w I trymestrze sie nie przejmuja bo czekaja az naturalnie poroni,tak?no dobra a co z następnymi trymestrami,dlaczego nie przeprowadzaja badania ginekologicznego,zeby chociazby sprawdzic szyjke macicy,czy aby nie jest za krótka,nie robia usg po 14 tyg ciazy,przeciez potem tez moze byc wiele nieprawidłowości(np.przodujące łozysko,wrośnięte,częsciowo oderwane to grozi poteznym krwotokiem,wymaga to natychmiastowego zabiegu a moze byc wykryte przez usg po 20 tyg ciazy),nie wykonuja nawet cytologi bo to "ingerencja"to w takim razie powinni tez zakazac seksu przez całą ciąze-przeciez to większ aingerencja!!Było duzo problemów przy porodzie tutaj z powodu braku takich badan,więc mimo ze jestem w 35tc i ryzyko poronienia duzo jest mniejsze niz wczesniej to i tak mam dalej obawy,no ale co zrobie???:)))
jesli chodzi o następne trymestry,a jesli dzieje się coś złego to trzeba byc niestety upierdliwym.Zgłaszać należy wszystko,żądać lekarza,nawet przykuć się kajdankami w poczekalni.Bo niestety wszędzie lekarze moga mieć nie zbite argumenty nawet nie do podwazenia, ze oni nic wcześniej o tym nie wiedzieli.Najlepiej miec wszystko na pismie.Mi w Polsce lekarze zarzucili ,że prawie zagłodziłam dziecko(moja córka urodziła się bez odruchu ssania w 37 tyg. ciąży i oczywiscie siostrom zgłaszałam non-stop ,ze mała nie chce jesć.I tak to odwróciły kota ogonem na swoją korzyść).
Badan manualnych nie robia, ale robia dwa skany, pierwszy w ~10tygodniu, a potem w 20. kiedy sprawdzaja mozliwosc wad rozwojowych (b.duzo czasu nad ogladaniem serca z kazdej strony), wzrost dziecka,przeplyw krwi przez pempowine i polozenie lozyska. W Polsce bylam napowtorce USG 20 tygodniowego, bo chcialam sie dowiedziec plci dziecka ilekarz mnie odpytal dokladnie z tego co ogladano w tygodniu i bylo todokladnie to samo, roznica polegala na tym, ze w UK robila totechniczka specjalizujaca sie w odczytywaniu obtrazow USG, a w Polscelekarz ginekolog.Nawet karta z wynikami pokazywala to samo.W moim \"podreczniku\"/karcieciazy (jest z Anglii raczej niz ze Szkocji, ale polozna w Edipowiedziala, ze zawiera mniejwiecej to samo), jest rysunek jak bytakie badanie manualne mialo wygladac, gdybymusieli je zrobic (chyba dlatego, ze brytyjki sie boja foteliginekologicznych wogole, np. cytologia jest normalnie pobierana zpozycji na lezance).Nie wiem moze ja mialam wiecej szczescia przy poloznych, ktore mi sietrafily, ale jezeli cos jest nie tak, to kazda z nas dostaje przecieznumer telefonu do poloznych - dzwonie i albo dostaje od razu odpowiedzod niej uspokojajaca, albo sprawdza, czy dosc szybko moze mnie przyjacGP. Raz, przy zawrotach glowy i dusznosci, mnie wyslala ciupasem naA&E okazalo sie, ze poprostu glukoza mi spadla bardzo nisko (brakdrugiego sniadania).Moze to tez kwestia mieszkania tutaj juz jakis czas i generalniewiedzenia, ze od lekarzy trzeba wymagac i sie domagac, bo sami odsiebie ponad minimum nic nie zrobia.Generalnie jak was cos gnebi to gnebcie polozna przez telefon.
Powiem tak - sama bylam w ciazy, roznie sie z nia na poczatku dzialo ale Maluch sie urodzil zdrowy i silny. Faktycznie z ciaza w I trymestrze nie da sie nic zrobic jesli organizm zadecyduje ze nie da rady jej utrzymac. Dzieje sie tak dlatego ze na poczatku cialo traktuje ciaze jak cialo obce i walczy z tym - obiawia sie to wlasnie goraczka, mdlosciami etc., poki nie wyksztalci sie do konca lozysko ktore ciaze chroni i powoduje ze organizm nie traktuje jej jak cialo obce. Sztuczne podtrzymywanie ciazy na samym poczatku srodkami farmakologicznymi moze (ale nie musi) odbic sie na zdrowiu dziecka zarowno fizycznym jak i psychicznym i dlatego oni tutaj takiego ryzyka nie podejmuja!! Troche to asekuracja zeby nie wyladowac w sadzie jak cos nie wyjdzie.
Co do plci dziecka to sytuacja wyglada podobnie. Technik od USG nie moze podac ci plci dziecka bo zdarzalo sie dosc czesto ze po 20 tyg USG ciaze byly usuwane bo plec dziecka nie spelniala oczekiwan rodzicow choc dziecko bylo super ekstra zdrowe. Wiem ze to obrzmi okropnie ale tak bywalo. Jak rozejrzycie sie po poczekalni to zobaczycie duze komunikaty mowiace: nie pytaj nas o pleci dziecka w trakcie badania USG bo nie mamy na to czasu i plec dziecka nie ma wplywu na stan zdrowa dziecka. Lub cos podobnego. W sumie maja racje bo nigdy nie wiadomo na kogo trafia a pozniej beda mieli zdrowe dziecko na sumieniu. Dla mnie to zupelnie w porzadku.
Poza tym nalezy pamietac: jesli cos jest nie tak, cos was nie pokoi to ABSOLUTNIE nalezy sie wam wizyta u lekarza poloznika. Pisalam o tym wiele razy!!! Nalezy powiedziec poloznej prowadzacej, ze koniecznie chcecie widziec sie z poloznikiem (jego nazwisko zawsze macie na karcie ciazy). Jej swietym obowiazkiem jest umowienie was na wizyte, nie ma prawa wam odmowic. Podobnie zreszta jest jesli zecydujecie sie na cesarke. Jesli to jest wasz wybor to polozna musi tego wysluchac oczywiscie przedyskutowac to dokladnie z toba. Jesli jestes na 500% zdeycowana to znow nalezy cie sie wizyta u poloznika, wyznaczenie terminu etc.
Jesli ja mialam jakies pytania, watpliwosci to walilam jak w dym do mojego poloznika. Oczywiscie poprzez polozna ktora wiedziala ze ze mna nie ma dyskusji i koniec. Pamietajcie co sie wam nalezy i egzekwujcie to!!!! Nikt nie ma prawa wam niczego tutaj odmowic. Trzeba tylko miec przygotowane odpowiednie argumenty.
Pozdrawiam
Betiw - Bravo za te wypowiedz. My z malzonka mamy podobne obserwacje i doswiadczenia. Moze wiele z tych nieporozumien wynika z niewystarczajacej znajomosci jezyka, kto wie. Trzeba umiec sie zapytac o wiele rzeczy i oczywiscie wymagac! A swoja droga - nie mozna porownywac panstwowej sluzby zdrowia w Szkocji do prywatnych gabuinetow lekarskich w Polsce! A ze w Polsce - chyba znikoma liczba kobiet chodzi do "panstwowych" ginekologow - to juz po prostu paradox polskiego systemu.
do betiw. napisalas, ze mozna sie dzecydowac na cesarke. Moj pierwszy porod byk dla mnie ogromnie koszmarnym przezyciem, ktory w koncu po ponad 30 godzinach skonczyl sie cesarka. Przy drugim dziecku nie chcialabym za zadne skarby probowac rodzic naturalnie- dlatego moje pytanie- czy w szkocji moge zdecydowac o tym jak chce rodzic?
Absolutnie masz prawo wyboru w jaki sposob chcesz rodzic. Nikt nie ma prawa cie zmusic do jakiekolwiek formy porodu. Oczywiscie polozna bedzie cie odwodzic od pomyslu cesarki bo koszt takiego porodu dla szpitala to ok. L800 przy ok. L200 dla naturalnego. Musisz jak najwczesniej powiedziec o tym poloznej ze zdecydowalas sie na CC - to sie nazywa elective CC, powiedz jej dlaczego, ze znasz wszystkie za i przeciw zarowno CC jak i naturalnego. Polozna jak najszybciej powinna umowic sie na wizyte u twojego poloznika, z reguly sa to 2 wizyty. Na pierwszej lekarz przedyskutuje z toba za, przeciw, dlaczego - musi sie odbyc cos w rodzaju psychologicznej konsultacji, po tem drugie spotkanie gdzie ustalacie kiedy, jak i gdzie. CC z reguly wykonuja tutaj na tyd przed terminem, jedank nikt ci nie daje gwarancji ze tak bedzie bo w dniu kiedy masz miec CC to emergency CC maja pierszenstwo przed toba. Dla przykladu ja mialam miec CC (z roznych wzgledow) jedank Maly zdecydowal sie przybycie 2 tyg wczesniej. Kiedy przyjechalismy do szpitala to a/ blok operacyjny byl tak zajety ze najczesniej mogli mi zrobic CC nastepnego dnia rano, i b/ prodo byl tak zaawansowany ze poloznik stwierdzil ze nie ma sensu zawracac Malego z kanalu rodnego bo moglo by sie to zle skonczyc. I suma sumarum skonczylo sie to 2 godz pozniej pn.
Wszystko sie da zrobic gdy tylko natura ci na to pozwoli :)))
kilka lat temu spedzilam pierwsze 8 miesicy ciazy w UK i szok przezylam w Polsce. zastanow sie 2 razy. Szkola rodzenia platna , 600 zl chcieli za znieczulenie zewnatrzoponowe itd
wcale chyba tam nie lepiej niz tu. a ciaze kolezance podtrzymywali od 6 -tygodnia i nic z tego nie wyszlo . To juz jej trzeci raz . nameczyla sie i nalezala pod kroplowa, lekow wziela mnostwo a i tak w 12 tyg poronila.
Ja sie wybralam i przyznam szczerze zdolowalo mnie to. Pisalam o tym w innym watku o ciazy CIAZA I POROD W SZKOCJI - poszukaj.
No ale to pewnie zalezy od tego kto to prowadzi. Ja jak powiedzialam nie bylam zadowolona bo zdolowali mnie tak ze chcialam wogole od razu dac Malemu butelke i darowac sobie karmienie piersia.
Witam. Jestem w 29 tyg ciązy.Jestem zrozpaczona sytuacją słuby zdrowia na wyspach.Lekarz w Polsce powiedział mi ,ze tu nie zdrowej ciązy się nie utrzymuje,czeka się ,az się samoistnie poroni(dotyczy to I trymestru).Przed wyjazdem na wakacje w czerwcu miałam pobieraną krew,gdzie wykazało ,e mam anemie( w Polsce to potwierdziłam).Nikogo to nie zainteresowało,nikt nie raczył mnie poinformować o złych wynikach krwi( zadnego zelaza).Szok.Tego typu niespodzianek miałam kilka,ale nie chcę nikogo denerwować , a tym bardziej z niechęcać do ciązy.Za to naszą bogatą ojczyznę stać na finansowanie wszystkiego od ginekologa zaczynając ,mozna chodzic co tydzień( nawet jesli się nie ma problemów w ciązy).Nie wspomnę o łapuwkarstwie i za małym personelu na oddziałach.Tu w Szkocji nie ma rozbudowanych prywatnych gabinetów(działających pod kasy chorych),ani tylu specjalistów.NHS jest bardzo oszczędny i dla tego te państwo funkcjonuje prawidłowo.Coś za coś.Dzięki takim posunięciom państwa mamy gdzie emigrować.Wiem ,ze znajdą się głosy krytyki,ale to wszystko tez mnie dotyczy.Pozdrawiam wszyskie przyszłe mamy i osoby z problemami zdrowotnymi.