Witam. Ja za to przystawiam, przystawiam. Waga idzie w gore, a Mała w dzień nie śpi i płacze jak nie jest przy piersi... Po prostu koszmar. Od 4 dni siedzę cały dzień prawie z nią przy piersi.
Jak się czują dziewczyny w dwupaku jeszcze? ; )
Mam nadzieje, że wszystko się udało po cesarkach?? Czekam na relacje ;)
poluszka gratulacje
aaarszenik
widze po dziecku - szybko tracila wage, byla niespokojna, jak po karmieniu piersia jeszcze lapczywie je formula ze strzykawki to znaczy , ze gloda... no i ta zadowolona twarz po doladowniu...
waga wciaz nie idzie w gore (stracila 8.8% urodzeniowej wagi przy takim dokarminaiu), bo jednak staram sie ograniczac formule i wzbdzac piersi, ale przeciez dluzej tak nie mozna i dziecko musie w koncu dostac to co potrzebuje
Czesc ja na nogach bo moj maly w dzien spi,w nocy buszuje:)Jesli chodzi o pokarm to mam go w nadmiarze,ale maly ssac piersi nie chce bo w szpitalu dostawal butle ze smoczkiem z ktorego cieklo jak z kokotka (nie mialam pokarmu) wiec sie rozleniwil i teraz sciagam pokarm i karmie z butelki tyle tylko,ze smoczek zmienilam.
Polozne,ktore przychodzily na wizyty na gwalt przystawialy mi go do piersi,maly byl purpurowy od placzu az tupnelam noga i powiedzialam dosc,polozne odpuscily.Oscar przybiera na wadze jak sie nalezy czyli 30 g dziennie,takie wyliczenie dala mi polozna.Nie wiem jak u Was,ale moje polozne strasznie trzymaja sie por karmienia i mililitrow tzn.co 3 godz. po 45 ml,niestety Oscar ma je gleboko gdzies i je kiedy chce i ile chce a ja go nie zmuszam ani nie odejmuje od ust i jak narazie jest dobrze.
Poluszka gratuluje z calego serca,ze synus juz jest z Toba:)
Hej dziewczyny, gratulacje dla wszystkich -juz- rozfasolkowanych mam! Ale wam zazdroszcze!!!:) Mi pozostalo 4 tyg ;/ a czas sie zaczyna dluzyc niemilosiernie! poluszka czekam na relacje z cc :)
Co do karmienia to sama mialam problem przy moim pierwszym dziecku, glownie dlatego,ze stracilam duzo krwi, mialam transfuzje dwikrotnie i starszna anemie ALE dalam rade! Mala biedna 2 dni glodna byla,bo pokarmu nie mialalm wogole,troche siary i to wszystko ale sie nie poddawalam. Po 2 dniach dostala formule w szpitalu jeszcze ,bo strasznie plakala ALE tylko 1 buteleczke dziennie pod wieczor. Staralam sie ja karmic dalej sama i przede wszystkim w nocy,bo produkcja mleka jest najwieksza miedzy godz 12 a 3 nad ranem. wtedy podobno hormon odp za top jest najaktywniejszy. Do tego cieble natryski pod prysznicem i zaczelam miec mleko:) Mala moze z 4/5 buteleczek (gotowcow) dostala i zaraz je odstawilam, bo mimo wszystko one wcale w karmieniu nie pomagaja, dzidzia sie rozleniwia a produkcja mleka maleje,bo wiadomo im czesciej karmisz tym wiecej produkujesz. Na poczatku karmilam co 2 h/ 3h ,masakra byla i bol straszny (Lansinoh polecam na popekane brodawki i wkladki tez tej firmy, najlepsze)ALE po jakis 2 tyg chyba ojoj jak poszlo ! Piersi mialam 3 rozmiary wieksze a bol niesamowity byl ale juz tylko wtedy gdy mala nie nadazala z jedzeniem. WIec sytuacja sie odwrocila - musialam sciagac mleko,bo zaczelo go byc za duzo. Mam nadzieje,ze to cos pomoglo dla tych ,ktore maja problem. ACha stres tu tez nie pomaga. Jak sie raz z facetem poklucilam to mi mleka zaczelo brakowac. Serio!!
ja juz niecale 4 tyg:)) ale mam wrazenie,ze maluszek szybciej bedzie chcial wyjsc:))im blizej porodu,tym bardziej panikuje i na dodatek wciaz zmieniam imiona.Przez 8 miesiecy mielismy wybrane jedno a teraz zaczęłam wymyslac inne:))
Ps.Gratulacje dla wszystkich mamusiek ,ktore maja juz swoje pociechy przy sobie:)
Witajcie kobity:) A ja dzisiaj wyszlam ze szpitala. Powiem Wam, ze jestem bardzo zadowolona ze wszystkiego. Przygotowania, konsultacje, samo ciecie - naprawde w milej atmosferze. Polozne wchodza do dupki na kazdym kroku. Balam sie jak diabli, a wyszlam z bananem na twarzy.
lifethedream
#1479 | Dziś - 15:56
jutro opisze dokladnie co i jak - krok po kroku:)
Narazie siedze na tramadolu ze Stefanem wiszacym na cycu:)
my tez juz od wczoraj w domciu;-)))
na wtorek bylo zaplanowane ciecie-zbiorka na 7.30 ale synek postanowil nie czekac i juz o 4 rano zawitalismy do szpitala z regularnymi skurczami..pobadali,popatrzyli,pousmiechali sie i powiezli na sale.przygotowania w milej atmosferze.ciecie(nawet nie zdazylam sie zorientowac kiedy) i juz synek darl sie w nieboglosy,a ze jest wielki 4800 to i pary w plucach ma nie malo.szczegolnie w nocy obwieszcza sasiadom swoje przybycie na swiat..bo w ciagu dnia..anioloczek.pocyca,pospi,polezy grzecznie i od 23 zaczynamy licytowanie,,kto na dluzej przysnie,,.czy on przy cycu czy ja na siedzaco;-)) w kazdym badz razie-ja jestem bardzo zadowolona z opieki w czasie ciecia i potem.i kazdej z was takiej opieki zycze.
Aneq/Kasjut: a gdzie rodzicie???i jakie macie dokladnie terminy?Moj jest na 04.09 w SGH, Glasgow
Maryska: wow 4800!??!?!?!?? ile w ciazy przytylas? Moja wazyla 4220 i myslalam,ze to jest duzo...
Czyli rozumie,ze ze wzgledu na wage dostalas cesarke czy byly inne powody (bo z tego co piszesz byla ona planowana)?Gdzie rodzilas??
Poluszka: super, czekam :))) tylko napisz,w ktorym bylas szpitalu;)
Ja babole jeszcze pracuje a do konca mam 4 tyg;/ balam sie troszke przy pierwszej ciazy ale nie samego porodu tylko tego,ze zacznie sie w kiepskim momencie (typu sklep czy praca) i nie chce straszyc ale... kurcze .....okazalo sie,ze to porodu powinnam sie bac bardziej...to trzeba przezyc,bo ciezko to opisac ALE warto i z ta mysla zostancie do samego konca,bo inaczej zalamka. teraz cc i sie wogole nie boje.jakos tak dziwnie jestem zrelaksowana,jakby do mnie nie docieralo,co mnie czeka...:D ooo w ciazy jestem ! faktycznie Hahahah ;)))
aaaaaaaaa jedyne co mi ociazy przypomina, to (oprocz tego,ze wlasnych stop juz nie widze)brak snu. zaczelo sie wiercenie pol nocy, przewracanie-doslownie-brzucha z prawej na lewa...potem rennie na zgage a nastepnie toaleta i tak cala noc, schemat jeden...irytacja na maxa i pobudka z pseudo snu ok 7,bo mala do przedszkola trzeba zabrac przed praca albo na moje nieszczescie mala mnie budzi o 6 rano gdy obie mamy wolne!!! ehhhh zycie
Lifethedream ja rodze dpsc daleko od Was:)) bo w Dundee.Termin mam na 1 wrzesnia ale obstawiam ok 20 sierpnia, nie wiem..takie mam przeczucie.Dzis sie zdenerwowalam,bo przez calą ciąze nie mialam rozstepow na brzuchu a tu nagle ogladam sie po prysznicu i to z obu stron wyskoczyly. A juz myslalam,ze mam to szczescie i chociaz to mnie ominie:) Za to zgaga nie pozwala mi spac wcale. To moja pierwsza ciaza i juz strasznie boje sie porodu.Chcialabym by wszystko poszlo dobrze i nie musialabym korzystac z epiduralu,ale to tak kusi:))
Hej dziewczyny!
Sorry za milczenie, ale bylam zbyt zajeta rodzeniem mojej przecudnej coreczki! Ostatni raz napisalam 31 lipca- do polnocy gadalysmy z Sis, bo oni wyjezdzali nastepnego dnia do Polski. Strasznie panikowalam, ze bede miala mega-dola po ich wyjezdzie. Obudzilo mnie o 1 w nocy odejscie wod plodowych i skurcze, o 220 bylismy w szpitalu, a-uwaga- o 350 Mala byla juz na swiecie(3kg i 54 cm). Mialam moj wymarzony porod w wodzie i musze Wam powiedziec, ze to po prostu marzenie. Suuuuuper sprawa. Najlepsze jest to, ze Siostra z Mezem zajechali jeszcze do szpitala i zobaczyli Mala( w drodze na lotnisko). Wczoraj wrocilismy do domu, Mala ladnie je, ja czuje sie dobrze, a ja po prostu nie moge wyjsc z szoku, ze mozna tak rodzic( pierwszy porod-mega trauma). Takze dziewczyny- trzeba byc dobrej mysli i nic z gory nie zakladac. Polozne sa super(przynajmniej wiekszosc), bardzo pomocne (moja nawet po polsku umiala troche slowek- ciagle mowila 'dobzie, dobzie', pain killersy na miejscu, mysle, ze jesli boli to trzeba korzystac i nie zgrywac bohaterek. Ja mialam epidural za pierwszym razem i mi zycie uratowal, za drugim 2 razy buchnelam gas and air i na wiecej nie bylo czasu-naprawde nie ma reguly.
Zycze wszystkim Wam udanych rozwiazan, a dziewczynom z Maluchami duzo mleczka i spokojnych nocy(co do mleczka- niby to oczywiste, ale gdybynnie moja mama to bym naprawde nie wiedziala- przede wszystkim trzeba czesto jesc i bardzo duzo pic). Ja tez nie mam jakis specjalnych diet, skoro podaja roast chicken w szpitalu, to chyba wiedza lepiej. Z pierwszym dzieckiem dzialalo, mam nadzieje, ze teraz tez podziala.
Poluszka- to mamy rowiesnikow Powstancow Warszawskich(urodzeni 1 sierpnia:)
A moja 'Mala' przesypią 6 godzin w nocy, a wczoraj nawet 7 godz spała. Praktycznie jak idziemy spać o 24 to budzi mnie koło 6 dopiero. Z mlekiem miałam kilka dni kryzys ale pije dużo herbaty z mlekiem i pomogło. Znów mam produkcje ;D Nicole skończyła już 3 tyg, ale ten czas leci. A jak Wy się czujecię? Aaaarszenik powodzeniaa, żebyś już swoje Maleństwo na ręce wziela ;) Ty AneQ też oczywiście, a wogole to jak Ty się czujesz??
Maryska to zdrowe dzieciatko urodzilas:) Gratulacje!!!! ja i moj brat warzylismy podobnie jego dzieci rowniez mama rodzila takie duze klopsy maturalnie bratowa juz obie cesarki ale tylko dlatego ,ze miala za wysokie cisnienie.
Kasjut ja tez mam termin na 1 wszego wrzesnia ale rodze w edim.:)
Porodu sie kompletnie nie boje :)
Kasjut tez mam jakies takie przeczucie,ze jakos na 20 go urodze:) moja mama tez mi tak mowi:) ale to czas pokaze.
Kalina no wlasnie ja tez bede chciala rodzic w wodzie.Poki co zadnych przeciwskazan nie mam.
Jesli bedziesz miala wiecej czasu mozesz napisac troszke szczegolow o caly przebieg czy od razu wchodzilas do wody czy jak?
Trudnasytuacja9 super ,ze malenka przesypia ladnie i kryzys mleczny rowniez minal:)
Ja jeszcze musze poczekac na Moja Soncie:)
Samopoczucie ok.juz nie pracuje wiec o tyle lepiej ,ze jak w nocy nie spie to w dzien drzemam.
Coraz czesciej mam skurcze wczoraj postanowilam umyc kilka okien w domu ale jeszcze polowa do umycia ale slabe dojscie mam wiec sama odpuszcze .....Maz sie dowiedzial,ze mylam sama to bure mi dal:D Po wizycie u poloznej mowilam jej ,ze mi sie w glowei kreci i skurcze lapia pobrala krew do badania no i biore dodatkowo zelazo.No i skurcze w stopach przeszly i nie mam mroczkow przed oczami.Czekamy juz z utesknieniem na Niunke nasza .:) Tez mam takie przeczucie ,ze mala bedzie warzyla ok 4 kg:) lub ponad. Nie wiem jak to jest patrze na niektore dziewczyny naprawde duze a rodza malenkie dzieci a drobne lub normlanej budowy takie klocki :) Jak to jest?:)
Przytylam na razie 12 kg wiec tragedii nie ma .....Typowo jeszcze 4 tyg. Wiec licze,ze moze mi z 1-2 kg dojsc.Ale jak bede karmic piersia to mam nadzieje,ze szybko wroce do jeansow sprzed ciazy:)Sni mi sie malenka codziennie ,ze ja kapie a ta wanienka jakas mala :) albo ,ze maz pojechal na male zakupy i wrocil po 5h a dziecko takie mega glodne splakane ,ze jak sie dorwalo do cyca to tragedia:) Cos pieknego ....:)Obserwuje mojego kota bo jak tylko otworze drzwi do pokoiku malej kot wlazi albo do lozeczka albo,wozk,wanienki wszedzie tam gdzie mu nie wolno i szykuje sie do spania.I jest strasznie obrazony jak go zabieram stamtad.Mam tylko nadzieje,ze nie bedzie zazdrosny jakxsie malenstwo pojawi juz w domu i nie bedzie zazdrosny i nic glupiego nie bedzie odstawial ,bo wtedy nie wiem co ja zrobie.A to jest moj maly synek rowniez.:)Pozdrawiam juz mamuski i jeszcze ciezarowki:)
Nie moge w to uwierzyc ,ze mamy slonce i jest sucho i cieplutko:))!!! Maz spi po nocce a ja bylam na spacerze a teraz w ogrodzie sie wyleguje ....Zarobilam ciasto na pizze i potem ja zrobie ,bo mi sie w nocy pizzy zachcialo:)
Wiecej takich dni prosze!!!!:) az chce sie zyc i nie narzekac na szkocje:)
lifethedream
cesarke mialam zaplanowana ze wzgledu na powiklania po pierwszym porodzie ,gdzie synek wazyl 3900 i tak mnie porozrywal,ze bylam pozszywana,ze tak sie wyraze na amen..tzn.kanal rodny mialam zaszyty z bezwzglednym zakazem rodzenia..wtedy przytylam ok.30 kg.teraz przytylam 16 a synek wiekszy o ponad kilogram...i od czego to zalezy...???
a rodzilam w glasgow
maryska1111
widze,ze nie jestem sama w takim razie. mnie tez porozrywalo strasznie, mialam 2 transfuzje no i dodam,ze tuz po porodzie tracilam przytomnosc i tylko slyszalam hasla 'mozliwy krwotok wewn' czy' ona moze nam tu zejsc' wiec masakra. dodam rowniez, ze oprocz gazu nic nie dostalam, bo porod mialam wywolywany (kroplowka) 12 dni po terminie i jak poszlo...tak juz bylo za pozno na znieczulenie....a jak mnie szyli po porodzie,to zle mnie znieczulili i bylam szyta prawie na zywca!! ale nie mialam sily nawet sie odezwac czy nawet otworzyc oczy by im to powiedziec...zawsze mialam rozmiar uk8 a w ciazy przytylam 24kg - dzidzia wazyla 4,22. w szpitalu lezalam prawie tydzien (dluzej niz babki po cc),chodzic zaczelam 2 dnia tylko dlatego,ze zostalam do tego zmuszona przez nich, inaczej w zyciu bym sie nie ruszyla...bol niesamowity. tak wiec tez mam cesarke, ale ja musialam isc i o nia zapytac, choc problemu nie bylo. spr historie medyczna i dostalam od zaraz. Nie wiem czy bym zdecydowala sie na drugie gdybym nie miala cc. I wlasnie od czego to zalezy?? Jem tyle co zwykle a dzidzia wielka. W pierwszej ciazy 24kg a teraz mam 4 tyg do konca i przytylam tylko 9kg (moze to mimo wszystko stres,bo wiem co bylo??choc szczerze to czuje sie wyluzowana...niby?). Jedno jest pewne,ze drugie jest z reguly wieksze od pierwszego ok 200gr tak wiec licze na 4,5 kg tym razem.sorry,ze tak chaotycznie pisze ale przy 2latce,ktora biega wkolo ciezko skupic mysli :)
Lifethedream , maryska111 jak czytam Wasze wypowiedzi to teraz juz sie tak zestresowalam,ze szok.To moja pierwsza ciaza,do 7 miesiaca brzuszek mialam malutki ale teraz to ogolnie mam juz 24 kg do przodu.wygladam okropnie. na dodatek cala opuchnieta,zwlaszcza nogi i twarz.opuchlizna od kilku tyg nie schodzi ani na sekunde,ale polozna twierdzi,ze to normalne.
Jesli chodzi o imiona y=to od poczatku mielismy Bartosz lub Czarus,ale teraz codziennie zmieniam..a to Aleksander,Daniel,Nikodem..sama juz nie wiem:)tylko maz nie na wszyskei sie zgadza:((
witam wszystkie dziewczyny,ktore maja termin na lato,ja mam na 8 sierpnia.Spodziewa sie ktoras z Was w podobnym czasie??