Planu nie mam. Nowym tutaj i mile zaskoczony, ze tak sie brac goromilow zebrala! Mam namiot. I jakby co chetnie bardzo w Gor. Jestem w Glasgow od polowy czerwca i poki 3 razy bylem poszwedac sie Gorami, ale tak jednodniowo. A mysle o 3 dniach w okolicach Bena Navisa. Ponoc sa po Highlandach chatki, gdzie mozna przekimac za darmoche. Zna ktos mapki z ponanoszonymi owymi? A moze jest posrod Was jakis bieszczadnik z hitarra... Moze by tak kiedy razem powedrowac i pospiewac? No to tyle gawedzenia chaotycznego. Dziendobry Wszystkim na koniec! ;)
hej,widze watek sie przewala przez juz pol roku ;) a nigdy do niego nie zarzalem.wczoraj zachorowalem na lazenie po górkach ;)weszlismy na GoatFeel na Aranach, start 12 osob (3 samochody) - 4 odpadło juz w brodick - bo raczej wycieczka piwna anizeli do lazenia....reszta poszla do góry, dwie osoby po drodze "odpadly" na szczyt dotarło 6 osob.dzisiaj mialem zakwasy - w sumie moja piersza górka po Wiezyzy na Pomorzu ;)Pytanie, ile czasu potrzebuje zeby wejsc na Ben Nevis?jedni mowia ze 4h + 3h w zupelnosci wystarczy,jak to wyglada w rzeczywistosci?podeslijcie mi info, gdzie mozna jeszcze wejsc o tej porze roku ;), trasy srednio ciezkie, bo sprzetu zadnego nei mamy, kilkoro z nas mialo odpowiednie buty (ja szedlem w trampach)wycieczki 1 dniowe (max 2 dniowe)za wszelkie informacje najlepiej na prv mico-why na wp.plewentualnie otworzyc nowy wątek wlasnie z opisami konkretnych wycieczek, ile trwaja itp ?pozdraiwam
BTW wyprawa na Arran, to7f paliwo + 2 f parking (za caly dzien) /4 osoby8f bilet do Brodick (return)Koszt ok. 10f z Brodick na gore juz na piechote ;)polecam wejscie od strony Brewerya zejscie odbijac lewo po stoku, potem sciezka dochodzi do strumienia lewej stronie - widac go schodzac z GoatFell (minus ze potem 6km trzeba wracac asfaltem do zamku)
renault_driver fajnie ze udalo ci sie wybrac w gory co do opisow wycieczek jest masa stron internetowych na ktorych jest opisane co gdzie ile czsu jaki stopien trodnosci. mozesz tez w bordersie kupic sobie n "walking munros" czy jakos tak . Tam masz wszystko dokladnie opisane.A jak chcecie sie gdzies wybrac nastepnym razem to polecam np. Glen Coe . Nie musicie nawet wchodzic na same szczyty wstarczy wycieczka dolina a i tak jest pieknie ( choc ja wole szczyty ) poczytaj tez:http://www.undiscoveredscotland.co.uk , http://walking.visitscotland.com/munros/ , http://walking.visitscotland.com/walks/powodzenia na kolejnych wyprawach (ps. kup dobre buty nie kosztuja majatku a napewno docenisz to w czasie wedrowek praktycznie oprocz tego i jakiejs przeciwdeszczowej kurtki nic wiecej ze "sprzetu" nie potrzebujesz przynajmniej na poczatekpozdrawiam
sweet.... po 2 tygodniach milczenia ktos o mnie pamieta ;Dzdaje sie ze wszyscy wala na Ben Nevis w tym tygodniu. Nawet Ernest - Lotysz, ktry zna watek SzKT tylko z autopsji (nie zna polskiego).Zatem, ze szczegolnym pozdrowieniem dla rudawego, da sie inaczej wejsc i zejsc. Podlug przewodnika Walking the Munros wchodzac przez Carn Dearg Meadhonach i Carn Mor Dearg mozna zrobic petle i Ben Nevisa od wschodu wziasc. Przed stromizna trzeba odbic w lewo i bedzie jedno przejscie przez strumyk. Na mapie jest zaznaczona sciezka.pozdrawiamps. walles dobrze godo.
ja akurat dzis bylem z kumplmi na Ben LomondBen Nevis to chyba za wysokie loty ;) w trampachBen Lomond - latwe wejscie latwe zejscie, generlanie nikt nie odczul gorki, weszlismy od strony parkingu. Zeslismy tak samo. NIc nie zobaczylismy.Lało, wialo, zmoklismy samych gaci...ale na szczyt weszlismy ;) jak to powiedzial jeden z emerytów na górze, " w ladną pogodę to na górę wejść każdy potrafi " ;)najgorsze jest to ze jak zeszlismy na dół to sie rozpogodzilo, pewnie wleziemy na owa gorke jeszcze raz, tym rzem przy ladnej pogodzie
caol, wyczytałem ze z Fort William jestes, wiec nie masz daleko.sam sie wybierasz na BN? czy smigacie jakas ekipa?ja w sumie mam kawalek drogi z Glasgow, lecz to chyba ostatni dzwonek zeby wejsc na te gorke, przy ladnej pogodzie.moze uzbieram ekipe 2-3 osoby i moze sprobowałbym wejsc z Toba/ Wami na BN ;) w grupie zawsze raźniej, jakby co to odezwij sie na prvpzdr
znalazlem ciekawa strone, takze o podejsciach na Ben Nevis http://www.gwarki.com/kgp_item.php?Id=60&Pg=91&Type=1
a'propos nie polecam w te sobote Ben Nevis, poniewaz odbywa sie Ben Nevis Race Pozdrawiam:)
Wlizłem na BN w zeszłą sobotę w porwistościach, mgle i deszczeniu ohromnym. Dlatego zdecydowałem się na standardową trasę... niestety. No, ale jeszo wszystko przede mną. Sympatyczny schron na wierchu. Wiecie ile osób można zakonserwować tam na noc? Dopiero jak schodziłem, to się rozwiało nieco. Jeszo tam wrócę, żeby przejść tą ciekawszą trasą... "po grani po grani po grani nad przepaścią bez łańcuchów, bez wahaniatu na trzeźwo diabli wezmązdradzi mnie rozsądek - drań,w wilczy dół wspomnienia zmienią ostrą grań...";)pozdrawiamrudawy
hejkamieszkam w Fort William, mam w cholerę wolnego czasu i chętnie oprowadzę kogoś po górkach albo pozwiedzam dalsze okolice//...tylko ta cholerna pogoda :/ szczerze - tu rzadko da się wyruszyć w góry :(((sama jestem trochę uziemiona przez brak auta/roweru, dlatego ZAPRASZAM wszystkich z wszelkich okolic Szkocji, zwłaszcza tych posiadających 4 kółkacodziennie mam czas do 17 :Da poniedziałki mam wolnechate też mam wolną, więc mogę zaproponować nocleg ;)btw dwa razy już byłam na Ben Nevisie; raz przemokłam do bielizny i g* zobaczyłam; za drugim razem w momencie, gdy zdobyłam szczyt wszystkie chmurki się rozeszły :D byłam też na innych szczytach i, szczerze mówiąc, Ben wypada przy nich blado (!)czy jest ktoś chętny, by odwiedzić mnie w tej mokrej dziurze? + zabrać gdzieś na wycieczkę :)pozdro
ja w sprawie "tej mokrej dziury" ;) bardziej niz czesto tu pada i zima miasteczko wymiera ale jest tutaj to COS czego na pewno nie ma w Glasgow ipt czyli swiety spokoj i gory ;) a jak potrzebuje uczestniczyc w Wielkim Swiecie to odpalam internet ;)a swoja droga to tez takie wieczory sie zdazaja
pozdrawiam z Caol ;)
ja do morsow nie naleze wiec w oceanie sie nie moczylem ;) sezon juz sie skonczyl :( jeszcze tylko dzisiaj rowery gorskie i tyle... a ruch w f&ch bedziesz miala zawsze bo Szkoci lubia rybe i ziemniaki z glebokiego i tego samego tluszczu ;)co do gor, to mam (prawie) zawsze wolna sobote i sobie gdzies pomykam ;) w tyg pracuje ciezko dnie cale od 8 do 16 lub 18...
ktos gdzies sie wybiera z ediego w ten weekend i ma jakies wolne miejsce ? z checia dolacze do jakiegos wypadu , moze byc nawet wiecej niz 1dniowymail: [email protected] GG 3545664tel 07912757954na gadu jak cos mozna zostawic wiadomosc albo poslac jakiegos smsa oddzwonie w wolnej chwili , pozdr
hej Yestemin , byłem 3 ytg. temu pod B.N.ale padało o odpuściłem jak na razie. jestem nad Loch Tay w górkach niedaleko B,Laversa - Spadł juz pierwszy Snieg i stopniał. Jak masz czas to daj znać podjade do F.William tylko zeby pogódka była OK. Mój tel. 07857 745 171. oddzwonie po smsie najlepiej wieczorem. Powodzenia i pozdrawiam. Kenmorak
cze wędrowcy :) @caol raz jeszcze - oficjalnie - dziękuję za cudowną wyprawę nad Loch Morlichpolecam wszystkim to miejsce u podnóża Cairngorm Mountainpolecam caola jako towarzysza i rozmówcę i twórcę kanapek (! tak, w jego wykonaniu to prawdziwa twórczość artystyczna ! aaaaale smakowały :D) i ... :)@kenmorak dzięx, odezwę się; kto wie, może jakaś paczka się zbierze :)
Mam ochote polazic po szkockich gorach, ale nie mam z kim. Wiem, ze jest organizacja o nazwie SCOT-TREK, ale chcialem pobyc z rodakami. A poza tym ceny wyjazdow z Scot-trek sa wysokie. Jesli znajdzie sie jeszcze dwoch czy trzech zapalencow, to chetnie zorganizowalbym cos w stylu Amatorskiego Klubu Gorskiego. Moj GG 1417388. Najchetniej z okolic Glasgow. Mieszkam w Paisley. Dobrze gdyby ktos mial samochod. Zrzutka na paliwo i w droge.