ale to wszytsko jest napisane na stronie przewoznika.
http://www.ryanair.com/en/terms-and...
aaarszenik żona takowy list posiadała,nawet dwa.Pierwszy od szkockiego lekarza był na zwykłej kartce papieru, bez problemu. Drugi od polskiego lekarza na druczku zaświadczenia lekarskiego. Pytanie brzmi w czym gorsze jest polskie zaświadczenie od szkockiego? na stronie Ryanair'a nie jest powiedziane,że zaświadczenie koniecznie musi być na ich druczku pod grożbą niewpuszczenia na pokład.
Sokole w niczym nie jest gorsze. Przypadek Twojej zony moze byc wyjatkiem wiec pisanie ze 'BEZWZGLEDNIE' to moze byc lekka przesada.
Nie wiem jaka jest przyczyna tego co sie stalo. Moze ktos nie umial czytac po polsku, moze nie bylo na papierku wszytskich wymaganych informacji.
Skoro uwazasz ze Zonie odmowiono lotu mimo iz miala do tego prawo to chyba spokojnie mozesz udac sie z tym do sadu lub chociazby dzialu skarg.
bus nieznamy się a oceniasz. Mieszkamy w Szkocji a dziecko jest made in UK. Jeśli nie byłeś w ciąży masz prawo nie wiedzieć jaka jest tu opieka medyczna i podejście do ciąży. Większość badań robimy w Polsce za gotówkę. Przy długoletnim leczeniu bezpłodności należy zachować ostrożność,a tutaj do 3 mies. ciąża dla lekarzy nie istnieje. Przy naszych dochodach praktycznie żadne benefity się nie należą,nie składałem również o wymarzone przez wielu mieszkanie councilowskie
bus, biorac pod uwage, ze nawet ciezko chorych (w tym unierajacych) transportuje sie samolotami i smiglowcami, nie widze powodu, zeby kobieta w 7-mym miesiacu ciazy miala np. jechac 2 dni samochodem ze Szkocji do Polski lub w druga strone (ciaza to nie choroba).
Natomiast sugerowanie, ze kazda kobieta lecaca z Polski do UK udaje sie tam w "wiadomym celu, zaczynajacym sie na litere " jest - delikatnie mówiac - duzym uproszczeniem, a mówiac dosadnie - zwyklym chamstwem.
nie chciałem nazwać rzeczy po imieniu ale dla mnie to polska nieżyczliwość. Żona na miejscu kupiła bilet na lot Easy Jetem upewniła się co do zaświadczenia ,jest ono ważne w każdych liniach lotniczych za wyjątkiem Ryanair'a. Szkocka obsługa w Edynburgu nie robiła żadnego problemu. To dzięki podpisowi lekarza zaświadczenia są ważne ,a nie dzięki papierowi na którym jest napisane.
urko sie zrobiles emocjonalny, polecam magnez.
Jeśli nie byłeś w ciąży masz prawo nie wiedzieć jaka jest tu opieka medyczna i podejście do ciąży.
Akurat wiem zajebicie dobrze co sie tu dzieje, choc zupelnie bym nie chcial. Wiem rowniez na czym polega opieka za gotówke w poslce. Sugerowanie slabej opieki w jukeju, jest dosadnie mowiac chamstwem-parafrazujac przewrazliwionego urko.
Pzdr.
Sokole, znajdz urzytkownika prodraw i walccie do upadlego :|
Trafilem w 10, w zasadzie bez wysilku. Oczywiscie nie moja sprawa, kto jak traktuje kobiete swa, dlaczego siedzi na emigracji pomimo ze ludzie tu na ulicy jak muchy padaja. To mnie zupelnie nie obchodzi, ale nie mowcie ze nie mialem racji.
Ciao ;)
Za bardzo nie chce mi sie z Toba gadac urko.
However rocznie dziesiatki tysiecy polakow, kustyka, czolga sie, stoi z brzuchem do samolotu w celach jedynej i slusznej wizyty za gotowke u polskiego specjalisty.
Jest to zabawne, choc przy glebszej pracy u podstaw i sami wymienieni smieja sie z wlasnych glupstw.
:)
gwiazdka77
#20 | Dziś - 20:51
W Polsce w szóstym tygodniu ciązy bada lekarz wysyłajac juz na rozne badania, tutaj w dwunastym tygodniu ciąza dla lekarzy dopiero zaczyna istnieć,co tam dla lekarzy , bada położna . W sumie troche to dla mnie dziwne ,ale chyba trzeba to po prostu przyjąć.
jakie badania Gwiazdka?
badanie krwi?
czy USG prywatnie za 200 zl na ktorym zobaczysz ze serce bije, choc za dwa dni moze przestac.
sokole piszesz glupoty na temat podejscia szkockich lekarzy do ciazy. jestes poprostu przewrazliwiony i uprzedzony do tutejszych lekarzy. moje dwie corki urodzily sie tutaj, zona cale ciaze przechodzila tutaj i niemozemy powiedziec zlego slowa na temat lekarzy szkockich. moze powinienes zmienic podejscie do szkockich lekarzy i nie myslec ze wszystko co polskie jest lepsze. a jak nie to wracaj do polski skoro tam jest lepiej
Chciałbym poinformować kobiety w ciąży korzystające z usług ryanair'a,że zaświadczenie od lekarza musi być BEZWZGLĘDNIE na ich druczku. Zaświadczenia wystawione na druku zaświadczenia lekarskiego są niehonorowane. Problem dotyczy jedynie odlotu z Polski. Żona bez problemu wyleciała ze Szkocji przedstawiając notatkę szkockiego lekarza natomiast w Krakowie niewpuszczono ją na pokład ,już po odprawie przy sprawdzaniu biletów. Także decyzja polskiego lekarza ,który bierze na siebie ,teoretycznie,odpowiedzialność jest nieważna jeśli nie jest na druczku ze strony Ryanair'a, natomiast lekarze szkoccy mogą pisać na kartce z zeszytu. Chcę wierzyć,że nie jest to złośliwość,a stresowanie kobiety w 7-ym miesiącu nie sprawia nikomu przyjemności.