Na śmierć rewolucjonisty
A z tej celi pustej i chłodnej
trzeba będzie niedługo odejść,
jeszcze spojrzeć w niebo pogodne,
jeszcze spojrzeć za siebie-w młodość.
Już za chwilę przyjdą żandarmi,
wyprowadzą bez słowa z celi...
Trzeba umieć, jak żołnierz armii,
iść spokojnie pod mur cytadeli.
Ach, umierać nie będzie ciężko,
chociaż serce ma lat dwadzieścia-
nie złamane codzienną klęską,
dziesięć klęsk, dziesięć kul pomieści!
Bo jest życie piękniejsze, nowe,
i żyć warto, i umrzeć warto!
Trzeba nieść, jak chorągiew, głowę,
świecić piersią kulami rozdartą,
trzeba umieć umierać pięknie,
patrzeć w lufy wzniesione śmiało!
Aż się podle zadziwi i zlęknie,
aż umilknie łoskot wystrzałów!
a ja przeczytałem przed chwilą ten wierszyk Władysława Broniewskiego
:))))
Archie Brown: 'The Rise And Fall Of Communism'. Gruba księga, ale dobrze się czyta. Facet jest Szkotem, ale wie więcej w temacie niż całe forumowe oszołomstwo razem wzięte i przemnożone razy 100. O Polsce rzecz jasna też jest. Polecam ludziom interesującym się historią nie budowaną na mitach bogoojczyźnianych.
"Złodziejkę książek" - Zusaka - ktoś już tu wcześniej polecał, więc się nie będę powtarzać, czytałam też wcześniej "Posłańca", ale dwa tygodnie później już nie pamiętałam, że to czytałam
"Widnokrąg" Myśliwskiego - urzeka mnie u niego zawsze narracja - naturalnie skacząca z wątku na wątek, z przeszłości w teraźniejszość, jak w sumie w głowie u każdego...
Koleżanka pożyczyła mi w Polsce pierwszą część trylogii Larssona, "Millenium - Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" - nadrabiam zaległości! Dawno się tak nie zaczytałam! Fajna współczesna powieść. Niech objętość nikogo nie odstrasza, czyta się w trymiga ;) Kupiłam sobie pozostałe dwie części, niedługo się za nie zabieram. W międzyczasie zaczęłam polską powieść "Lala" Jacka Dehnela, po prostu super! Tylu się porobiło młodych polskich literatów, że nie wiadomo za co się łapać, jak się dwa razy do roku wpadnie do Empiku.. Znów z polecenia, absolutnie trafiony wybór! Piękny język, dowcipna, zakręcona, nostalgiczna, historia staje się bliska na wyciągnięcie ręki...
alluvial
#379 | 15.09.10, 19:32
"Zycie Pi" Yann'a Martel'a, genialna ksiazka.
czytalem, fajne.
vanill8
#380 | 15.09.10, 19:49
" Podroz do kresow nocy" Louis-Ferdinand Céline. - dosc kontrowersyjny pisarz, bardzo charakterystyczny jezyk pisarski , polecam... troche ciezkawy, ale jak 'sie wciagnisz' , to powala ... swietny czarny humor.
Witkacy ostatnio u mnie czesto, niestety tylko online :/
pisarz jednej powiesci:) ale fajnej:) tez polecam. Pisarzem nie byl kontrowersyjnym, tylko czlowiekiem. Antysemita ktory wspopracowal z rzadem Vichy, podobno literacki wzor Bukowskiego.
ka_milka
#381 | Dziś - 09:54
Koleżanka pożyczyła mi w Polsce pierwszą część trylogii Larssona, "Millenium - Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" - nadrabiam zaległości! Dawno się tak nie zaczytałam! Fajna współczesna powieść. Niech objętość nikogo nie odstrasza, czyta się w trymiga ;) Kupiłam sobie pozostałe dwie części, niedługo się za nie zabieram. W międzyczasie zaczęłam polską powieść "Lala" Jacka Dehnela, po prostu super! Tylu się porobiło młodych polskich literatów, że nie wiadomo za co się łapać, jak się dwa razy do roku wpadnie do Empiku.. Znów z polecenia, absolutnie trafiony wybór! Piękny język, dowcipna, zakręcona, nostalgiczna, historia staje się bliska na wyciągnięcie ręki...
film jest zajebsity:)
Skończyłem dzisiaj czytać i gorąco polecam "Komedianta" Thomasa Bernharda ,doskonała książka.
Tytułowy bohater Bruscon – w oryginale postać prowincjonalnego aktora ,niejednoznaczna ,grafoman ,nieudacznik ,chałturnik ,odreagowujący kompleksy i poczucie odrzucenia przez widza na swojej rodzinie oraz gospodarzu wiejskiego klubu w prowincjonalnym miasteczku, w którym przyszło mu tego wieczoru wystąpić. Książka ma też jednak w sobie nutę tragizmu, przez co jak w lustrze mogą się w nim przejrzeć czytelnicy ,niespełnieni, sfrustrowani, z pragnieniami przekraczającymi możliwości realizacji. Bruscon jest nieudacznikiem, megalomanem i domowym tyranem. Zamiast (auto)refleksji wywołuje w czytelniku pusty rechot. Na jego tle jako postaci pierwszoplanowej nieoczekiwanie wyrasta gospodarz wiejskiego klubu ,który tworzy intrygującą kreację człowieka prostego – jest hodowcą świń i rzeźnikiem, co autor podkreśla, każąc mu przechadzać się z wiadrami i rzucać mięsem – zamkniętego w sobie, ale otwartego na sztukę, spragnionego teatru.
Super ,polecam.
j/w ;)