Co do lozeczek to polecam od poczatku travel cots, probowalismy zwykle lozeczko ale maly sie w nim krecil i walil glowka w szczebelki, lezal w szerz i krzyczal i konczylo sie to nie przespana noca a po zamianie lozeczka na podrozne nie ma problemu spi jak zabity i wygodnie mu ze ho, ho w kazde pozycji. Do tego podrozne pozniej mozesz uzywac jako kojec do zabawy za dnia jak maluch bedzie starszy i zacznie sie przemieszczac, no i przyda sie wam do podrozy :) tak wiec 3 w 1. A i tak maluchy przenosza sie do zyklego lozka ok. 16 miesiaca tak wiec za £40-60 masz fajne lozeczko na kazda okazje.
Co do karuzelek to polecam Kaloo http://www.bundlesofjoy-shopping.co.uk/categories.asp?cat=9 sa drogie ale naprawde sliczniutkie, i bardzo bezpieczne bo sa to tylko miekkie zabawki przeznaczone dla malukich maluszkow, ktore do tego mozna rozlozyc na czesci pierwsze i uzywac np. w wozku, do zabawy w kojcu. Moj maly ma takie, latwo sie czysza teraz jak juz go karuzelka nie interesuje to odczepilam (bo sa na rzepy) pluszaki i ma do zabawy w wozku.
Pozdrawiam
http://kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,75456,3633885.html
maluszku zerknij na ten artukuł zanim podejmiesz decyzję o kupnie łózeczka
a i potwierdzam zdanie betiw ze około półtoraroczny maluch raczej woli zwykle łózko (zwłaszcza rodziców) od łózeczka :-))
no ale dzieci są rózne
kupilismy małemu Moses basket i spał w nim 5 tyg.moze, teraz spi jedynie ze mna, tatus niestety został oddelegowany do drugiego pokoju. Tak sie konczy zawsze, ze maluchy spia z rodzicami. Nie wiem kiedy w ogole kupie łozeczko, ten koszyczek juz mi przeszkadza i chetnie bym sie go pozbyła.
litości.. czy słyszeliście kiedyś o przypadku dziecka uduszonego przez zaczepiony o łóżeczko smoczek? ja też nie. :)z drzew spadałem, guzy sobie nabijałem, biegałem całe dnie po lesie i przynajmniej nie mam teraz astmy, uczulenia na pyłki i nie mdleję z powodu drzazgi w palcu, jak wychowywane bezpiecznie dzieciaki..http://www.mamasandpapas.co.uk
Megunia, masz racje z tym artykulem. Z tym ze tutaj wszystkie lozeczka spelniaja i posiadaja opisane w artylule wymogi, atesty etc, podobnie jest z materacykami. Innych nie wolno tutaj sprzedawac!!!! Oni maja tutaj hopla na punkcie bezpieczenstwa zwlaszcza dzieci. Stad bierze sie tak ograniczony wybor roznych przedmiotow dla dzieci na rynku. To nie to samo co w PL czy USA, gdzie jeszcze panuje totalna partyzantka bo niemalze kazdy moze wyprodukowac i sprzedawac przedmioty dla dzieci bez atestow bo tak jest taniej.
Co do artykulu i lozeczka - pamietaj: NIE POZWALAJ MALUCHOWI ZASYPIAC I SPC ZE SMOKIEM I W SLINIAKU!!! Te rzeczy latwo moga sie zaplatac w male cialko dziecka i nieszczescie gotowe. Podobnie jest z tymi uroczymi ochroniaczami na lozeczko (tzw. cot bumper), maluchy lubia spac z twarza blisko szczebelkow a ze sa one dosc grube to maluch (zwlaszcza malutki) moze latwo sie udusic. Najlepiej nic na lozeczko nie zakladac. Generalnie polecam sugerowanie sie ZDROWYM ROZSADKIEM i PRZYTOMNYM UMYSLEM w dobieraniu rzeczy dla malucha. Podobnie jest z karuzelka trzeba ja zdejmowac jak maluch zasypia bo moze spasc, i albo uszkodzic malucha albo znow gdzies sie tam zaplaca. Pozniej starsze maluchy moga latwo sie 'nadziac' na mocowanie karuzelki. Co do szczebelkow w lozeczku, to znow rzecz nie latwa co starsze maluchy kreca sie w lozeczkach podczas snu i latwo moga sie zaplatac w szczebelki i tu lozeczko podroznie nie ma sobie rownych :)
Co do przewijaka - zobaczysz jak szybko maluch zacznie sie przemieszczac i wtedy przewijak to nienajlepszy pomysl. Ja po prostu mialam taki zwykly przewijak z ceratki ktory najpierw kladlam na naszym duzym lozku (najpierw przygotowywalam wszystko co bylo mi potrzebne zeby miec pod reka) pozniej przenioslam sie na podloge bo nizej juz dziecko spasc nie moze :))) Teraz jak ma 8 miesiecy to zdecydowanie podloga bo z przewiaja spadl by mi z 1000 razy ;)
No to chyba na tyle...
dziecko powinno miec swoje lozeczko.musi sie przyzwyczajic do spania samemu,to cos w rodzaju rytualu,jak codzienna wieczorna kapiel.rodzice robia najgorszy blad zabierajac malucha do siebie.pozniej sa efekty...5-6 latek spi z rodzicami.
moje dzieci mialy karuzele przy lozeczku.wystarczy ja zalozyc na odpowiedniej wysokosci ,nie trzeba jej wtedy sciagac na noc.zreszta jest to zabawka dla dzieci do 6-mca zycia ...pozniej maluch tak sie wierci,ze jedyna rzecza ktora moze zrobic, to...poprostu ja zerwac.
dziecko moze sie zaplatac w szczebelki?:)jakas bzura.odpowiednie lozeczko naprawde nie zrobi dziecku krzywdy.
betiw...male dziecko do okolo pol roku spi w lozeczku w jednej pozycji...dopiero pozniej zaczyna sie wiercic,wiec na pewno nie zrobi sobie nic zlego,majac wokol siebie ochroniacze.
masz troche dziwne podejscie.mam wrazenie ,ze jestes troche przewrazliwiona.
radnor czy Ty masz dzieci? Jeśłi tak to wypowiedz się w temacie a nie krytykuj tutaj matek, które przeciez chcą dobrze ....
Nie znam osobiście przypadku dziecka uduszonego przez zaczepiony smoczek ale słyszałam od sąsiadów w PL o niemowlęciu, któremu kot zasnął na nim i go zadusił.
Natomiast dalsza kuzynka męza była tak mądra ze nie zakładała niemowlęciu czapki w lecie a dziecko przypłaciło to udarem i problemami neurologicznymi do końca zycia.... w zyciu bywa róznie i nigdy nie wadomo co nas czeka
jednak zgodzę się z betiw ze najwazniejsze do zdrowy rozsądek i przytomny umysł
pozdrawiam!
Ja tylko mowie o swoich doswiadczeniach a nalezy pamietac ze kazde dziecko jest inne, i kazdy rodzic martwi sie o swoje dziecko inaczej i w innym stopniu. Moze jestem przewrazliwiona ale wole to niz zeby cos sie stalo dziecku.
Smoczek moze nie zrobi krzywdy dziecku ale tasiemka do ktorej jest przyczepiony moze. Poza tym jak maluch nauczy sie zasypiac ze smokiem (butelka czy tez na piersi) to pozniej kiedy trzeba bedzie z niego zrezygnowac z uwagi na zabki to maluch nie bedzie umial zasypiac samodzielnie i tu pojawi sie problem ze spaniem.
Co do przewracania, zmian pozycji - 6 miesiecy to ksiazkowy przedzial wiekowy. Moj maluch mial 4.5 miesiaca kiedy zaczal zmieniac pozycje w lozeczku, spal na boczku, brzuszku, w szerz lozeczka i jak mial 6 miesiecy to notorycznie spal na brzuszku lub boczku z nozkami zaczepionymi o szczebelki. Szczebelki maja przepisowa szerokosc (glowa sie tam nie zmiesci ale nozki, ramionka tak) a maluch i tak wsadzal tam nozki a pozniej narzekal ze nie mogl ich wciagnac bo nie mial az takiej koordynacji rochowej, to przyszlo dopiero pozniej.
No ale to sa moje doswiadczenia i opinie i inni maja prawo sie z nimi nie zgadzac. Pozdrawiam...
ja w ogole nie rozumiem dlaczego dzieci nie moga spac z rodzicami. I malemu z tym dobrze i mi. Ma dopiero 10 tyg. i chce byc z mama i ja czuc. Mam jeszcze duzo czasu, zeby oduczyc go spania ze mna. PO drugie najpierw trzeba dac dziecku poczucie bezpieczenstwa, zeby mogło sie pozniej samo prawidłowo rozwijac, a temat spania z rodzicami rozwiaze sie sam. Wiem to z autopsji.
a'propos wspolnego spania z dzieckiem.... jestem jak najbardziej za... nasza starsza coreczka (teraz 3 latka)bardzo szybko wyladowala u nas w lozku. Powodow bylo kilka: ja bylam po cesarce i najlatwiej bylo mi karmic na lezaco, mala sporo plakala i wstawanie do niej w nocy, a potem kilkakrotne karmienie bylo wykanczajace, czulam sie jak zombi. kiedy zaczela spac z nami, placz ustapil (pamietajcie, ze takie malenstwo przede wszystkim potrzebuje poczucia bezpieczenstwa!!!, a fizyczna obecnosc matki jest w takim wypadku najlepsza). bardzo szybko zaraz po przystawieniu do piersi, ja przysypialam, a jak sie ocknelam, mala tez spala. i tak zostalo:)
...............................................
zeby bylo bezpiecznie udogodnilismy pare rzeczy w naszej sypialni: po pierwsze mala spala pod swoja kolderka, bo w 3 trudno bylo sie zmiescic pod nasza, po drugie po okolo miesiacu maz zdjal jeden bok lozeczka i przysunal je do naszego. Okazalo sie, ze materacyk na niskim poziomie byl prawie na tej samej wysokosci co nasze lozko. i to byl strzal w 10 - teraz mielismy prawdziwie rodzinne lozko. Mala nie plakala w ogole w nocy, a ja i maz bylismy wyspani. Polecam
a teraz sprawa istotna dla tych, ktorzy twierdza, ze spanie razem z dzieckiem powoduje "zle" przyzwyczajenia i dziecko nie chce potem spac same........................................
po okolo roku, kiedy mala nauczyla sie juz chodzic, rozdzielilismy znowu lozeczka, bok lozeczka wrocil na swoje mniejsce, powyjmowalismy tylko kilka szczebelkow, zeby mogla sama wychodzic. Najczesciej wygladalo to tak, ze mala zasypiala w naszym lozku, potem maz ja przenosil do jej lozeczka, ok 3 w nocy budzila sie i przychodzila do nas, czasamiprzenosilismy ja z powrotem, najczescie zasypialismy razem:)...................................................
gdy miala mniej wiecej 2 latka (wtedy przestalam ja karmic piersia) dostala normalne lozko. od tamtej pory wcale nie chce z nami spac, spi w swoim pokoiku:)
Mieszkamy w edim ale najwiekszy wybor lozeczek i innych rzeczy byl w Glasgow w tym sklepie
http://www.glasgowpramcentre.co.uk/...
pozdr
aga
http://www.vivababy.com/showproducts.aspx?categoryid=2&subcategoryid=20 tu jakie ładne znalazłam !
dziewczynki gdzie kupowałyście dla waszych maluszków łózeczka i karuzelki ? WG mnie najładniejsze zabawki ma Fisher Price ale w sklepach to sa moze po 3 rodzaje i tyle. Widzialam katalog tej firmy ale dostepny w USA o wiele bogatszy wybór niz tutaj.