a co? kupiles juz autko? ;)2800km w 34h. Wyjazd o 18stej, po robocie; w Dover o 4rtej, prom 4:45; w calais 6:15, czyli 7:15 i o 18stej na Świecku. O 3 w nocy już na miejscu.Mozna powiedziec ze to rekord i moj i hondy ;) Aha, postoje - godzinka snu na promie + pare kwadransow na tankowanie.No i wpadka: stracilem z 2,3 godziny, bo przez remont w okolicach zjazdu na obwodnice Londynu, nieopatrznie wbilem sie w Trafalgar Square ;Dpozdrawiam
@ picaro - a co miałem Ci głowę zawracać "przypominaniem się" :) uznałem, że jak będziesz miał ochotę spisać "opowiadanie z obrazkami z tej podróży", to je podeślesz...Wiem, z pierwszej ręki :) jak to jest, gdy Maluszek pojawia się na świecie... :)BTW - Twój Bułgar :) miał wrócić po 15-tym do Szkocji (chyba ?) więc poczekam kilka dni, aż się zaaklimatyzuje :) bo przecież za chwilę Święta w Polsce, ale o narzeczoną nie będę go pytał :)
@ picaro - odstaw na bok kobyłkę IE ze stajni M$ i przesiądź się na perszerona FF z napędem gecko zamiast kernela :) a jak mu dodasz ABP zamiast owsa, to będzie patataj, także na Forum Szkocja.Net :)A propos, naszego Słowianina, wyczułeś może intencje :) czy był naprawdę chętny do podzielenia podłogi, czy tylko tak marudził, przy kawie w bufecie ?:) bp np. tak naprawdę, to lubi tylko swoje własne towarzystwo, no i, narzeczonej, oczywiście :) Hę ?
Picaro - auto jeszcze nie kupione. po swietach zrobimy sobie prezent :) wczoraj ze szkotnickiem gadalismy o Tobie :D milo powspominac. SzTG jeszcze roku nie ma, bo pierwszy wspolny wsypad przypadl w lutym.najdluzszy przejazd... hmm... jesli Picaro pisze ze jechal 32godziny , a nastepny "ktos" napisze ze 36 i 3400km to przeciez nie usune pierwszego wpisu. jak ktos jechal przez polodnie francji i bulgarie to niech napisze tez. ale raczej chodzi mi o znalezienie indywidualnosci ktore trase pokonuja regularnie z uporem maniaka ;)cos w stylu: mieszkam w Thurso - co 2-3miesiace jezdze do Suwalk. Drogi sa podle ale musze, bo...jak ktos wybiera prom z Newcastle to rezygnuje z "przyjemnosci" jazdy i wpakowania sie na Trafalgar Squre ;) Picaro - pozdrow M&m
No i chyba wszystko jasne. Interesuja mnie Wasze rekordy przebiegu. Jak ktos ma ochote i czas to niech wrzuci cos wiecej o swojej drodze do domu. Czas, ilosc kilometrow ew. mil, jaka trasa, jak z postojami.
Czy jest ktos z "bardzo" polnocnej Szkocji kto jezdzi do "domu" regularnie?
Pozdrawiam i Wesolych Swiat. Niech w Nowym Roku droga do rodziny bedzie krotsza :)