam E34 na Eindhoven, Venlo, Zagłębie rury (tu uwaga, skręt, można się zgubić) potem to już cały czas prosto - Hanover, Magdeburg, Berlin i dalej do Polski jak kto chce.
Resztę napiszę potem, bo muszę coś zrobić :-)