monika701 tez kiedys zakladalam taki temat ale wstukuje w wyszukiwarke i nic.Jedno co moge ci powiedziec to to ze mojej córeczce tez sie pokazaly suche krostki ok.3 msc i lekarz stwierdził ze to potówki(bez komentarza).Dopiero poradziłam sie HV i ona sama poszła po recepte na masc DACTAKORT,pomogła po dwóch uzyciach ale znowu krostki sie pojawialy.Miała tez zaczerwionioną skóre za uszami w zgieciach kolanowych jak i łokciowych. Dopiero wizyta u lekarza w PL.pomogla bo przepisał odpowiednie kremy oliwki no i mleko,bo sie okazało ze to skaza.Teraz mała ma prawie 15 msc.i od jakichs dwóch tygodni nie ma juz po tym sadu i nie ukrywam mojej radosci,bo to naprawde jest meczace dla dziecka jak i dla rodzica.Teraz nareszcie moze jesc jogurciki,serki i pic zwykłe mleczko.Wizyta u lekarza cie nie ominie i jezeli powiedza ze to nic takiego(bo i tak sie moze zdarzyc) to wspomnij im o EGZEMIE bo moj lekarz pozniej takim terminem to nazwał.
wiecej informacji tu- http://niemowlak.blox.pl/html Ach ta skaza...Skaza białkowa to pewnego rodzaju uczulenie w szczególności na mleko. Jeśli karmi się piersią trzeba odmówić sobie wszystkiego. Na początku nie przejmowałam się niczym i jadłam sosy zabielane śmietaną, sery: białe i żółte. Na buzi mojego syneczka pojawiły się jednak czerwone krostki, później rozprzestrzeniły się na główkę i za uszkami. Tam było najgorzej, bo po kilku dniach zaczęła lecieć z nich ropka i zrobiły się strupki. Byłam załamana. Pojechałam do swojej pediatry, ona przypisała nam ELOCOM krostki 2 razy posmarowane zniknęły, problem za uszkami rozwiązaliśmy za pomocą Chlorchinaldinu. Z tym ELOCOMem trzeba jednak ostrożnie, bo to dość żrąca maść. Należy smarować miejscowo na pojedyncze krostki. Wymaga to trochę czasu i zabawy, ale warto. Po tej dwudniowej kuracji można zastosować Diprobase a w tym to już można dzidzię kąpać... Co jeść przy skazie białkowej? Mięso drobiowe, królicze, pieczywo, marchewkę, makaron, ryż, kasze, z jajka tylko żółtko, można pić wode :). Ostrożnie z herbatą, słyszałam od jednej pielęgniarki, że też może powodować kolki :)Ja na obiad najczęściej jadłam rosół, krupnik, ziemniakiz filetem z kurczaka i marchewką, przygotowane na parze ( to chyba było najlepsze z tego wszystkiego), udko z ryżem, lub kaszą, należy wystrzegać się smażonych rzeczy, mogą powodować kolkę u maleństwa. Czasami pozwalałam sobie na banany i jabłka, ale sporadycznie i w małych ilościach. Nie należy jeść pochodnych mleka krowiego, białka jaj kurzego, ryb (oprócz białka, mają także toksyny, szczególnie ryby słodkowodne- lepsze są morskie), wołowina, wieprzowina, grzyby nie należy także jeść truskawek, czekolady i orzechów- najbardziej uczulają. Podczas karmienia piersią niewskazane są także owoce cytrusowe, nie polecam nawet jabłek, mojego dzidziusia bolał po nich brzuszek. Ta katorga z jedzeniem skończy się ale trzeba postępować rozsądnie. Po 2 miesiącu zaczęłam wprowadzać do swojej diety produkty białkowe, owoce, słodycze. Pozwoliłam sobie na pół plasterka sera na śniadanie i obserwowałam maluszka. Kupiłam sobie pierniki Katarzynki, one mają niewielką tablicę Mendelejewa w składzie :) dzidziuś miał się po nich dobrze, ale ja miałam rewolucje żołądkowe. Znalazłam soki które mogę pić i nie wywołują uczulenia. To Kubuś o smaku marchewki,lub marchew-jabłko-gruszka, ale z tym też nie należy przesadzać.... Jest jeszcze TYMBARK multiwitamina, też polecam i trochę bananowych miksów. Przy dzieciach alergicznych wskazane jest by karmić piersią do 6 miesiąca, jeśli to oczywiście możliwe i mama wytrzyma takie katorgi niejedzenia.
Na policzkach mojego 3-miesięczngo synka pojawiły sie krostki skóra zrobiła się bardzo sucha i szorstka.Czy to jest skaza białkowa zaznaczam ze nie karmie piersia.