Jeżeli TO co piszesz jest prawdą a do tego dochodzą jeszcze inne objawy ( na co dzień) to masz większy problem.
Musisz wziąć się za swoją wątrobę i ją solidnie oczyścić! Inaczej to może się źle skończyć
- wzdęcia brzucha,
- otyłość lub nadwaga,
- dreszcze,
- niestrawność po spożyciu posiłku,
- biegunki, szczególnie po zjedzeniu smażonych produktów
- ogólne osłabienie, brak apetytu,
- gorycz w ustach,
- stany przygnębienia, potliwość, rozdrażnienie, zaburzenia snu
- pojawienie się na ciele piegów, znamion brązowych i brodawek,
- sińce pod oczami,
- brązowe plamy przy korzeniach włosów,
- zimna i wilgotna skóra ciała i rąk,
- zabarwiony na żółto spód języka,
- zaczerwienienie dłoni w okolicach kciuka i małego palca,
- skurcze w łydkach i palcach rąk,
- ciemny kolor moczu,
- zniekształcenie paznokci, swędzenie skóry.
Tak, piszę serio.
Z tych innych objawów to tylko:
Dreszcze - mam zwykle bardzo niskie ciśnienie. Ogólnie wiadomo jaki to daje efekt - marznę.
Biegunki - ostatnio rzadko, dawniej z niemal 100% pewnością po najmniejszej ilości alkoholu.
Gorycz w ustach - owszem bywa.
Sińce pod oczami - są.
Skurcze - to były jedyne w ciągu ostanich 4 lat.
Więc jak rozumiem, uważasz że takie skurcze może wywołać nadmiar tłuszczu pzry problemach z wątrobą. Zazwyczaj rzeczywiście nie jadam nic tak tłustego jak te placki.
W ciągu ostanich dwu miesięcy pięciokrotnie jadłem placki ziemniaczane i za każdy razem kończyło się to w ten sam sposób. W nocy łapały mnie bardzo silne kurcze łydek - praktycznie noc nie przespana. Poza tymi pięcioma razami kurcze mi się nie zdarzają. Raczej wykluczam też niedobór magnezu. Czy ktoś ma pomysł co może być w plackach co powoduje taki dziwny efekt zdrowotny?