Anna ma racje,
pierwsza rzecz to paszport, nie trwa to dlugo ale 2 tygodnie... wątpie.
Druga rzecz to to, ze linie lotnicze na poklad biora od 2 miesiaca zycia, wiec tez odpada... ewentualnie samochodem.
Milalam podobny dylemat rok temu, na Boze Narodzenie, tyle, ze z 2miesieczniakiem i sie wszystko udalo, a taki plan jak Twoj u mnie by juz nie wypalil - przyczyna prosta 2 tygodnie to mi sie synek spoznil (ur 15dni po terminie)...
wszystko musisz wziac pod uwage i chyba na te siweta lepiej zapros rodzinke do siebie :)
pozdrawiam
Przewozenie takiego malenstwa samolotem jest niehumanitarne.... nie tylko dla noworodka ale dla innych podroznych..... jest zbyt duze cisnienie jak dla takiego malenstwa.... czasami dziecka nie da sie uspokoic i placze cala podroz....prawdopodobnie na skutek cisnienia boli je glowka i uszy......
Zanim wsiadziesz do samolotu z dzieckiem (jesli w ogole jakies linie lotnicze biora takie malenstwa) zastanow sie jak Ty znosisz podroz samolotem.....
Kate MacLeod
Pytanie bylo retoeryczne, postawione tylko i wylacznie z troski o moje jeszcze nienarodzone dziecko,a nie by dac komus powod do "jezdzenia" po mnie. Jak rowniez by uniknac ewentualnych powiklan zwiazanych z pochopna decyzja.
Poniewaz bedzie to moje pierwsze dziecko to nie wstydze sie zadawac pytania osobom,ktore przypuszczalnie maja wieksze pojecie,a moje informacje na ten temat sa nikle i musze sie jeszcze wieku rzeczy nauczyc i dowiedziec.W zwiazku z czym nie upowania to takich osob jak Ty, by mnie oceniac w jakikolwiek sposob...
Emilia ale to nie bylo jezdzenie po kims jak to nazwalas..... poprosty napisalam co wiem na ten temat takie malenstwa bardzo ciezko znosza taka podroz..... Ja np tez nie znosze latac bo czuje sie fatalnie.... nie pisalam tego zeby miec frajde.....
Nigdy nie lecialas samolotem gdy ktos inny mial niemowlaka na pokladzie?????? Ja uwazam ze to sadyzm dla wlasnego dziecka......
dla mnie tez jak musze sluchac wycia :)
Ale mi tu chodzi jak najbardziej o zdrowie dziecka i samopoczucie mamy nic wiecej
z takim malenstwem sie nigdzie nie wybieraj nie jest jeszcze uodpornione to po pierwsze przy odprawie w samolocie jest pelno zarazkow moze jakies dziecko bedzie chore ehhh szkoda dziecka a do tego jak dziewczyny wspomnnialy paszport nie jest tak szybciutko i uszka malenstwa dokladnie jeszcze nie jest rozwiniete w srodku mozesz uszkodzic sluch malenstwu a tego pewnie nie chcesz dopiero gdzies w 2/3 miesiacu bedzie pewniej
Czy ktoras z Was wie,orientuje sie lub juz musiala podjac taka decyzje? Mam na mysli, zabranie dwutygodniowego dzidziusia w podroz samolotem do Pl... Rodze w drugiej polowie marca, a bardzo chciala bym spedzic swieta wielkanocne z rodzinka w Polsce, i sttad wlasnie moje pytanie. Czy mozna zabrac takie malenstwo w podroz samolotem??? Czy to bedzie dla nego bezpieczne? Zmiany cisnienia i itp? Pomozcie,prosze!