Konrad zalozmy :
masz 60 lat , zona 58 i mieszkacie w SWOIM domu . Ten dom jest WASZ i tylko WASZ .Polaciliscie juz podatki w cenie materialow , robocizny , urzedu skarbowego . Obyfwoje macie (daj Bog) dobre emerytury - lecz spojrzmy na osoby, ktore tych emerytur nie maja w eysokosci wystarczajacej na pokrycie dofatkowego pofatku , wzietego z sufitu aby wywlaszczyc spoleczenstwo z ICH wlasnosci .
Nie stac Ciebi i Twa zone na zaplacenie np 2% wartosci nieruchomosci ( cena wzieta z sufitu ) niech bedzie to 16.000 rocznie od wartosci
800.000.
Pytanie : co robicie ?
Sa sprawy , ktore dotycza nas wszystkich , nie wolno nam czekac az zacznie sie "palic" nasz wlasny dom i dopiero reagowac .
samo istnienie podatku nie wydaje mi sie dziwne, natomiast jego wysokosc tak. w uk to jest 2% przy najtanszych nieruchomosciach ale szybko spada do okolo 1% dla nieruchomosci 100-200k i jeszcze bardziej dla drozszych....
oczywiscie wprowadzanie takiego podatku nie moze byc oderwane od finansowych mozliwosci polakow....
ad 10- i pograzy wielu ktorzy i tak ledwie wiaza l koniec z koncem.Zbyt wiele rozny podatkow obradza w ostatnim czasie w Polsce.Jak do tej pory nie bylo gorszych partaczy niz ci ktorzy sa teraz.Poprzednicy wyprzedawali,teraz nie ma co juz wyprzedawac to trzeba okradac zywcem obywateli.A dlug wciaz sie nie zmniejsza.Ciekawe ile to jeszcze potrwa.
no a skad rzad ma wziac pieniadze, jak nie od wlasnych obywateli?
moze pozyczyc za granica, ale to trzeba splacic
latwiej jest ograbic mieszkancow kraju
najwyzej przerzuca sie na jeszcze tansze serki...
od tego wlasnie jest rzad - czyli od wymyslania coraz to nowych sposobow lupienia obywateli
tutaj tez sie to dzieje, ale tu dzieki bogu jeszcze zostaje na te drozsze serki...
CYTUJE-Nie stac Ciebi i Twa zone na zaplacenie np 2% wartosci nieruchomosci ( cena wzieta z sufitu ) niech bedzie to 16.000 rocznie od wartosci
800.000.
Pytanie : co robicie ?
-Tygrys jak stac Cie na dom za 800ooo to stać Cie tez na 16ooo zapłacić wiecej.
Podatek od wzboacenia był w Polsce od X lat i było ok.
A zródło z jakiego masz informacje pozostawie bez komentarza:)
Nasz dziennik to gazetka stylu radio maryja
Brak wiarygodnych informacji o sprzedaży - nakład (jako jedynego dziennika o profilu katolickim w Polsce) nie jest kontrolowany
Masowe eksmisje z domów, wzrost cen wynajmu mieszkań, zniszczenie polskiej własności. Takie mogą być skutki wprowadzenia planowanego przez rząd podatku katastralnego. „To podatkowa zbrodnia na Narodzie Polskim” – twierdzą eksperci i politycy opozycji.
Rząd przymierza się do wprowadzenia podatku katastralnego. Dla wielu właścicieli domów i mieszkań ta nowa danina na rzecz państwa oznaczać będzie życiową katastrofę. „W skrajnych wypadkach stracą swoje nieruchomości albo zostaną zmuszeni do wyprowadzki. Podatek katastralny najbardziej uderzy w mieszkańców dużych aglomeracji, gdzie obowiązują najwyższe ceny działek budowlanych, domów i mieszkań” – czytamy na stronie Prawa i Sprawiedliwości w komentarzu poseł Izabeli Kloc, wiceprzewodniczącej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej Sejmu RP.
Jak zauważa posłanka PiS, na stronie internetowej Ministerstwa Rozwoju Regionalnego można zapoznać się z „Założeniami krajowej polityki miejskiej”. Jest tam mowa o pieniądzach, które rząd chce zabrać właścicielom nieruchomości, pod pretekstem nowej daniny na rzecz państwa. „Wysokość podatku katastralnego zależy od rynkowej wartości nieruchomości. O swoje kieszenie powinni się więc bać właściciele domów położonych w dużych aglomeracjach i atrakcyjnych miejscowościach turystycznych. Tam nieruchomości osiągają najwyższe ceny” – zauważa Kloc. Podkreślając jednocześnie, że podatek katastralny jest kolejną, rozpaczliwą próbą naprawiania publicznych finansów. Rząd, nie mając żadnych, skutecznych planów naprawczych, chce uzupełnić braki w państwowej kasie, sięgając do kieszeni podatników. Tym razem ofiarą takiej polityki, a raczej jej braku, mają paść właściciele nieruchomości.
Izabela Kloc wyjaśnia także, że schemat funkcjonowania podatku katastralnego „został wyjątkowo sprytnie przygotowany, gdyż dochody z jego tytułu nie wpłyną bezpośrednio do budżetu państwa, ale zasilą kasy samorządów”. Dzięki temu manewrowi poprawi się stan gminnych finansów, a rząd znajdzie pretekst, aby obniżyć wysokość subwencji dla samorządów. Państwo zyska na tym interesie, a część podatników sporo straci.