Do góry

Powikłanie w ciąży.....?????????

Temat zamknięty
Marzena
145
Marzena 145
06.12.2006, 22:38

Jestem w 37 tyg.ciąży i ostatni test wskazał białko w moczu.Mam też podwyższone ciśnienie krwi i obrzęk nóg.Aktualnie czekam na dokładnieszy wynik moczu, bo ten który robi się w przychodni jest orientacyjny.To moze być gestoza,ale mam nadzieję,ze to nie to.Mam pytanie do dziewczyn ,które miały taki problem.Jestem nie co zaniepokojona, iż siostra okresliła tylko mój wynik jako mozliwość zakazenia w moim organiźmie.Wiedząc o moich objawach i samopoczuciu, nic więcej mi nie powiedziała.Wiem ,ze mogę tylko czekac na ten wynik i miec nadzieję ,ze będzie ok.Jednak wiem jakie sa konsekwencje, nieleczonej gestozy.I naprawdę jestem bardzo zdenerwowana.

....................
859
#106.12.2006, 22:46

poszukaj w www.google.pl napewno znajdziesz wiecej informacji na ten temat zycze ci aby to nie bylo nic powaznego

kaszi
Glasgow
1 542
kaszi Glasgow 1 542
#206.12.2006, 23:35

hmmm...  moze chejron sie pojawi,tak dawno sie nie odzywal...On pewnie by cos doradzil.cheeeeejroooon heeeeeej :)))

dr Michał Szuber
324
#307.12.2006, 07:41

Do Marika
Opisywane przez ciebie objawy to niestety ksiązkowe objawy nadcisnienia indukowanego ciązą (PIH-pregancy induced hypertension). Norma cisnienia dla kobiety w ciązy jest taka sam jak i poza ciązą czyli 140/90. Obecność obrzęków i białkomoczu składaja się na resztę objawów tej choroby, dawniej nazywanej EPH gestozą (E for oedema, P for proteinuria, H for hypertension). PIH powstaje w ciązy, konkretnie jest to wzrost cisnienia tętniczego krwi (RR) po 20 tygodniu ciązy. Związane jest najprawdopodobniej z nieprawidłową inwazją trofoblastu (dokładna przyczyna nie jest niestety jak dotąd znana) i ustępuje samoistnie z chwilą kiedy łozyska (powstałego z trofoblatu) juz nie będzie, czyli po porodzie. NIeleczone nadcisnienie moze jednak przejsc w stan przedrzucawkowy (wzrost RR i duzy białkomocz), będący juz zagrozeniem dla Ciebie i dziecka. Najgorszym powikłaniem jest rzucawka = stan przerzucawkowy plus drgawki. I to juz jest niestety stan zagrozenia zycia. Powaznego zagrozenia. NIe chcę cię straszyć, ale moim zdaniem w przypadku wzrostu cisnienia powyzej 140/90 powinnaś NIE ZWLEKAJĄC wymusić na comunity midwife lub GP skierowanie do ginekologa/połoznika.

dr Michał Szuber
324
#407.12.2006, 07:41

NIE ZWLEKAJĄC!

K.O
1 456
K.O 1 456
#507.12.2006, 08:24

chejron, a skad ty to wszystko wiesz?:) jestes tutaj forumowym lekarzem? (ginekologiem) :-) wiesz, ja sie nie znam, dlatego pytam, nie ma w tym ironii,pozdrawiam;-)

kaszi
Glasgow
1 542
kaszi Glasgow 1 542
#607.12.2006, 08:57

tak. chejron jest lekarzem! ....nie tylko forumowym hehhheee :)

kaszi
Glasgow
1 542
kaszi Glasgow 1 542
#707.12.2006, 09:05

hmmm tak za adwokata tu zrobilam...a moze chejron sam chcialby powiedziec cos o sobie[ponad to co jest w profilu ;) ]Pozdrwiam i dziekuje

Kluseczka
113
Kluseczka 113
#807.12.2006, 11:14

mam bole tzn cos w rodzaju skurczy w jedym punkcie (takich jak czasami sie lapie w lydce lub stopie) pod lewym zebrem, czy to cos groznego bo midwife powiedziala ze to normalne, ale dla niech to wszystko jest normalne.... 

Marzena
145
Marzena 145
#907.12.2006, 12:39

Wielkie dzięki chejron za wyczerpującą odpowiedź.We wtorek dowiem się jaki jest wynik moczu.Do tego momentu mierzę systematycznie ciśnienie i więcej odpoczywam.Już tylko 3 tyg. Wiem ,że w Polsce miałabym mozliwość hospitalizacji , a tak to  muszę wiedzieć tyle co lekarz,aby domyslać się co mi jest i walczyć o wizytę z lekarzem połoznikiem.Nawet nie wiem w jakim stanie jest moje łozysko i czy nie doszło do hipotrofii .Midwife sugeruje sie tylko obwodem mojego brzucha i stwierdza ,ze jest wporządku.Zastanawiam się ,bo na wielkość brzucha składają się wody płodowe(które niby w ostatnich tyg. jest ich o polowa mniej),ale to nie daje zadnej gwarancji ,ze dzieckiem jest tak naprawdę ok.

dr Michał Szuber
324
#1007.12.2006, 14:58

Hmmm. Parę słów o sobie. Jestem ginekologiem-połoznikiem. Na stałe pracuję w Klinice Perinatologii i Ginekologii w Poznaniu. W Edi byłem pół roku na stypendium na przełomie 2005/2006. obecnie jest tam moja kolezanka z tego samego szpitala chocia z innej Kliniki. Co do bóli Kluseczki to w lewym podzebrzu to mogą byc kopniecia dzieciątka. W lewym podzebrzu jest sledziona i moze dolegac dwunatsnica. Ale bóle takie jak opisuje kluseczka to raczej dzidzia.
Do Marika. Kontroluj ciśnienie. jesli będzie powyzej tego co napisałem - koniecznie! do lekarza.Pozdrawiam

Kluseczka
113
Kluseczka 113
#1107.12.2006, 15:19

dzieki chejron, ale obawiam sie ze to nie dziecko, bo z ruchow to wnioskuje ze lezy w poprzek - po kopniakach i boksach :-))) czuje po bokach w podbrzuszu, mam nadzieje ze to nic groznego z tymi "skurczami" moze w Polsce lekarz powie mi cos konkretniejszego
chejron a co mozesz powiedziec o jedzeniu surowego ananasa, bo podobno to jeden z naturalnych srodkow przyspieszenia porodu....... czy jedzenie go we wczesnej ciazy jest bezpieczne

mrowa
274
mrowa 274
#1207.12.2006, 15:22

Chejron prosze Cie powiedz mi w jaki sposob bede mogla rozpoznac ze robi mi sie rozwarcie.W poprzedniej ciazy w siodmym miesiacu mialam zalozony szew okrezny,teraz jestem w 18 tyg.Bylam tu juz trzy razy u ginekologa,ale pewnie wiesz,ze oni nie badaja a moj gin. z Pl powiedzial mi,ze rozwarcie beda mogli wykryc tylko przez badanie.I tak cud,ze dostalam sie tu do specjalisty.Boje sie,ze nie donosze tej ciazy,umieram ze strachu.

Profil nieaktywny
agachmiela
#1307.12.2006, 15:23

Witam

Nie wiem skad jestes ale jesli z edynburga to ja na Twoim miejscu pojechalabym do Royal Infar.
Mysle ze nie warto czekac do wtorku.
Rok temu rowniez bylam w ciazy mialam podwyzszone cisnienie i spuchniete nogi i zatrzymali mnie na 2 dni do zrobienia dalszych badan!!!
pozdrawiam

Aga

K.O
1 456
K.O 1 456
#1407.12.2006, 20:22

no to chejron milo mi,ze mamy tutaj takiego kogos jak ty:-) (znaczy my kobiety) szkoda,ze nie na miejscu ;-) ja wprawdzie w ciazy nie jestem,ale wiem,ze czas juz odpowiedni nadchodzi,wiec pewnie bede miala troche pytan kiedys...bo jak czytam jak to wszystko tutaj w szkocji dziala, to mam pewne obawy... tymczasem pozdrawiam, zarowno lekarza jak i kobiety z dzieciatkami pod secem:-)

dr Michał Szuber
324
#1508.12.2006, 20:50

Do kluseczka: jeśli połozenie jest poprzeczne to moe to być dzidzia. Jeśli dzidzia nie zmieni połozenia to z poprzecznego tylko cięcie. O ile wiem to ananas raczej nie przyspiesza porodu. We wczesnej ciąy powinno sie unikać wszystkich chemicznych rzeczy (leków tez o ile to tylko mozliwe). Do 8 tygodnia ciąy zachodzi u dziecka organogeneza, więc jakikolwiek środek moe uszkodzić dzidzię. Chemicznie konserwowane owoce (cytrusy itp) sa szkodliwe.
Do mrowa:
Jeśli u ciebie dochodzi do tzw. niewydolności ciesniowo-szyjkowej (dlatego miałaś zapewne szew okręzny) to jest to bezbolesne!. Bezwzględne lezenie, nogi łózka uniesione do góry (chociaz nie udowodniono aby to było skuteczne w badaniach z randomizacją, ale opinie ekspertów są podzielone) i bezwzględne badanie co parę tygodni celem jak najszybszego wykrycia rozwierania sie szyjki macicy. Plus USG szyjki macicy. Plus profilaktyczne załozenie szwu okręznego około 22 tygodnia ciązy. Inaczej moze byc hmmmm róznie. Wymuś na nich badanie, oto moja rada. Tell them you feel some contractions, regular, painful, not Braxton-Hicks (they are normal in second half of the pregnancy, palpable but not painful). Best regards 

mrowa
274
mrowa 274
#1608.12.2006, 21:56

Chejron ja im to wszystko mowie,a oni patrza na mnie jak na wariatke i robia mi co troche zwykle Usg,ktore nic nie wykazuje.Ostatnio kazali mi przyniesc wypisy ze szpitala w Pl po lacinie,kiedy je przynioslam byl juz inny lekarz i powiedzial,ze musze to przetlumaczyc na ang.Nie zrobilam tego,bo w sumie nie ma tam nic czego bym im nie powiedziala.Tlumaczyli mi tez,ze ewentualnie dostane skierowanie na Usg dopochwowe,bo nie beda mnie badac bez potrzeby.Mam wrazenie,ze uwazaja mnie za przewrazliwiona wariatke.Ja naprawde jestem przerazona, bo w poprzedniej ciazy co pare tyg. bym w szpitalu,bralam leki na podtrzymanie a tu nic.Nie wiem jak ich zmusic do badania.Naprawde nie moge chodzic,bo od razu brzuch mi twardnieje i ogolnie zle sie czuje.Moze potrafissz przetlumaczyc mi niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa,bo az tak dobra to nie jestem.Oczywiscie prosilam o tlumacza,ale powiedzieli,ze nie ma sensu,bo moga sie ze mna dogadac.Dzieki Chejron,mam nadzieje,ze bedzie ok. 

Profil nieaktywny
majusia
#1709.12.2006, 10:42

Do Chejrona:ja tez jestem z okolic poznania powiedz mi czy wiesz kto w poznaniu moze poprowadzic leczenie pcos w celu zajscia w ciaze na gonatropinach wiem ze to jest jedna z lepszych alternatyw bylam u paru gin w poznaniu jedni mnie wysylaja na laparo a drudzy na resekcje klinowa(mam lekarza gina w rozinie i on sie chwycil za glowe jak to uslyszal)po clo nie rosna pecherzyki.dzieki za pomoc,na leczenie wracam do polski bo tutaj jest to poprostu tragedia co sie dzieje.wiem ze z racji pcos moja ciaza bedzie zagrozona a potrzebuje stalej opieki lekarskiej.tutaj nie wiem czy moge na nia liczyc,wyobraz sobie chejron ze na podstawie prolaktyny nie progesteronu gp ocenil ze mam owulacje i zrobil badanie fsh i lh w 23 dc.czy ja musze pouczac lekarzy porazka,dzieki chejron za pomoc.szkockim lekarze daleko do polskich.

Profil nieaktywny
majusia
#1809.12.2006, 10:59

Do CHejrona.Co do laparoskopii i resekcji(ponoc juz sie jej nie wykonuje ze wzgledu na ryzyko powstania zrostow i skaczace fsh)odpada.Powiedz mi chejron czy uwazasz ze po braku reakcji na clo(wywiad w kierunku droznosci jajowodow,przebycie chlamidyii wykluczone,brak zapalenia przydatkow i brak opetracjii) zdecydowac sie na laparo czy gonatropiny bo sama nie wiem.I czy branie pół tabletki clo po odstawieniu diane(wysoki testosteron) jest jakims zagrozeniem.Teraz tutaj w szkocji.

dr Michał Szuber
324
#1909.12.2006, 11:49

Do Marika
Niewydolność cieśniowo-szyjkowa to Insufficient cervix. Wystrasz ich tym ze czujesz contractions and some clear liquor from the vagina (you are affraid that this may be amniotic fluid). Usg nie wykae rozwarcia. Najnowsze wytyczne ACOG (American College of Obstetrician and Gynaecolgists) precyzują jako jeden z warunków wykonania badania USG dopochwowego u kobiety w ciązy badanie dopochwowe przed celem oceny rozwarcia i nałozenia zelu, aby lepiej widac było w USG szyjkę macicy. Inna sprawa ze niestety jakiekolwiek manipulacje na szyjce macicy powoduja wyrzut prostaglandyn i i ... przyspieszenie skracania i rozwierania się szyjki. Dlatego tez przed 22 tygodniem ciązy niezbyt chętnie szyjkę badamy. Chyba ze są wskazania jak u ciebie. Zaradzic wyrzutowi prostaglandyn moznaby podając inhibitor cyklooksygenazy np. metindol, diclofenac w czopku lub inny NLPZ (po angielsku NSAIDs - Non Steroid Anty Inflammatory Drugs).
 
do majusia
Na odległość nie bardzo mogę tobie pomóc. PCOS jest często trudne do wyleczenia, a z twojego opisu widzę ze juz paru rzeczy u ciebie probowano. Czasem laparoskopia jest niestety konieczna. Przed decyzja co do gonadotropin (to dosyc drogie leczenie) wcześniej warto zrobić HSG, koniecznie ocenić wszystkie hormony (czyli FSH, LH, Testosteron, Estradiol, TSH, PRL) no i koniecznie porządne USG dopochwowe. Co do twojego GP to faktycznie po prolaktynie (PRL) nie ocenia sie owulacji (po progesteronie nawiasem mówiąc tez raczej nie), chociaz juz FSH i LH są bardzo czułymi wyznacznikami pierwszej i drugiej fazy. Mogę tobie podac namiary na moja kolezankę z Kliniki która zajmuje się leczeniem niepłodnosci w klinice MedART w POznaniu (AIH, In vitro itp). Pracowała wczesniej w Klinice NIepłodnosci na POlnej, od pewnego czasu jest u nas w Klinice plus prowadzi z dr Zakiem MedART na ul. Słowiańskiej. Faktycznie ma dziewczyna ręke do par z problemem niepłodności i odsetek ciąz po in vitro czy po inseminacji jest u nich wysoki. POzdrawiam 

Profil nieaktywny
majusia
#2009.12.2006, 12:10

chejron,probowano u ,mnie tylko clostybegytu czy to mozliwe ze  bardzo wysoki testosteron 180(norma 80)  zablokowal dzialanie tego leku.mam tylko zaburzenie stosunku lh do fsh inne hormony w normie no i dheas 297(norma do 300) jeszcze zrobie progesteron 17 oh i zobacze czy nadnercza mi blokuja owulacje.czy ta pani doktor jest rowniez endokrynologiem,mozesz mi podac do niej namiar.in vitro nie wchodzi w gre bo mysle ze gonatropiny a jak nie to laparoskopia pomoga no i nie mam powodow do niedroznych jajowodow,na nic nie chorowalam i nie mialam zadnych operacji.

Profil nieaktywny
majusia
#2109.12.2006, 12:11

chejron a znasz doktora Slopienia tez z Polnej bo slyszalam ze jest swietnym lekarzem.

Profil nieaktywny
majusia
#2209.12.2006, 12:32

Do Chejrona;chejron ja mam w rodzinie lekarza gina a pozatym czytam duzo na ten temat i wiem czego wymagac od lekarzy.Mysle ze pcos nie jest trudne do wyleczenia i ze sa o wiele gorsze przycznyny nieplodnosci(Fsh,wodniaki,zle parametry)ja mam tylko pcos zwiazane z brakiem owulacji wszystkie inne badania moje i meza sa ok a sukces zalezy przedewszystkim od prowadzenia lekarza.najwazniejsze ze wiem co mam i jak to sie leczy ,to polowa sukcesu.

dr Michał Szuber
324
#2310.12.2006, 12:31

do majusia
"Tylko" zaburzenie FSH do LH to wazna cecha PCOS. U nas (tj. w PL) norma testosteronu to 0,086 do 0,86. Twój wynik jest bardzo podwyzszony. PCOS czasem jest łatwe do wyleczenia a czasem trudne - zwłaszcza przypadki z duzą insulinoopornością i tzw. acanthosis nigricans (rogowaceniem ciemnym). Z pismiennictwa wiemy ze część przypadków (zdecydowaną mniejszość) nie udaje się niestety wyleczyć. Dr Kubiaczyk-Paluch jest moim zdaniem lepsza od Radka Słopienia, którego tez znam (namiary mogę wysłać na mail). NIe twierdzę ze musisz mieć in vitro, ale na pewno porządne leczenie hormonalne i być moze laparoskopowe. Clostylbegyt przy nie usunietej przyczynie niepłodności nie będzie w stanie zadziałać. W PCOS dochodzi do znacznego zgrubienia osłonki białawej jajnika (tunica albuginea) i zwiększenie rekrutacji jajeczek przy juz nadmiernej jej ilości nie jest moim zdaniem dobrym rozwiązaniem. Jak te pęcherzyki mają pęknąć przy grubej osłonce?! Jeśli to sugerował tobie gin z rodziny to sorry ale tym bardziej udałbym się do kogoś kto się na tym zna. POzdrawiam

Profil nieaktywny
majusia
#2410.12.2006, 16:28

Juz na szczescie testoster w normie(diane) ,Insulinoopornosc wykluczona(krzywa cukrowa).Jestem szczupla osoba,jajniki nie sa bardzo powiekszone.Moze teraz clo zadziala jesli testosteron w normie?Lekarz z mojej rodziny pomogl wielu osoba i ma opinie dobra(jest ordynatorem oddialu) i jest zwolennikiem farmakologii,operacja to ostatecznosc.daj namiary do tej pani doktor jesli mozna prosic.

Profil nieaktywny
majusia
#2510.12.2006, 16:32

I wiem ze gdy clo nie dziala to czas na gonatropiny.Moze polaczyc clo z np gonalem f,chejron ja czytam ksiazki to jest metoda indukcji owul jesli to nie zadziala to laparoskopia.

dr Michał Szuber
324
#2610.12.2006, 22:58

Do majusia
TO dobrze ze testosteron masz w normie. Owszem Gonal F, czy Humeogon to rekombinowane gonadotropiny które podaje się celem stymulacji owulacji, ale nie łączyłbym clostylbegytu z Gonalem F. Insulinooporności li tylko samą krzywą cukrową się nie oznacza. Co do ordynatorów oddziałów nieklinicznych mam troche mieszane uczucia, z reguły zajmują się niepłodnością trochę amatorsko. Napisz na mój mail (w profilu) a podam tobie dane do dr Kubiaczyk.

Fiszka
2 060
Fiszka 2 060
#2711.12.2006, 09:23

6 tyg temu urodziłam w Edi syna, jak dobrze, ze cala ciaza przebiegała "ksiazkowo", inaczej chyba umarłabym ze strachu. A wszystko dlatego,ze porod juz do "ksiazkowych" nie nalezał i sporo sie wycierpialam. Ja jak ja, ale moje dziecko równiez, dostal 4 pkt na dzien dobry, tak bardzo byl niedotleniony, a lekarze od godz. 12 w poludnie do 20.00 zwlekali z cesarka. Zenada. Nigdy wiecej nie urodze dziecka w Szkocji. Dla nich wszystko jest normalne.

maluszek111
321
#2811.12.2006, 09:31

Hej Fiszka, czy mogłabyś powiedziec dlaczego tak sie stało u ciebie? Tzn czy to chodziło o pośladkowe ułozenie płodu ze nie moglas urodzic naturalnie, czy moze o to ze mialas za male rozwarcie czy podali ci w ogole przyczyne tak trudnego porodu? Wspłóczuje ci bardzo zreszta juz wczesniej wypowaiadalam sie na ten temat, i bardzo to razem z Toba przezywalam. Prosze cie napisz czy zrobili ci usg przed porodem zeby okreslic ulozenie baby ? Pozdrawiam !!

Profil nieaktywny
majusia
#2911.12.2006, 10:19

Chejron napisalam tobie emaila,powiedz mi prosze jaki komplet badan mam zrobic zeby wykluczyc insulinooprnosc(krzywa cukrowa wyszla mi ok),prolaktynka ok jeszcze sprawdze sobie progesteron 17 oh,powiedz mi czy na polnej mozna zrobic sobie takie badania odplatnie.

Fiszka
2 060
Fiszka 2 060
#3011.12.2006, 10:25

hej maluszku, przede wszystkim to jest dluga historia. Moja mama pierwszy porod miala patologiczny; tzw. atonia macicy, moj brat i ona ledwo uszli z zyciem. ( kwalifikowala sie do cesarki podczas porodu, ale urodziła naturalnie, brat wyciagniety został dzwonem). Wszak byl to poczatek lat '70, wiadomo ginekologia wygladala troche inaczej, ale jednak bidna sie nacierpiala. Ja przyszłam na swiat juz przez cesarskie ciecie. Moja mama jest dokladnie mojej budowy. Uwazam, ze  sprawy zw. z ciaza matek moga  "dziedziczyc" corki. tak samo zaczal sie moj porod, tzn rozkojarzenie akcji porodowej, skurcze nieregularne, ale z******bolesne, rozwarcie na 2cm. przez 2 dni i zero progresu. Ale...NHS doprowadził do infekcji, poniewaz od tyg. przed porodem podciekaly mi wody zabarwione na krwista czerwien.  Dla nich to oczywiscie bylo normalnei wmawiali mi, ze to czop. czop, ktory nie mial sluzu, nie byl brazowy, ani rozowy, tylko czerwony, to dla nich norma. przy badaniu mloda lekarka biegala po calym szpitalu szukac porady starszych kolegow, czy to rzeczywiscie czop. wrocilam wiec do domu, bo niby wszystko bylo ok. Wrocilam nastepnego dnia rano z bolami, ale w zw. z tym, ze nie byly regularne, znowu kazali mi jechac do domu. Wieczorem juz nie dalam rady i z placzem zjawilam sie ponownie w Royal Infirmary. Postanowili, ze dadza mi morfine, bo 1. rozwarcie nadal 2 cm, 2. skurcze dalej nieregularne, 3. ja wyczerpana na maxa. Po 5 godz. sie obudzilam i midwife zbadala mnie, rozwarcie na 3 cm, ale przy badaniu zaczelam okropnie krwawic, znowu krwista zcerwien ze mnie po prostu leciala, wiec ja pytam, dlaczego krwawie, ona odpowiada oczywiscie, ze to normalne. W koncu o 4.30 rano dostalam epidural i tak do 20.00 az mnie uspali, bo jak pamietasz na stole operacyjnym wszystko czulam. Podczas porodu okazalo sie, ze mialam infekcie, bo wody sie saczyly od tygodnia, a ich czop to nie byl czop, a wlasnie wody z czyms jeszcze, co doprowadzilo do infekcji, wiec cala akcje porodowa dostawalam antybiotyk i mialam 39 stopni goraczki. Przebieg porodu znasz, bo opisywalam wczesniej. Baby bylo ulozone idealnie, zrobili mi 3 sekundowe usg czy lezy w dobrej pozycji. pozdrawiam.

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis