witam. pare dni temu w mojej kuchni wybuchl pozar (zapalila sie kuchenka i olej ) zbyt szybko sie nie zorietowalismy poniewaz NIE ZADZIALAL CZUJNIK DYMU jak ktos zaczol krzyczec i wybieglem to juz pol kuchni salo w plomieniach ale jak zauwazylem ze ani straz pozarna za szybko nie przyjedzie bo czujnik nie zadzialal i wszyscy w ponice po zucilem sie to gasic i wlasnym kosztem ugasilem to bez udzialu strazy. ale mam popazona reke i twarz:/ oczywiscie w domu ktory wynajmujemy rowniez nie bylo gasnicy!! i teraz chcialbym sie ubiegac o odszkodowanie za porobe ugaszenia pozaru. czy to jest realne i od kogo? wpascicel mieszkania rowniez powinien miec po dubie ze czujnik nie zadzialal i ze nie bylo gasnicy. ja nie moge pracowac i jestem popazony mocno reka i twarz co gorsza. co mam robic ??? PROSZE WAS O POMOC
witam. pare dni temu w mojej kuchni wybuchl pozar (zapalila sie kuchenka i olej ) zbyt szybko sie nie zorietowalismy poniewaz NIE ZADZIALAL CZUJNIK DYMU jak ktos zaczol krzyczec i wybieglem to juz pol kuchni salo w plomieniach ale jak zauwazylem ze ani straz pozarna za szybko nie przyjedzie bo czujnik nie zadzialal i wszyscy w ponice po zucilem sie to gasic i wlasnym kosztem ugasilem to bez udzialu strazy. ale mam popazona reke i twarz:/ oczywiscie w domu ktory wynajmujemy rowniez nie bylo gasnicy!! i teraz chcialbym sie ubiegac o odszkodowanie za porobe ugaszenia pozaru. czy to jest realne i od kogo? wpascicel mieszkania rowniez powinien miec po dubie ze czujnik nie zadzialal i ze nie bylo gasnicy. ja nie moge pracowac i jestem popazony mocno reka i twarz co gorsza. co mam robic ??? PROSZE WAS O POMOC