ja tez zawsze chcialam blizniaki!jest wiecej pracy ale tylko przez pierwsze miesiace...potem sama slodycz...ja mialam od poczatku taki wielki brzuch ,ze bylam przekonana ,ze to blizniaki...ale usg pokazalo jednego dzidziusia...chyba ,ze drugi sie gdzies schowal...:))))zycze powodzenia i nie martw sie jakos to bedzie:))))
Dziewczyny, prosze o porade. Bardzo zle sie czuje w tej mojej blizniaczej ciazy. Jestem jakas slaba, brak mi sil, nie mam ochoty na nic... Pomyslalam ze pojde na macierzynskie juz teraz, ale okazuje sie ze nie moge. Mam prawo pojsc dopiero na 15 tyg przed planowanym terminem porodu. Co zrobic jesli lekarz nie chce dac zwolnienia? Czyli jak zle sie czuje to mam pasc na twarz ale musze pracowac? Nie to ze przesadzam, bo przy pierwszej ciazy moglam gory przenosic, robilam wszystko, biegalam, skakalam, wszystkie codzienne obowiazki, i syn urodzil sie super zdrowy i duzy...ale teraz czuje sie fatalnie. Kompletne przeciwienstwo pierwszej ciazy. tyle ze bylo to 10 lat temu... Coz, starosc nie radosc:-) Byla moze ktoras z was w takiej sytuacji ze chciala skorzystac z macierzynskiego duzo wczesniej? Bylam dzis w advice shop. Niestety tam mi powiedziano ze jesli mam taka sytuacje to pozostaje mi tylko porzucenie pracy co laczy sie z utrata prawa do macierzynskiego. Co robic w takiej sytuacji? troche szkoda tych pieniazkow, w koncu naleza sie, ale jak mam padac na twarz i sie meczyc to chyba zrezygnuje z tej pracy....
to jest nienormalne tutaj...mowia ,ze ciaza to nie choroba -ok-ale nie wszystkie ciaze sa jednakowe...Ja z pierwszym dzieckiem w ciazy moglam robic wszystko -tak jak ty piszesz,ale bylo to tez kilka lat temu...a w tej ciazy jestem taka slaba jak spompowany materac:((a tak chcialam dalej pracowac...ale niestety dziecko wazniejsze jest dla mnie niz praca i pieniadze....
paula, masz racje, to jest chore, ze jak naprawde potrzebujesz to nie dostaniesz zwolnienia. wiem ze ciaza to nie choroba, ale tak jak mowisz, nie kazda jest taka sama. ja juz w 7 tyg padam, czuje sie jak by zycie uszlo ze mnie. do tego jestem na lekach podtrzymujacych, bo w polsce i moj radiolog i ginekolog stwierdzili ze jakies krwawienie wewnatrz i dla dobra dzidziusiow bedzie jak bede na lekach. tu, po powrocie z urlopu poszlam sie zarejestrowac do poloznej, powiedzialam co i jak, od razu wyslano mnie na kolejny scan, po scanie mialam niby miec wizyte u ginekologa w szpitalu, czy lekarz potwierdzi czy nadal mam brac leki te od polskiego lekarza, ale pani polozna powiedziala, ze po konsultacji z glowna polozna, (nie z lekarzem) ze moge brac lub nie. decyzja nalezy do mnie. wyobrazasz sobie taki cyrk??? po tych lekach ustapily bole w podbrzuszu, ale nie wiem czy jak sie leki skoncza to czy zagrozenie nie wroci? teraz wypada mi sie zwolnic z pracy i latac do polski co miesiac by byc w kontakcie z lekarzem. bo tu lekarza nie widac...tylko polozne. jestem w szoku. do tego raz na cala ciaze wyniki krwi. a co bedzie jak bede miala anemie? nawet nie ma prywatnego laboratorium by sobie samemu zrobic wyniki...zenada. doprawdy nie wiem co o tym myslec... jak sie nie zwolnie to nie bede miala szansy latac do polski co miesiac bo juz nie mam urlopu. zreszta praca i pieniadze to rzecz nabyta. najwazniejsze zdrowie. jak dzieci podrosna to wroce do pracy.
masz racje nie ma co ryzykowac.Mi tez bylo szkoda sie zwalniac ale co zrobic ,mowie sobie cos za cos.Ale mysle o powrocie .Z ta krwia to nie do konca jest jak piszesz-mi pobierali wlasnie w 28 tygodniu czy nie mam anemii a usg tez mialam dosyc czesto.Jak tylko powiedzialam ,ze brzuch mnie boli zaraz jakies wymazy mialam pobierane ,krew ,mocz itp.Ale ty z tymi lekami faktycznie masz zagadke-co to za odpowiedzpoloznej-mozesz brac lub nie!kpina!lepiej sie sluchaj naszych madrzejszych lekarzy:)Ja nawet samolotem nie moglam latac,zawroty glowy ,wymioty i mdlosci na porzadku dziennym:)Juz mam koncowke ciazy i jest deczko lepiej:)-to takie male pocieszenie:)Nie ma tego zlego ,co by na dobre nie wyszlo...zdrowie dzieciaczkow najwazniejsze,ale decyzja nalezy do ciebie.Zycze ci powodzenia i dobrego samopoczucia>Pozdrawiam Paula.
Dzieki Paula, jakos musze sie trzymac. Nie ma co sie nad soba rozczulac. Zobaczymy ile dam rade pracowac, ale cos mi sie wydaje ze juz lada moment.... A czuje sie raz gorzej raz troszke lepiej. Najgorsze sa te mdlosci. Trzymaja caly dzien. Niby jestem glodna, ale jak zjem to sie zaczyna...i tak w kolko:-) Dobrze ze te leki na podtrzymanie pomagaja, bo bole podbrzusza minely. I nic zlego sie juz nie dzieje, nawet wg ich usg. Ale nadal jestem w kontakcie z polskim lekarzem.Ty juz masz dobrze ze koncowka ciazy. Przede mna dopiero prawie cala ciaza... Powodzenia i szczesliwego porodu, daj znac jak urodzisz:-) Pozdrawiam.
Hej Paula, dzis juz bylam ostatni raz w pracy. Zwolnilam sie sama. Jesli moglabys mi cokolwiek podopowiedziec ze swojego doswiadczenia co teraz zrobic w takiej sytuacji? Gdzie sie zarestrowac? Wiesz, pewnie pojde do jebcentreplus i tam mi powiedza, nie to ze jestem leniwa bo i tak pojde, ale chcialabym sie dowiedziec od kogos kto juz to przerabial jaka ew. opcje wybrac najkorzystniejsza dla mnie.Jesli moglabys mi napisac kilka wskazowek bylabym Ci bardzo wdzieczna. Bardziej chodzi mi teraz o ubezpieczenie, nie wiem czy jestem na meza ubezpieczeniu czy nie? Jesli nie to czy moge normalnie chodzic do lekarza NHS? To ze stracilam wszelkie prawo do urlopu macierzynskiego to juz wiem, ale nie dalam rady juz dluzej pracowac. Dzieki wielkie z gory za pomoc.
Dobrze zrobilas -dzieciaczki najwazniejsze.Nic sie niemartw jestes ubezpieczona ,oplacalas skladki.Mozesz chodzic do lekarza normalnie.Maz moze sie starac o working tax,o 500f dla dzidziusia a i w jobcentre zapytaj o inne znizki.Maz jak ma mozliwosc w pracy wykupienia dodatkowego ubezpieczenia na Ciebie i dzieci to tez moze.Moj maz takowe oplaca mi.Trzymaj sie i nie martw sie wszystko bedzie dobrze.Pozdrawiam Paula
dzieki Paula za porade. Nie obejmie nas zaden working tax ani nic w tym stylu. Przekraczamy zarobki. Choc wiadomo teraz przy trojce dzieci, maz tylko pracuje, to kazdy funt sie przyda. Wcale te zarobki nie beda az takie duze. Choc wg ich norm przekroczymy. Kurcze, po 2 latach przyszlo mi nagle chodzic po jobcentre...tak jak by nie bylo prawa do wykorzystania macierzynskiego kiedy nam matkom sie podoba...Na jaka cholere pracowalam sumiennie 2 lata? Zadnych zwolnien, chorobowych, zadnego kombinowania,pracowity i uczciwy pracownik ze mnie byl...Coz, pojde spytam w jobcentre, zarejestruje sie i zobaczymy co dalej.
Jak sie okazuje, scan w 6 tyg ciazy wykazal, ze bede mamusia blizniaczkow!
Jestem w szoku... tzn pozytywnie, ale totalnie zaskoczona!
Czy jest tu jakas mama ktora ma juz blizniaki?