a ja powiem tak PANIE MARKU ROZYCKI jr....
Madry czlowiek wie , ze we wszystkim wskazany jest umiar...
W
pana przypadku szan owny Panie Marku o umiarze, powsciagliwosci , wywazeniu chociaz drobnym nie ma mowy . Moglabym jako laik zdiagnozowac Pana tak:mania przesladowcza, hipochondria, podejrzliwosc, zazdrosc o sukcesy innych, osli upor, brak umiejetnosci radzenia sobie w drobnych sprawach , obarczanie wina za brak sukcesow osoby postronne,
latwowiernosc , krytykanctwo itd , itd Nerwica wegetatywna jest tylko pretekstem.
Sa ludzie ktorym Nowak , Aida...,,pomagaja,,Odbiera im Pan resztki nadziei, zludzenia mniejsze czy wieksze ...dlaczego ?
Dziecko czy ja czegos nie rozumiem???
A ja w zupełności popieram autora tego artykułu.Świetnie opisał tych pseudo lekarzy i ich "czarną magię"... to jest tylko interes który opiera się na nadziei zwanej naiwnością.Zwykłe żerowanie na ludziach chorych w celach pozyskania korzyści majątkowych.
Kiedyś rozmawiałem w Polsce z ciężko chorą osobą,która zakupiła po jednym z takich seansów butelkę tej "uzdrowicielskiej" Muszynianki ... 150zł to były pieniądze za 1,5l pseudo nadziei.A raczej naiwności bo oczywiście woda była zwykła a żal po stracie pieniędzy dość duży.I nie uważam ze ludzie którzy poddają się takim zabiegom/terapiom są głupi....może bardziej zagubieni i zniechęceni przez to co się dzieje w służbie zdrowia ...
Alez Joasiu, raczej człowiek ten pomaga oderwać się szarym ludziom od naciągaczy (jak to w wypadku tego Nowaka z Polsatu który to magnesował mineralną lecząc masowo ludzi przed ekrtanami. Czemu nie pomysł sprawdzony wyszło z Anatolijem Kaszpirowskim którego to moc zadymiła mój cz/b odbiornik przed laty.
Pozbawia ludzi nadziei, lecz zarazem obdziera pseudo-lekarzy z ich wiedzy, pojęcia o chorobach idemaskuje ich jako zwykłych naciągaczy. 20zl jak opisuje za 1.5l butelkę muszynianki?
A co sie dziwc :/ Banda hochsztaplerów rozkreca sobie biznesy na chorej służbie zdrowia. A ludzie w akcie desperacji chwytają sie brzytwy . A rząd perfidnie nie kryjac sie przed nami prywatyzuje i puszcza za bezcen co sie jeszcze da!!! Popatrzcie jak w innych krajach jest, ludzie protestuja walczą o swoje, nagłasniaja wszelakie procedery. A w Polsce? Każdy boi sie własnego cienia. Bo dostanie pał i nasrają mu w kartotece, i kto takiego pózniej przyjmie do pracy i co sąsiedzi powiedzą :/ Dlaczego jak patologia bije sie w mieszkaniu i małe dzieci na to patrzą nikt nie interweniuje? Ale żeby wlepic ci mandat za przejscie na czerwonym, lub kilka stówek za duperele pojawiają sie niczym francuskie TGV :/ Tu podaje mały przykład :/ I dlaczego nie dobiora sie tym jasnowidzom do tyłków zamiast gnębic biednych ludzi :/
Juz ci odpisuję kris Sprywatyzowano najwieksze zakłady Stocznia Łucznik i wiele innych. Nie ma zakładu chyba jeszcze oprócz górników i pielęgniarek które to instytucje mogłyby zerwać masy ludzi do wspólnego protestu.
Cel prywatyzacji został osiągnięty a tępy naród po stracie stoczni ponownie wybrał Donalda Ducka na lidera
Dziecko ,ale sam Pan Rozycki latami koledowal od szamana do szamana , ze Zbyszkiem sie nawet,,zaprzyjaznil,, a potem biadoli....
Przecietny Polak z roznych wzgledow skonczyl by na trzecim , czwartym i powinien mu sie wlaczyc rozum....
Leczenie sie u szamanow na kredyt nawet,,,,.....ile to lat ...bosze cos mi tu nie pasuje.....
Piszac ten artykul moze i ostrzega , poniekad , ale glownie BIADOLI ...
Wobec niektorych sytuacji najlepsza nawet sluzba zdrowia bywa bezradna.
Sama stalam w kolejce po buteleczke cudownego, uzdrawiajacego plynu, na warszawskim Ursynowie. Wiele lat temu, jak wujowi ojciec umieral. A ten syrop ponoc radzil sobie z kazdym nowotworem. Lekarze przestrzegali, odradzali wszelkie specyfiki, ale rodzina miala nadzieje. I placila za nia.
Byłem w Podkowie Leśnej u Pana Nowaka. Faktycznie to bylo duże ,,SHOW" wyciągania pieniążków. Pomyślałem wtedy facet ma talent do wyciągania kasy nie ma co. Po wielu latach trafiłem ,, niby" przypadkiem poprzez znajomych, znajome - które wlaśnie jechały - do innego cudotwórcy. Pojechałem. Gościu przyjął nas wszystkich naraz po ówczesnym zapytaniu czy mamy coś przeciwko? Kobietki odpowiedziały że nie mają nic ( a były ich trzy i ja jako rodzynek:) więc ja tym bardziej odpowiedziałem że nie. Na pierwszy strzał poszła młoda mężatka z ponad rocznym stażem małżeńskim Ania. Staneła przed facetem, on miał jakąś antene która się obracała się w jego dłoni, a facet opowiada Ance w jakiej pozycji ona zasypia, jak przebiega jej miesiączka, że ma problem z nerkami, że jada jakieś gówno z torebek (dawna fanka chińskich zupek z Radomia) - a o drugim dziecku to teraz zapomnij, bo Twój organizm jest teraz jak woda destylowana. Widząc, co się dzieje z dziewczyną (czerwona i łzy spływające po policzkach) myśle sobie facet przgiąłeś i to bardzo - ale pozostałe kobietki siedzą i nic żadnej reakcji. Myśle sobie coś jest nie tak,ale co? Przyszła kolej na rodzynka czyli moją skromną osobę. Czary mary itd w pewnym momencie facet się pyta kobietek kto jest kierowcą? bo ten ,,rodzynek" to jest słaby jak dziecko. Zaraz to przecież o mnie (myślę sobie)... oż Ty w mordę - jak Cię zaraz dorwę z tą Twoją antenką,jak Cię jeb... o ścianę to zobaczysz kto tu ku... jest słaby!, pier.... cudotwórca z koziej wólki. Zupy - a co Cie kur.. interesuje czy jem zupy czy nie - nie wszyscy je lubią , nie będę marnował czasu na jakieś zupiny. Kawa ? no nie jeszcze tego mi kur... żałujesz? a, wal się facet! Jadę z dziewczynami od cudotwórcy - dziewczyny jak nakręcone a po co a dlaczego - skąd on mógł to wiedzieć itd Jednym słowem buzie się nie zamykają. Tylko ja ,,rodzynek" jestem spokojny i cichy - raz mi gorąco, że czuje krople potu spływające po karku,raz zimno że aż mnie trzęsie. Szybka w dół gdy gorąco- szybka w górę gdy trzęsie. Rodzynek dobrze się czujesz? (pyta jedna z dziewczyn) Jaaa...?? Tak oczywiście ok wszystko ok (a tej co?) dzięki za troskę. Kupiłem ziółka które mi facet przepisał miałem tego całe zestawy - zacząłem pić (ziółka:) a co mi tam. Następne spotkanie z cudotworcą odbyło się po około trzech miesiącach w tym samym składzie osobowym. Wchodzimy do gostka a ten dzień dobry i td ble ble ble. Zaczyna opowiadać historyjke jak to odwiedziła go (kiedyś tam) Pani stomatolog z Warszawy. Wdała się w dyskusję że ona w takie coś to nie wierzy że ona jest po studiach medycznych i wogóle - Facet się jej zapytał - więc po co Pani tu przyjechała? Bo koleżanki jej tak doradziły. ,,Cudotwórca" zbadał panią stomatolog i jak powiedział nam była tak słaba że musiała leżeć. Cały czas kiedy opowiadał nam tą historyjkę patrzył w moją stronę ( myślę sobie qżwa jest nie dobrze napalony czy co?) Na koniec tej wizyty powiedział że nie chce mnie już więcej tutaj widzieć (niby w żartach, ale ja nie zamierzałem korzystać już z jego uzdrowień) chociaż naprawdę czułem się lepiej gdy zacząłem pić wywar z ziół. Zapomniałem o Facecie. Gdzieś po trzech, czterech latach znajoma znajomych zapytała mnie czy wiem gdzie jest taki a taki gostek co leczy ziołami. odpowiedziałem że wiem, to może zawieżiesz mnie i mojego męża do niego? za paliwo oczywiście zapłacę... Hmmm... Dobrze, zawiozę. Zawiozłem - wchodzimy do ,,cudotwórcy" . Znajomi zostali zbadani dostali liste ziółek, mój ,,idol" patrzy na mnie i mówi do mnie - a pan? Ja na to - ja nie, ja dziękuję. Znajomi do mnie no idż co Ci szkodzi. Posłałem im spojrzenie typu; chcecie wracać na piechote? , ale było już za póżno. Bo oto znowu stałem przed obliczem ,,uzdrowiciela" który stwierdził ; Ty byłeś już tutaj. Tak byłem. Zupki zacząłeś jeść, ale słodycze to tak na kilogramy jemy co? (Qżwa znowu się zaczyna!) Za siedem, dziewięć miesięcy będziesz chory. Wyszliśmy ze znajomymi od ,,uzdrowiciela" wróciłem do domu ( ziółek nie przepisał) :( o tym co powiedział szybko zapomniałem. Po ośmiu miesiącach wylądowałem w szpitalu lekarze nie za bardzo wiedzieli co mi jest. Lekarze przyszykowali mnie do zabiegu żeby zobaczyć co jest nie tak, ot tak sobie - taki spontan. Przed samym zabiegiem zlecili badania usg. Uratowała mnie kobieta która obsługiwała usg (której jestem wdzięczny do dzisiaj). Już się zwlekałem po badaniu usg, ale dziewczynę coś tknęło i poprosiła abym się położył. Przeprasza, bo widzi jak mnie skręca z bólu, ale ona musi jeszcze coś sprawdzić. Dziewczyna prześwietliła mi wszystkie węzły chłonne. Trafiła w dziesiątke - wszystkie były trzy, czterokrotnie powiększone. Nie nadawałem się do ,,zabiegu" bo prawdopodobnie mój system odpornościowy nie wytrzymałby tego. Wyleczyłem się i wcale nie ziołami. Jednak przypomniałem sobie co powiedział mi ,,uzdrowiciel" W myślach posłałem mu wiązankę że aż się zdrowszy zrobiłem (przypadłość zdrowego polaka) Dlaczego nie dał mi ziół albo cholera wie co żeby mi pomóc? On wiedział lub wyczówał jakie mam na ten temat zdanie. Najciekawsze z tego wszystkiego jest fakt że facet nie mósi tego robić ( nie utrzymuje się z tego). Posiada własną stację paliw, wykupił jakiś PGR, ziemi ma od cholery i ciut ciut. Nie wiem jak teraz, ale zawsze było co łaska za wizytę, jak nie dałeś, też bylo dobrze. Nie wszystkich trzeba mierzyć jedną miarką! Prawda jest taka że sami codziennie świadomie się ,,trujemy" cóż - takie czasy nastaly.
P.S
Dwa lata temu córka sama poleciała do ,,uzdrowiciela" bo biała armia nie mogła ustawić jej leków.
Ja jej do tego nie nakłaniałem - zadzwoniła do cioci. Pozdrawiam
http://www.bioterapia.pl.tl/BIOTERA...
Tu niejaka Bozenka na siłę łączy Jezusa Chrystusa oraz apostołów jego z energią Bio terapeutyczną ( jak Bio to ładnie sie sprzedaje)
James Randi, amerykański iluzjonista, który postawił sobie za cel demaskować wszystkie pseudonaukowe metody leczenia, magii czy różnych sił nadprzyrodzonych, ufundował kilkanaście lat temu nagrodę 1 miliona dolarów dla osoby, która udowodni swoje paranormalne zdolności m.in. w uzdrawianiu ludzi. Jeszcze nikomu to się nie udało. Milion dolarów nadal czeka również na „prawdziwego bioenergoterapeutę”. Przez te wszystkie lata Randiemu dzięki nagrodzie udało się zdemaskować wielu słynnych oszustów.
Natomiast w Polsce prof. Zbigniew Wronkowski, prezes Polskiego Komitetu Zwalczania Raka, założył specjalną księgę, do której miały być wpisywane przypadki pokonania raka przez uzdrowicieli. Przez blisko 20 lat nie znalazł się ani jeden uzdrowiony pacjent.
To współcześni oszuści, znachorzy, czarodzieje, szamani albo inaczej... Magiczny biznes
Nie dajcie sie naiwni nabrać na Reiki BSM itp
http://kronikarz.org.pl/felietony/i...