Ja tez nie mialam decyzji, a praktycznie rozpoczelam caly proces kupna opierajac sie tylko na stwierdzeniach brokera, ze nie powinno byc zadnych problemow z uzyskaniem kredytu (tez bralam z nationwide). Czy konsultowales, Afee swoja historie kredytowa i zdolnosc finansowa z solicitorka lub z kimkolwiek innym? Powiem Ci tylko, ze ja bardzo dlugo czekalam na decyzje z nationwide (ok 2 miesiecy) po miesiacu mialam telefon od brokera, ze niby wszystko jest w porzadku a pozniej czekalam jeszcze miesiac. Broker ostzregl mnie od samego poczatku, ze z Halifax dostane decyzje szybko a na nationwide bede musiala sie troche wyczekac. Ja jednak czekalam, ale chyba mialam wiecej czasu, niz Ty.
Z solicitor nie poruszalem tego tematu..., ale mam agreement in principle z HSBC, ostatecznie zdecydowalem sie na Nationwide. Mysle ze nie dali by mi agreement in principle jesli bylo by cos nie tak, pozatym sam raczej nie mam sobie nic do zarzucenia, ze tak powiem....
Na sama decyzje czekalas 2 miesiace az? to b. dlugo....
Mnie solicitorka powiedzila ze nie miala problemow z Nationwide i ze sa dosc szybcy, juz nie wiem co myslec. Wiesziala tez ze nie mam promise, tak wiec chyba wie co robi...
@tezchemkupic
jakie wszystkie papiery skladalas?
No i stało się...Bank oczywiście opóźnił wysłanie papierów do underwriter-ow i zrobił to dopiero w poniedzialek ehhh. Ale decyzja zapadla jak na HSBC szybko gdyz dzis sie dowiedzialem ze wyrazono zgode churaa :).
No wiec stalo sie, teraz czas dopilnowac reszty. Dzieki za wszelkie podpowiedzi szczególnie dla ciebie Konrad.W
pozdrawionka
tak czekalam ok 2 miesiesy jak nie dluzej, ale byc moze dlatego, ze ja korzystalam ze schematu dla osob kupujacych po raz pierwszy no i w ogole w Anglii (nie wiem, moze u Was w Szkocji szybciej to sie dzieje, ale raczej obstawialabym pierwszy powod jako rzeczywista przyczyne tak dlugiego czasu) skladalam (wszystko razy 2, bo razem z chlopakiem) payslipy (z trzech miesiacy) statmenty z banku (z trzech miesiecy), p60 (tak dla pewnosci, bo z podstawy wychodzily mi inne dochody a rzeczywiste dochody byly inne, bo nadgodziny daly swoje), kontrakty z pracy (informacje o ostatnich 3 latach zatrudnienia), informacje o adresie z 3 lat; wydruki z kont, ktore pokazuja dowod na uzbierany depozyt, wydruki pokazujace balans na kartach kredytowych i to chyba tyle, moze jeszcze cos bylo ale nie pamietam, no oczywiscie ksoro dowodu osobistego i prawa jazdy i chyba trzeba bylo dac ksero council tax albo innych rachunkow na potwierdzenie adresu, jak sie nie myle.
Konrad.W jaka moze byc przyczyna ze sprzedajacy nie posiada aktu wlasnosci i dostarczy go dopiero 7 dni przed oddaniem kluczy skoro jest juz wlascicielem od 14 lat a mieszka tam z 40?
I czy mozesz mi powiedziec jakie instrukcje czy wymagania dobrze przedstwic stronie sprzedajacej przed przystapieniem do tranzakcji?
pozdrawiam
@afee
Ci ktorych wczesniej polecalem www.conveyancingdirect.com (albo co.uk?) oferuja zaplacenie tej oplaty HSBC jesli do nich sie zglosi.....
@Ferox
wiesz sa ludzie bardziej i mniej zorganizowani. oryginal aktu wlasnosci jest w Registers of Scotland w archiwum. Ty jako kupiec dostaniesz tylko kopie, wiec jej zgubienie nie jest niczym strasznym. mozesz dostac kolejna kopie za £12. moze dla tego czlowiek nie zwraca wiekszej uwagi na to gdzie posial dokument....
....co do warunkow to solicitor sam Ci wpisze standardowe typu oferta jest uzalezniona od akceptacji nieruchomosci przez bank, jakas kara za opoznienie przekazania kluczy (bron obosieczna), jesli podczas wizyty cos nie zgadzalo sie z opisem w ofercie to mozesz zastrzec, ze oferta jest wazna po naprawie czy poprawieniu czegos aby bylo zgodne z tymze opisem. mozna czasami zastrzec sobie jakis czas (1-2 tygodnie) na wyszukanie wad ukrytych....teoretycznie mozesz probowac wielu warunkow ale sprzedawca nie musi sie na nie godzic. i wtedy Ty musisz zadecydowac czy sa one dla Ciebie na tyle wazne, zeby rezygnowac z zakupu jesli sprzedawca odmawia ich spelnienia....
Witam wszystkich
Ferox
kupiłem dom 8 miesięcy temu i do tej pory nie mam aktu własności, taj jak Konrad mówi (pozdrawiam) wszystko jest w Registers of Scotland.
Dzisiaj z ciekawości (wolna sobota) sprawdzałem za ile sprzedano domy, na które składaliśmy oferty i nas ktoś przebił, okazało się, że jeden (zresztą bardzo fajny, na którym nam bardzo zależało) został sprzedany za cenę niższą niż nasza oferta, chociaż poinformowano nas że nasza oferta jest za mała, oczywiście oferty składane były na piśmie przez prawnika. Czy myślicie że można coś z tym zrobić ?
Tu podaję link gdzie można sobie sprawdzić ceny - www.yourhomeprice.co.uk
pozdrawiam
czesc Zibby
najlepiej sprawdzac na www.ros.gov.uk bo u zrodla najlepiej.
co do tej nizszej oferty to nie wiem co chcialbys zrobic? transakcja doszla do skutku i nic juz nie da sie odkrecic. poza tym musisz pamietac, ze nie zawsze musi wygrac najwyzsza oferta i sprzedawca ma dowolnosc w wyborze ofert i kryteriow jakimi kieruje sie przy podejmowaniu decyzji.....
Konrad W
- - "poza tym musisz pamietac, ze nie zawsze musi wygrac najwyzsza oferta i sprzedawca ma dowolnosc w wyborze ofert" - -
teraz już nic nie chcę zrobić :) - myślałem że to było niezgodne z prawem, a swoją drogą dziwne to jest, bo teoretycznie pośrednik działa na niekorzyść sprzedającego, no ale co kraj to obyczaj.
Pozdrawiam z mojego wyremontowanego domu z ogrodem :)
Gdy my składaliśmy oferty na kilka nieruchomości,nasz prawnik mówił nie raz,że wcale wyższa oferta nie wygrywa,np jak ktoś daje niższą ofertę,ale kupuje za gotówkę,ktoś inny oferte da większą,ale z finanse się nie wyrobi itp,no i szybciej jest kupując za gotówkę.
Jak znajoma Szkotka sprzedawała nieruchomość to wolała wybrać niższą ofertę niż tą wyższą,mniej wiarygodną.
Mogę się teraz mylić,ale myślę,że jak ktoś daje ofertę wyższą o wiele niż wycena to różnicę musi dołożyć z własnej kieszeni.
Chodzi mi o to,że jak nieruchomość jest wyceniona na 100 tys z wkładem własnym 10% to bank będzie w stanie pożyczyć do 90 tys z racji takiej,że nie ma kredytów 100%,dobrze myślę,czy coś pokręciłam?
Czyli jak ja chcę dać 110 tys za nieruchomość to te 10 tys dokładam z własnej kieszeni plus 10 tys depozytu.
I dlatego wiele ludzi wybiera niższą ofertę bo jest mniej ryzykowna.
Witam szukam doradcy finansowego w Dundee mozecie kogos sprawdzonego polecic? Czy sa w Dundee jakies agencje co sie tym zajmuja?