"Janinie Wójcik przyszli z pomocą dopiero inspektorzy z Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Feministki zawiadomiły towarzystwo po tym, jak mąż i ojciec zgwałcił swojego psa Miśka. Trafił na dwa lata do więzienia za złamanie ustawy o ochronie zwierząt."
Co to za pierdoly.... nie mam pytan :))
"Zgodnie z obowiązującym dziś trendem kobieta w Polsce musi być matką. A właściwie matroną, czyli tą, która niezależnie od tego, czy ma pracę, pieniądze, odpowiednie warunki, pomocnego męża, niezależnie nawet, czy ma na to wszystko ochotę, musi swój brzuch poświęcić celom wyższym - zauważa Elżbieta Isakiewicz"
Gdzie to musi byc matka? bo jakos nie zauwazylem zeby takie trendy w Polsce panowaly a kawalek zycia tam spedzilem jakby nie bylo.
Ludzie czy Wy nie widzicie ze ten artykul to czysta demagogia :)
Przyznam sie szczerze, ze nie moglam tego artykulu przeczytac do konca. Uwazam ze to zwykla papka demagogiczna, skierowana do tych ktorzy nie lubia sami myslec.
Jedna z wielu niescislosci: Zastanawiam sie dlaczego pani autorka chce miec dziecko azeby wypelnic obowiazek spoleczny????? Tak bardzo kocha kraj w ktorym sie te rzeczy dzieja?? Postulat feministek w polsce zaklada ze kazda kobieta musi miec dziecko z poczuca obowiazku spolecznego??? Biedne to dziecko bedzie, jak sie dowie ze tylko dlatego tu jest ze oboowiazek spoleczny kazal. (pozatym ta pani powinna wiedziec ze jej dziecko bedzie na jej emeryture pracowalo) Uwazam ze piszac taki artykul autorka nie tylko odmawia kobietom kobiecosci, ale i czlowieczenstwa, prawa decydowania o sobie. "ekstremalne" przyklady nie maja tu nic do rzeczy, na nieszczescie ludzie sa wszedzie krzywdzeni, nie tylko w Polsce. I bez wzgledu na to czy to kobieta czy nie trzeba im jak najskuteczniej zapobiegac.
...Właściciel trójki dzieci wychowanych wyłącznie przez jego żonę Krysię, która ostatni raz w teatrze była 20 lat temu. I której każdy dzień sprowadza się do wykonywania tych samych czynności: budzenia męża i dzieci, gotowania, zmywania, sprzątania, odrabiania z dziećmi lekcji, podawania mężowi pod nos śniadania, obiadu i kolacji.takiemu stanowi rzeczy winne są oczywiście jakieś siły nieczyste ukryte pod postacią męzczyzn, a nie sama Krysia...
Ale tradycyjnemu podziałowi w polskiej rodzinie sprzyja też, a może przede wszystkim, zakorzenione w polskiej mentalności przekonanie o wyższości kobiety dzietnej nad kobietą bezdzietną. Przekonanie nad wyraz często pomieszane z pogardą. A także ze stosowaniem przemocy.przemocy? jakiej przemocy????
...Ale przemoc w polskiej rodzinie zwłaszcza na prowincji jest dziś normą. Ze świecą szukać na przykład na Podkarpaciu kobiety, której mąż od czasu do czasu nie przyłoży.ale pierdoły... ciekawe ile autor artykułu ma wspólnego z prowincją?
ten artykuł tak zniekształca rzeczywistość, ze czytać się tego nie da... absurd!
a w ogóle to dlaczego męzczyźni nie mogą się wypowiadać?... co za dyskryminacja...jestm kobietą i podzielam zdanie męzczyzn w tym temacie... i co? tez nie jestem obiektywna?
Dlaczego "do Polek w ciazy"?a co do tego ze w Polsce tak zle,a w Uk czy w innym miejscu na swiecie tak dobrze to sie nie zgadzam.sa zasadnicze roznice miedzy Polska a Uk,ale nie rozplywalabym sie z zachwytem nad zadnymymi rozwiazaniami,ani rodzimymi ani tutejszymi.byc matka jest najcudowniejsza sprawa na swiecie ,a jaka matka to juz indywidualna sprawa.
to dzisiejszy artykuł z kiosku w onecie.czytałam go ze zjeżonym włosem na głowie.
cieszę się,ze tu jestem i tu urodzę i tu będę wychowywać dziecko przez najbliższy conajmniej rok jego zycia!!!!
http://wiadomosci.onet.pl/1369249,2677,1,kioskart.html