aaarszenik
#25 | Dziś - 20:52
gwiazdka77
#20 | Dziś - 20:51
W Polsce w szóstym tygodniu ciązy bada lekarz wysyłajac juz na rozne badania, tutaj w dwunastym tygodniu ciąza dla lekarzy dopiero zaczyna istnieć,co tam dla lekarzy , bada położna . W sumie troche to dla mnie dziwne ,ale chyba trzeba to po prostu przyjąć.
jakie badania Gwiazdka?
badanie krwi?
czy USG prywatnie za 200 zl na ktorym zobaczysz ze serce bije, choc za dwa dni moze przestac.
OK:
W polsce typowy ginekolog da ci juz L4 w 4 tygodniu ciazy, tylko i wylacznie dlatego zebys zostala w jego prywatnym gabinecie, inwestycja sie oplaca bo pozniej wysyla cie na szereg badan, uwaga platnych, konsultacji bal bla bla, i kasa leci. W polsce gienkologia to biznes, mam podstawy nawet stwierdzic ze jakosc tychze wizyt pozostawia wiele do zyczenia.
W szkocji specjalizacja ginekologiczna trwa 7 lat, i jest zajebicie trudna. Podwazanie decyzji takowej osoby, jest conajmniej wesole. Wiem, wiem na internecie pisalo.
gwiazdka ale jak tylko pojdziesz do GP poinformowac go o ciazy to wysle Cie na badanie krwi, wiec nie wiem w czym widzisz problem? Mocz bedziesz maial badany przy kazdym spotkaniu z polozna.
Ciaza to nie choroba i jesli przebiega prawidlowo nie ma potrzeby spotykania sie z ginekologiem.
i jak dyskutujesz to uzywaj prosze konkretow, bo 'jeszcze cos dodatkowo' to za malo.
Sokole
a teraz przeczytaj jeszcze raz co napisales we wczseniejszym wpisie
'Mieszkamy w Szkocji a dziecko jest made in UK. Jeśli nie byłeś w ciąży masz prawo nie wiedzieć jaka jest tu opieka medyczna i podejście do ciąży. Większość badań robimy w Polsce za gotówkę. Przy długoletnim leczeniu bezpłodności należy zachować ostrożność,a tutaj do 3 mies. ciąża dla lekarzy nie istnieje.'
Ja sie pytam gdzie byla ta Wasza ostroznosc w tym przypadku w momencie jak jesczze nie wiedzieliscie czy ciaza jest zagrozona czy nie. Troche sie placzesz w zeznaniach. Ot tyle
gwiazdka77
#40 | Dziś - 21:03
aaarszeniuk
Nie chodzi o to ze mam problem,raczej o to ,ze w tej dziedzinie jest inaczej niz w Pl i ze musze do tego przywyknąć,przywyknąć do badania przez położną a nie przez lekarza o tutejszy sposob prowadzenia ciązy...
z resztą ...niebawem sama na sobie tego doświadcze.
eksperymenty na gwiazdce disco polo
Mam dosc sluchania i powtarzania przez wszytskich informacji ze w UK ciaza do 3 miesiaca nikogo nie obchodzi. Kurna jak cos sie dzieje i matka ma jakies watpliwosci to wszytsko jest dokaladnie sprawdzane. UWAGA: za darmo!!! Gdy sa wskazania wyznaczane sa dodatkowe skany i wizyty u specjalistow.
Ogarnijcie sie kobiety, bo stres ktory fundujecie dzieciom jest znacznie gorszy niz brak skanu w 6 tygodniu.
W Polsce 80% kobiet korzysta w ciazy z uslug gabinetow prywatnych zostawiaajc tam male fortuny.
"Jeśli nie byłeś w ciąży masz prawo nie wiedzieć jaka jest tu opieka medyczna i podejście do ciąży. Większość badań robimy w Polsce za gotówkę. Przy długoletnim leczeniu bezpłodności należy zachować ostrożność,a tutaj do 3 mies. ciąża dla lekarzy nie istnieje"
Bedac w czwartym miesiacu ciazy na urlopie w Pl uslyszalam od dobrze mi zyczacej znajomej ze 1) opieka medyczna na wyspach jest koszmarna i 2) trzeba co miesiac latac do Polski na badania bo 3) znajomi przeszli juz in vitro w UK i maja doswiadczenie. Ugryzlam sie w jezyk...
Chciałbym poinformować kobiety w ciąży korzystające z usług ryanair'a,że zaświadczenie od lekarza musi być BEZWZGLĘDNIE na ich druczku. Zaświadczenia wystawione na druku zaświadczenia lekarskiego są niehonorowane. Problem dotyczy jedynie odlotu z Polski. Żona bez problemu wyleciała ze Szkocji przedstawiając notatkę szkockiego lekarza natomiast w Krakowie niewpuszczono ją na pokład ,już po odprawie przy sprawdzaniu biletów. Także decyzja polskiego lekarza ,który bierze na siebie ,teoretycznie,odpowiedzialność jest nieważna jeśli nie jest na druczku ze strony Ryanair'a, natomiast lekarze szkoccy mogą pisać na kartce z zeszytu. Chcę wierzyć,że nie jest to złośliwość,a stresowanie kobiety w 7-ym miesiącu nie sprawia nikomu przyjemności.