Do góry

Antyedukacja

Temat zamknięty
tygrys7879
Admin grupy
876
13.05.2012, 14:23

Rodzina opiera się na monogamii, na trwającej przez całe życie wierności jednej osobie, w której dochowaniu pomaga człowiekowi religia, rodzina, jak i cała kultura. Dziś te zasady uległy "deregulacji". Ma to dokładnie taki sam destrukcyjny wpływ na całe społeczeństwo, jak deregulacja rynków finansowych. W obu przypadkach mamy do czynienia z żądzą pieniądza, seksu i władzy. Wysoka kultura wymaga wysokiej moralności.
Wychowanie seksualne, które zakłada edukację dzieci w sferze seksualnej od samego początku nauki w szkole, jest w Niemczech przedmiotem obowiązkowym. Rodzice, którzy próbowali nie posyłać swoich dzieci na te lekcje, stanęli przed sądem za nieprzestrzeganie obowiązku szkolnego i zostali skazani na karę grzywny. Niektórzy chrześcijańscy rodzice, którzy odmówili zapłacenia tej kary, powędrowali do aresztu, a ich skarga złożona w Europejskim Trybunale Praw Człowieka została odrzucona.
Kuźnią edukatorów seksualnych jest Instytut Pedagogiki Seksualnej w Dortmundzie (ISP) oraz sieć organizacji: Towarzystwo Edukacji Seksualnej (GSP) i Sojusz Pedagogiczno-Seksualny. Współpracują one z partnerami z Austrii, ze Szwajcarii, a także z innych krajów. Niemieckie Federalne Centrum Oświaty Zdrowotnej (BZgA) w milionach egzemplarzy rozprowadza broszury poświęcone edukacji seksualnej. Oprócz tego finansuje strony internetowe o tej tematyce. Pro familia, niemieckie ramię aborcyjnej organizacji International Planned Parenthood Federation (IPPF), prowadzi edukację seksualną w szkołach i jest jednocześnie największym oferentem środków antykoncepcyjnych oraz wczesnoporonnych. Zatem jej pracownicy sami napędzają sobie klientów. Pedagodzy seksualni działają, wychodząc z założenia, że dziecko od samych narodzin ma zainteresowania seksualne i należy mu pomagać w ich zaspokojeniu poprzez zachęcanie do demoralizacji, wychowanie do akceptacji homoseksualizmu oraz "homoseksualnych małżeństw", likwidację pojęcia rodziny już w elementarzach ("tęczowe" rodziny oraz osoby samotnie wychowujące dzieci są równoważne z pełną rodziną), zapoznanie z technikami antykoncepcji jeszcze przed okresem dojrzewania, oswajanie z pornografią. To wszystko przekazuje się przy pomocy słowa i obrazu. Tylko jedna norma jeszcze obowiązuje: "Nie rób tego, czego nie chce druga osoba lub nie chcą inni". O tym, że ta zasada nie funkcjonuje, świadczą masowe przypadki nadużyć seksualnych w społeczeństwie, w tym coraz częstsze molestowanie seksualne wśród dzieci i młodzieży. Oczywiście te praktyki nie są stosowane we wszystkich szkołach i przedszkolach z jednakowym radykalizmem, ale jest to ogólny kierunek pedagogiki seksualnej, czego dowodzą wszystkie broszury wydawane przez Niemieckie Federalne Centrum Oświaty Zdrowotnej, organizację Pro familia, a także młodzieżowe strony internetowe. Nie ma natomiast żadnego przygotowania do życia w normalnej rodzinie. Analiza treści i metod stosowanych w edukacji seksualnej wykazała "brak wytycznych w odniesieniu do małżeństwa i rodziny" ("Kierunki i plany nauczania w edukacji seksualnej. Analiza treści, norm i wartości oraz metod edukacji seksualnej w szesnastu krajach związkowych Republiki Federalnej Niemiec", Kolonia 2004). Tak zwane edukowanie seksualne dzieci i młodzieży powoduje odwrócenie się od Boga, rodziców i wzniosłych ideałów we własnym życiu, a także prowadzi do wczesnych i głębokich ran w psychice oraz osłabienia tożsamości. Ludźmi niezakorzenionymi w religii, rodzinie i kulturze łatwo manipulować. Trudno uznać, że są to jedynie niezamierzone "skutki uboczne". Ale na temat tego, kim są globalne elity, którym na tym zależy, można jedynie spekulować. Czy rodziny wiedzą, jak chronić swoje dzieci przed wyżej wymienionymi zagrożeniami? Nie istnieje praktycznie opór ze strony rodziców. Na domiar złego mało kto dostrzega problem, w związku z czym nie prowadzi się debaty publicznej na ten temat. Nieliczni rodzice, którym leży na sercu dobro ich dzieci, czują się pozostawieni samym sobie. Jednocześnie nasilają się ataki na Kościół, który odwołuje się do ludzkich sumień. Ten głos chce się za wszelką cenę uciszyć. Niestety abstrahując od jednoznacznego stanowiska Magisterium Kościoła, w krajach niemieckojęzycznych na niższych szczeblach nie podejmuje się żadnych działań przeciwko takiemu rozwojowi wydarzeń. Wyjątkiem jest ks. Vitus Huonder, biskup Chur w Szwajcarii. W Niemczech i innych krajach biskupi opowiedzieli się przeciwko encyklice "Humanae vitae" ogłoszonej w 1968 r. przez Papieża Pawła VI. I w tym widzę główną przyczynę, dlaczego to, czego Kościół naucza o moralności seksualnej, uznawane jest za mało autentyczne. Tak zwana edukacja seksualna leży u podstaw rozpadu rodziny i aborcji. Miejmy nadzieję, że Polacy nie podążą tą drogą i już teraz zaczną działać. Im dłużej będą czekali, tym ta walka będzie cięższa.
Gabriele Kuby
socjolog, pisarka

tłum. Bogusław Rąpała

 

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3113.05.2012, 23:19

Łażenie po wodzie, numery z chlebem i winem czy z Morzem Czerwonym to nędzne sztuczki prestidigitatorskie a nie czary. Copperfield robił lepsze numery. I do tego nieubzdryngolony, na trzeźwo.

Nieznamir
16 976
Nieznamir 16 976
#3213.05.2012, 23:23

#31

sie czepiasz. davis sie przygotowac zdazyl jezus z winem czy mojzesz z woda, musieli improwizowac.

dlatego takie lipne te sztuczki. old school.

Nieznamir
16 976
Nieznamir 16 976
#3313.05.2012, 23:23

david*

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis