Fiszka historia mojej mamy tez nie byla lepsza i ja chyba dlatego przezywam to wszystko okropnie,zreszta sama wiesz jak to jest.Najwazniejsze,ze w Twoim przypadku wszystko jest juz ok.Wspolczuje Ci tego porodu,naprawde.Ja chyba bede miala cesarke, o ile w ogole dotrwam do kwietnia.Moj maz czasami chce mi dac szlaban na neta jak widzi ile mozna sie tu naczytac o sluzbie zdrowia.A najgorsze jest to, ze jego mama urodzila troje dzieci,kazda ciaze znosila doskonale i wpiera mi,ze to wszystko przez moje nastawienie.Na szczescie ona jest w PL.
Do Chejrona:Bylam dzisiaj u poloznej,powiedzialam to wszystko na co ona powiedziala ze moj brzuch wyglada dobrze,mierzyla tez tetno dziecka i pow. ok. Nastepnie przyszla lekarka i zaczela do mnie tak szybko mowic,ze nic nie rozumialam.Poprosilam praktykantke czy moze mi to wytlumaczyc,a ta lekarka;Nie.Na co ja:Ale ja rozumiem co ona mowi.Dopiero moja polozna z ktora normalnie sie dogaduje powiedziala mi o co chodzi.Wysylaja mnie jutro rano na scan dopochwowy i dopiero wtedy bedzie wiadomo,czy zaloza mi stich.Oni chyba maja dosc Polakow.Dopiero kiedy lekarka zauwazyla,ze mowie po ang. zaczela ie normalnie do mnie odnosic.I wlasnie pytala,czemu mialam cesarskie ciecie i czy teraz tez chce.To powiedzialam,ze tak.Jutro okaze sie co dalej.
Do Chejrona: Bardzo proszę o info w mojej sytuacji. Jestem w 9 tygodniu ciązy , pani doktor prognozuje skracanie szyjki z uwagi na obnienie układu rodnego - po przebytej ostatnej ciązy. Póki co szyjka jest zachowana, mam miec badanie gin co dwa tygodnie celem wyłapania tego skracania i w razie czego załozenie szwu okręznego. we wczesniejszych posstach pisłaeś , e czeste badanie gin i manipulowanie przy szyjce , moze miec wpływ na jej stan. Czy w tym wypadku badanie gin co dwa tygodnie nie wywoła wilka z lasu ...Co mogę zrobić zeby do tego szwu nie doszło i jak widzisz moją sytuacje. Moze sa to obawy na wyrost ale chciałabym wiedzieć jak przeciwdziałać i czego sie spodziewać . Dziekuję seredcznie z góry I
Troche dziwne te prognozy - obnizenie po ciązy u młodej kobiety nie jest tak istotne aby bać się niewydolności c-sz . oczywiście w ramach wizyt mozna i czasem trzeba (w przypadku niewydolności cieśniowo - Szyjkowej w wywiadzie) kontrolować długość szyji macicy i ew. jej rozwieranie. Kontrola oczywiście USG, zaś jak najrzadziej palpacyjnie (w miarę mozliwości dopiero od 22 t.c.). Badanie co dwa tygodnie to moze troche przesada, no chyba ze sa wskazania. Warto juz w drugim trymestrze (po 12 t.c.) podac jakis NLPZ celem zahamowania wydzielania prostaglandyn. Pozdrawiam
drogi chejronie..
czy moglbys mi wytlumaczyc co oznacza informacja w moich papierach "weekly sweeps 38/40" domyslam sie ze chodzi tu o masaz szyjki macicy, a jesli tak to czy do masazu szyjki zawsze uzywa sie prostaglandyny zelu. Jesli tak to oni chca mi porod wywolac!?!? Nic z tego nie rozumie. Przeciez taki masaz prowokuje skurcze porodowe. Dodam, ze moja dzidzia jest 2.5 tygodnia wieksza niz byc powinna a ja jestem po IVF, czy to moze byc przyczyna takiej decyzji? Prosze cie o odpowiedz... dziekuje
Do Chejrona: Dzieki za poprzednia odpowiedź ?Czy w wywiadzie oznacza przebyta niew cis - szyjk, Czy stan obecny? Czy kontrola USG tzn dopochwowa ? Z tego wynika, ze mam dopilnować u siebie raczej badania usg kontrolujace stan szyjki i " niedopuszczać " do badań palpacyjnych ? Czy to czego doświadczam to relikt medyczny ? Czy raczej powinnam zmienić lekarza , który takie tzn " Twoje kliniczne " podejśćie stosuje? A jakie sa wskazania do czestego badania palpacyjnego? Nic nie piszesz o szwie czy w takich okolicznościach nie stosuje sie go bo i tak nie zahamuje wydzielania prostaglandyn ? Trochę sie tego uzbierało :), dziękuje z góry za cierpliwość i odpowiedź Ivo
Do Chejrona:
mam pytanie. Jestem w 25tc, mieszkam w londynie i jestem krotkowidzem (-3.0). Wiem, ze w Polsce ocenia sie stan siatkowki. Jesli jest zagrozenie odklejenia sie jej lub rozwarstwienia wtedy zaleca sie cesarke. Dzisiaj bylam u mojego GP. Pytalam o to i dowiedzialam sie, ze byc moze to jest wymysl polski bo tutaj nic takiego nie ma; wysilek przy porodzie nie ma nic do siatkowki oka i zadnych tego typu badan sie nie wykonuje. W ogole oni o niczym takim nie wiedza. Powiem szczerze, ze bylam w szoku. Czy tak jest w rzeczywistosci w UK, czy ta pani doktor po prostu nie miala o tym pojecia? Czy powinnam wykonac takie badania na wlasna reke?
Mam bardzo wazne pytanie do Chejrona! Jestem nosicilem zoltaczki WZW B i obecnie jestem w 2msc ciazy. Czy jest prawdopodobienstwo, by dzicko moglo sie ode mnie zarazic? Czy musze przejsc jakies dodatkowe badania?
Dowiedzialam sie ze jedyna mozliwosc zarazenia pojawia sie przy samym porodzie - czy to prawda? Prosze o odpowiedz
hej justyna i alex Rodziłam w czerwcu '06 i niestety nie wykonuje się cesarek ze względu na wskazania okulistyczne. Podobno tak było kiedyś - obecnie nie ma czegoś takiego jak "wskazania okulistyczne do cesarki" - tak twierdzą lekarze połoznicy - podobno mity zostały obalone i szkoli się przyszłych lekarzy w tej ideii. Oczywiście na pewno są osoby z b.powaznymi problemami i wtedy jest przeprowadzana cesarka. Ale minus 3 to śmiech - tak mówili lekarze i młodzi i starzy stazem... coś w tym jest ze to wymysł polski....ale cesarkę miałam (wskazania okulistyczne hehe)... i nie polecam - koszmarrr po porodzie; rodzenie naturalne było miodzio....-pooleecaam!
Dzieki annewa. Zobaczymy jak to bedzie. Marika26, ja tez mam podwyzszone cisnienie i bialko w moczu zgodnie z ostatnim testem. Teraz czekam na dokladna analize moczu. Moje cisnienie to 131/78. Normalnie mam okolo 110/60, wiec jakas roznica jest. Czy to jest jednak juz za wysokie, czy jeszcze nie jest zle? Oczywiscie u lekarza uslyszalam, ze wszystko jest ok z cisnieniem. Dodam, ze nigdy w zyciu nie mialam wyzej niz 120/65.
mam do was jescze jedno pytanie apropos mojej siostry. bardzo źle przezywa ta ciaze jest caly czas na zwolnieniu lekarskim ciagle lezy w lozku. mowi ze bardzo ja kłuje brzuch i szczypie po chocby niewielkim wysilku. ale jej lekarz mowi ze wszystko jest w porzadku. nie wiemy co sie dzieje i bardzo sie martwimy jej zdrowiem i zdrowiem dziecka.
wiesz mi, ale nie doczekasz do momentu, aż będzie za późno (to się dzieje tylko na filmach :)) Bóle porodowe ścinaja z nóg i napewno będziesz wiedziała, ze te "własciwe". Mozesz jechać do szpitala, ale licz się z tym, ze mogą cię odesłać z powrotem do domu. Najlepiej zadzwoń do swojego szpitala i przedstaw im sytuacje, opisz swoje dolegliwości, napewno ci poradzą co zrobić. Zyczę lekkiego porodu :). A propo ja tez jestem na dniach do terminu.
Jestem w 37 tyg.ciąży i ostatni test wskazał białko w moczu.Mam też podwyższone ciśnienie krwi i obrzęk nóg.Aktualnie czekam na dokładnieszy wynik moczu, bo ten który robi się w przychodni jest orientacyjny.To moze być gestoza,ale mam nadzieję,ze to nie to.Mam pytanie do dziewczyn ,które miały taki problem.Jestem nie co zaniepokojona, iż siostra okresliła tylko mój wynik jako mozliwość zakazenia w moim organiźmie.Wiedząc o moich objawach i samopoczuciu, nic więcej mi nie powiedziała.Wiem ,ze mogę tylko czekac na ten wynik i miec nadzieję ,ze będzie ok.Jednak wiem jakie sa konsekwencje, nieleczonej gestozy.I naprawdę jestem bardzo zdenerwowana.