Siem omarBB, za zlamana noge w pracy?? stary powinienes lezec do ogry brzuchem i pracodawca powinen l;atac na okolo ciebie. Jesli sie zdarzylo ze masz jakims cudem nielegalna prace to w sumnie lezysz - mozesz liczyc jedynie na uprzejma mala pomoc od szefa , jak transport do szpitala i spowrotem.
Ale jesli jestes legalny pracownik ( a raczej powinienes) to wogole cala sprawe powinienes skierowac do swojego szefa! Zalezy jeszcze w jaki sposob sie to stalo, (napisz cos wiecej) ale i tak mozesz domagac sie od nich odszkodowania.
praca jest legalna. a dokladnie chodzi o zlamana kosc w stopie i stalo sie to w pracy i przyczyna bylo udezenie cieskiego przedmiotu o stope. kwas jest taki ze gdy udalem sie do doktora bo stopa spuchla i bolala to stwierdzil ze to zapalenie skory wiec dal jakies tabletki ale po tygodniu dalej bolalo i bylo spuchniete wiec poszedlem ponownie i inny doktor tym razem wysal mnie na rentgena i okazalo sie ze kosc jest zlamana tylko ze minelo juz od tego jakby niebylo 2 tygodnie wiec moze byc chyba kicha. pozdrawiam
zapytaj w pracy co z ubezpieczeniem od wypadkow, potem ci prawie na
pewno beda kazali przyniesc opinie lekarska (jezeli masz ubezpieczenie
od wypadkow).
Lekarze powinni pomiedzy soba dojsc do tego ktory ma co napisac. To ze
oni cie na poczatku leczyli na cos innego nie powinno byc problemem,
jezeli sie dogadaja (powinni)
Jezeli jakio zwykle masz na mysli National Insurance, to to nie jest ubezpieczenie od wypadkow.
National Insurance, to jest ubezpieczenie zdrowotne, ktore oplaca szpitale lekarzy itp, plus skladka na emeryture.
Twoj pracodawca moze was wszystkich ubezpieczac hurtowo, albo moze masz
jaks dodatkowa skladke odciagana na ubezpieczenie, tego mozesz sie
dowiedziec tylko w pracy.
sorki!
okazuje sie ze juz o tym bylo pisane...
ale jakby ktos mial znajomego prawnika od claim for compesation w Glasgow to ja z mila checia z niego bym skorzystal.
P.S.
A swoja droga to jest troche tych Polakow co sie lamia. Na rowerze pod samochod wpadło juz 2!!! A pewnie jak siegne glebiej do forum to moze znajde wiecej. Zastanawiam sie kiedy bedzie w prasie ostrzezenie przed polskimi rowerzystami.
Witam wszystkich.Mam problem.Przyjechalem miesiac temu do Glasgow,od tego czasu pracowalem i 2 tyg temu mialem wypadek w pracy.Wielka kanapa spadla mi na palec u reki i rozerwala go na pol.Bylem w szpitalu,mialem operacje,teraz staram sie o SSP od panstwa bo moja agencja stwierdzila ze nie przepracowalem u nich 13 tyg i mi sie od nich nie nalezy.Mam pytanie.Czy ktos wie gdzie mialbym isc i co mowic jesli chce sie starac o odszkodowanie?Nie byla to moja wina jesli chodzi o wypadek i zdarzyl sie w pracy wiec z tego co mysle powinienem cos wyciaganc od tego rzadu.Prosze o jakas pomoc w rozwiazaniu tej sprawy. :)
MaRys: rowerzyści i piesi po prostu nie mają za grosz instynktu
samozachowawczego, czy to polacy, czy inni. Popatrz na światłach -
stoją grzecznie na przejściu, a jak tylko zapali się zielone ruszają
nawet bez spojrzenia, czy ktoś jeszcze nie nadjeżdża. 2 tygodnie temu
wieczorem, w ulewę (widoczność zerowa) na dwupasmowej drodze (ta do
portobello, na wysokości mcdonalds) dziewczyna z dzieckiem na ręku
wylazła mi zza przystanku prosto przed maskę. szczęściem jechałem
naprawdę wolno, zdążyłem ją ominąć i uderzyć tylko lusterkiem. pierwsza
myśl po wyjściu z samochodu to było natłuc kretynkę po dupsku za to, że
o mało dziecka nie zabiła. naprawdę proszę wszystkich o odrobinę rozumu
i rozejrzenie się, zanim gdzieś się wlezie albo wjedzie rowerem. a
niestety piesi zachowują się często, jakby myślenie było im zupełnie
obce.
Hej wszystkim, nie wiem Radnor jak wygladala dokladnie ta sytuacja, czy
dziewczyna wchodzila na czerwonym, czy wyskoczyla zza autobusu, ale ja
sie nauczylem ze slabsi (piesi i rowerzysci) maja pierszenstwo, bo im
latwiej zrobic prawdziwą krzywde niz twojemu lusterku...Tez jadąc
samochodem sie denerwowalem, ale to że jestes "wiekszy" nie
oznacza ze masz pierszenstwo...peace
xandau: ja jechałem może 20mph, a dziewczyna wyszła zza przystanku
nawet nie spojrzawszy, czy coś nie nadjeżdża. możesz wyjaśnić mi, na
jakiej podstawie pieszy ma pierwszeństwo na dwupasmowej drodze bez
przejścia dla pieszych? to, że łatwiej rozbić głowę, niż samochód nie
znaczy, że ta głowa jest zwolniona z myślenia. tym bardziej, że miała
na ręku może 3 letnie DZIECKO! czy ty przechodzisz przez ulice w ten
sposób? 200 lat temu zeżarł by ją niedźwiedź, to się nazywa selekcja
naturalna.
hejka czy za zlamana noge w pracy nalezy sie odszkodowanie i gdzie to zalatwiac. i cxzy trzeba miec jakies dodatkowe ubezpieczenie. pozdrawiam i dzieki