Lifethedream no to faktycznie mialas traumatyczny porod.Zobaczysz ,ze drugi taki nie bedzie.
Ja zakladam ,ze nie ma co sie stresowac bo im bardziej sie skupie na tym ,ze porod bedzie bolal i trwal wieki tym gorzej ....
Co do imion ....zmienialismy non stop :) teraz podjelismy wspolna decyzje a bylo roznie bo podobaly nam sie rozne imiona i nie bylo kompromisu:) Ale po burzliwych dyskusjach jak bylby chlopiec mialbyc Oscar a jak dziewczynka Sonia.
A zobaczysz czasami kolezanki mi mowily,ze mialy przygotowane imie a po porodzie nastapila zmiana ,bo im nie pasowalo imie do dziecka:)
Wczoraj mala tak szalala w brzuchu nagralam video to jak obcy w brzuchu:) takie ruchy,ze hej hehhehe.duszno wnocy ciezko sie spalo do tego male skoczki.....Zwykle wieczorem puszczam malej muzyke klasyczna to sie uspokaja ale wczoraj jakos wylecialo mi z glowy:) Ńiesamowite nie wiem czy robilyscie eksperyment z muzyka jak malec reaguje na muzyke powazna bardzo szybka a np. Vivaldi ,mozart, uspokaja sie i chyba usypia.☺
hey dziewczyny u mnie do konca 13 dni a juz bym chiala urodzic.w nocy mam bole brzucha jak na miesiaczke mam nadzieje ze sie rozkreci w koncu.38 tyg i 1 dzien dzis a swojego 1 synka urodzilam 36i6 dni .
aneQ- ja tez chce w wodzie rodzic ale nie w tym birth center a ty chyba tam bedziesz rodzic??
A ja przepraszam, ze zagladam rzadko, ale rece pelne roboty:)
Co do imion - mial byc albo Stefan albo Henryk i zostalo Stefan Henryk:)
Ciesze sie, bo brzuszek mi spada, ale niestety opuchlizna z rak nie. Wczoraj polozna sciagnela mi szwy. Niesamowity komfort:)
Mlody pomalu spi wiecej w nocy - dzisiaj mial nawet prawie 4 godziny:) Niesamowite jak na niego.
AneQ
#1501 | Wczoraj - 12:28
U mnie muzyka powazna dzialala wrecz odwrotnie - jezeli Stefan sie nie ruszal (bo mial lenia), to puszczalo sie wlasnie muzyke powazna, wtedy dellikatnie budzil sie do zycia.
Aha - mialam opisac cesarke, wiec, tak krok po kroku to zrobie:
1. Przyjazd do szpitala i rozmowa z polozna na temat ryzyka
2. Rozmowa z anestezjologiem i wybor znieczulenia (spinal w moim przypadku)
3. Przejscie na sale operacyjna
4. Wbicie wenflonu i morfinka:)
5. Wklucie w kregoslup
6. Uczucie rozpychania w miesniach i niesamowite goraco, jakbym sie palila (ostrzegali mnie o tym)
7. W tym punkcie zaczelam zjezdzac, tzn. slabo mi sie zrobilo i niedobrze - anestezjolog zaaplikowal kilka strzykawek czegos - nie wiem co to, ale poczulam sie lepiej.
8. W ciagu doslownie 3 minut zero czucia od pasa w dol
9. Uczucie dusznosci - trzeba podlozyc poduszke pod zebra
10. No i co tam robili to nie wiem, ale w oddali grala muzyka powazna (mozna bylo przyniesc swoja plytke)
11. Po godzinie uslyszelismy z mezem krzyk naszego syna (niestety wyciagany byl kleszczami, bo mial gleboko glowe usadzona)
12. Kilka minut i mila pani przyszla powiedziec ze wszystko sie udalo.
W sumie szybko, sprawnie i przyjemnie. Kazdy mily, usmiechniety, na zawolanie.
Ps. po godzinie od zakonczenia cesarki czucie w nogach zaczelo wracac:)
Btw. aaarszenik, juz chyba z Henrykiem na rekach? :-)
Dla mnie program One born every minute to teraz jakas lajtowa fikcja, ktora ni jak sie ma do rzeczywistosci!! Ja tez 24 kg przytylam w tamtej ciazy i spuchlam ;/ Ale kasjut nie martw sie, kazdy jest inny i kazdy ciaze przechodzi inaczej. Akurat moze bedziesz miec tyle szczescia,ze przynajmniej dostaniesz znieczulenie! A moze porod bedzie idealny! jak tam ktos powyrzej opisywal. Te 24 kg to moze byc w bardzo duzej mierze woda a dzidzia nie koniecznie wielka.Ja mialam lipe, bo mialam wywolywany kroplowka a podobno porod przez kroplowke jest bardziej bolesny no i szybszy i NIBY sami daja znieczulenie(ktorego mi odmowili!!!). Bedzie ok. Ja krakalam,ze zapewne pecha bede miec (chcialam w wodzie rodzic-nie wyszlo) i wykrakalam wiec TY nie kracz!
Mamy juz Nine (dla dziewczynki podoba mi sie rowniez Nadia i Pola jakby, ktoras z was miala problem). U nas jest zaciekla jadka o imiona dla chlopca - miedzy Oliwierem a Bruno! Co sadzicie o tych imionach??
No my na liscie mielismy Olivera,Max,Oscar,Philip,
Dla dziewczynki jakos wiecej ale nie z kazdym sie zgadzalismy:)
Najpierw byla Mia teraz Sonia-Sophie, :) kolejne to Amelia,Cornelia,Zoe,Vanessa.ale przystalo i zostaje poki co Sonia Sophie:)
Bruno tez bralismy pod uwage ale brzmi zbyt niemiecko z naszym niemieckim nazwiskiem wiec odpada, no ale ma byc dziewczynka wiec wiadomo ,ze Brunona nie bedzie:)
Chyba,ze po porodzie jeszcze mi co strzeli do glowy i zmienie ale bardzo nam sie podoba to imie.
Dzis byl spacerek i wrocilam w krzyzu lupie siku z 10 razy po drodze....
W nocy spac nie moge bo duszno i ciezko......Same wiecie jak ciezko sie ulokowac ....bo tu gniecie ,kluje,kopie,siku,i non top cos:)) oby do porodu potem inne problemy beda:)))
no tak..noce sa najgorsze...napiszcie prosze jak u Was z chrapaniem??Ja poprostu budze chyba cale osiedle.Strasznie zal mi meza,bo wcale sie nie wysypia.Nawet stpery do uszu nie pomagaja.Mnie rowniez to meczy bo budze sie co chwile.No tragedia:)) byle domownicy wytrzymali i nie wyrzucili mnie z domu:))
Hej dziewczyny!
Kasjut, rozsmieszylas mnie tym chrapaniem:) Zazwyczaj to faceci sa winni i na nich narzekamy. U mnie Malz zdecydowanie daje rade w tej dziedzinie, ale szturam go, zeby na bok sie kladl i pomaga. Kiedys kupil takie plasterki do przyklejania na nos i powiem szczerze, ze bylo ciszej- moze powinnas sprobowac tego? Co do imion- to ty chyba pytalas- Czarek to imie mojej pierwszej podworkowej Milosci:) Juz jak mialam z 5 lat, na pytanie kto jest Twoim narzeczonym, odpowiadalam, ze Czarek, bo na najwyzsze drzewo wchodzi. U nas z synkiem nie bylo problemu- oboje chcielismy Alexandra(uniwersalne, dobre krotkie formy w obu jezykach, i oboje to imie bardzo lubimy). No i moj dziadek tak mial na imie. Z dziewczynka byl za to 8 miesieczny boj. Za nic nie moglismy sie dogadac. Ja baaaaardzo chcialam Matylde, na ktora Maz reaguje wysypka(przy wsparciu calej mojej rodziny). Nie wiem, czy sie ze mna zgodzicie- Matylde chyba wola kobiety, faceci za tym imieniem nie przepadaja. On za to mial cala liste alfabetyczna imion, ktore za nic do mnie nie trafialy. Az wpadla nam do ucha Antonia i tak zostalo( Abie- pewnie juz z fejsa wiesz:). Podoba mi sie coraz bardziej i bardzo do naszej corci pasuje.
AneQ- moja osobista faworytka to Cornelia- piekne imie. Moja chrzesniaczka ma tak na imie i jest naprawde super. A w angielskim wszyscy mowia, ze Cornelia sounds very posh.
Lifethe dream-wspolczuje wojny o imiona, wiem, co czujesz:) ja bardzo lubie imie Oliver, jedyny minus jest taki, ze jest bardzo popularne (acz Alex tez jest). Bruno podoba mi sie u kogos, sama raczej bym go nie wybrala, bo chyba jest jak dla mnie troche za mocne(dla chlopaka z mega charakterkiem:).
Poluszka- dzieki za opis cesarki. Szczerze mowiac zawsze mi sie wydawalo, ze to mniej skomplikowane( swieta naiwnosci). Teraz przynajmniej znam detale.
Wiki- czemu nie birth center?
Jesli chodzi o nas, to az sie boje pisac, zeby nie zapeszyc:) Miss Antonia to najslodsze dziecko Swiata(oprocz wszystkich waszych rzecz jasna). Wcina mleczko, jak szalona, bardzo spokojnie spi, i naprawde mam wrazenie, ze wiele ma sie od rodzaju porodu. Maly przezyl taka traume, ze sie pozbierac nie mogl. Byl bardzo niespokojny, ciagle sie budzil, mial duzo snow, plakal przez sen, poza tym mial reflux. Masakra. Mloda- po swoim wodnym, 2 godzinnym przyjsciu na swiat-Flower Power:) full relax. Naprawde nie mozemy sie z Malzem nadziwic:)
Udanego dnia wszystkim Wam zycze:)
Ps kijevna, jak zdrowie?
Wlasnie i ie Alex bylo na liscie bardzo mi sie podobalo ale syn brata ma tak na imie wiec juz spalone:)
wlasnie co do Cornelii to tez slyszalam takie opinie ,ze brzmi jak posh:) aczkolwiek chce zeby imie tez gralo z nazwiskiem.Poza tym czytam tez znaczenie imion:)
Niestety wybor imion bywa trudny zeby oboje rodzicow sie zgadzalo.:)
Moj maz tak reagowal na imie Vanessa nawet nie bede pisala z czym jemu sie kojarzy to imie:p
Czy ktoras z Was ma jakies doswiadczenia porodu w edim. W birth centre.?Nie bylo mozliwosci pojsc obejrzec sal itp... Bo jest non top okupowane tyle co widzielismy na internecie.
Ale moze ktoras z Was ma jakies doswiadczenie?
Smieszna sytuacja byla jak bylam pod koniec lipca u lekarza i widzialam sie z jedna z poloznych i widziala w moich papierach druk wykres ze gdybym miala jeszcze raz jakies watpliwosc co do ruchow dziecka to mam na tym wykresie zaznaczac potem pojechac do szpitala a polozna do mnie ,ze oni tego wykresu nie uzywaja juz chyba z 15 lat:)))) bo kazde dzieecko jest inne i ten wykres nie odddaje poprawnych ruchow .
A to mi dala polozna w livingston.Zamarlam po prostu....
To moje drugie takie dosw.w trakcie ciazy w living.i wcale nie fajne.
Kasjut z tego co mi wiadomo ja nie chrapie ale bywalo napoczatku ciazy do jakiegos 23 tyg. Ze sapalam bo nos mialam zablokowany .ponoc to dosc czesta przypadlosc w ciazy.Teraz juz minelo i chwala za to bo mordega okrutna.
Moje uczulenia odpukac tez mi jakos odpuscily sa ale slabsze i rzadziej.Jedynie co to teraz pozycje do spania i siku srednio co 2h wstaje:)))Takze nawet boje sie isc gdzies na dluzszy spacer jak nie wiem gdzie toaleta. Wiec czekam do porodu zeby sie wszystko unormowalo i spacery beda czestsze o ile pogoda bedzie normalna..:)
wlasnie jesli chodzi o birt center moja kolezanka rodzila tam 2 miesiace temu i powiem wam nie ciekawie bylo ale moze nie bede pisac dziewczyny zeby was nie straszyc ja tez chce bardzo w wodzie ale powiesddzialam ze tam nie pojde za nic na swiecie
kalina i jak polecasz porod w wodzie???
Widzisz wiki, co tylko potwierdza to, co wczesniej napisalam- co porod, to historia. Ja jestem wodniaczka, kiedy bylam w pierwszej ciazy chodzilam na aqua natal classes na basen(zreszta moje ostatnie zajecia mialam w termin) i naprawde marzylam o porodzie w wodzie. Troche poczytalam, poogladalam i wydawalo mi sie, ze to najbardziej naturalny i przyjazny sposob rodzenia. Tymczasem mimo calej mojej wiary, po przyjezdzie do szpitala okazalo sie, ze mam za wysokie cisnienie, porod ogolnie nie szedl i odrazu mi powiedziano, ze z wody nici. No i ogolny koszmar, acz szpital spox, wszystko ladne, nowe, dzialajace, polozne na kazdne zawolanie(jak ktos juz napisal mile i usmiechniete). Ja opieke szpitalna wspominam naprawde bardzo dobrze.
Tym razem nie mialam zadnych planow, postanowilam poczekac i zobaczyc- opcja 1 birth center/porod w wodzie, opcja 2 szpital/ epidural. No i powiem szczerze- mialam nosa co do tej wody. Przecudne doswiadczenie. Najbardziej podoba mi sie, ze dziecko rodzi sie z wody do wody, wiec nie przezywa takiej traumy, jak w czasie innych porodow. Co do birth center- ja mam jak najbardziej pozytywne doswiadczenie, wiec bede chwalic. Wyglada, jak spa(czerwone skorzane kanapy, telewizory, podswietlane wanny:), polozne wiedzialy, co robia, potem opieka tez ok. Pewnie gdybym miala jakies komplikacje, pisalabym co innego. Dla mnie najwiekszy plus jest taki, ze szpital jest blisko, wiec w razie czego mozna sie Ewakuowac, a zawsze warto sprobowac jakiegos 'przyjaznego' porodu.
Hej dziewczyny!
Nie bylo mnie sporo czasu,ale jestem..Musialam sporo nadrobic z czytaniem,by byc w temacie ktora juz jest mamuska..Kalinka mialas termin ze mną-tyle,ze masz juz za soba-szczerze zazdroszcze-a ja juz 5 dzien po:(i nic sie nie dzieje..wizyte u poloznej mam na piatek-ale znajac zycie pewnie bedzie to tylko kontrolne badanie i puszcza mnie do domu dopoki nie uplynie termin 2 tygodni..Wielkie GRATULACJE dla Ciebie i trudnejsytuacji!teraz jeszcze wytrwac pare pierwszych miesiecy tych nieprzespanych nocek i pór karmienia:)Chcialabym juz byc na tym etapie co Wy..
Jezeli chodzi o torbe-mam dokladnie ten sam problem-zapakowalam sie w jedna-ale tylko czesc rzeczy sie zmiescilo,ktore chcialam-wiec musze jeszcze dolozyc jedna mniejsza.A pakowalam ksiazkowo tak jak pisali-choc wiem,ze nie zawsze w praktyce sie wszystko przydaje.Moze mam po prostu za mala torbe-bo nie wychodze spoza jakies ramy potrzebnych rzeczy..Choc moj facet twierdzi,ze to gruba przesada-bo nikt dwoch toreb nie zabiera.
Ale mam naprawde same podstawy.
W termin porodu kladlam sie do wanny-liczac na szybka akcje i klops..powtorzylam to nastepnego dnia i dalej nic..
Umylam okna-polazilam po schodach..bez efektu..dni leca,a ja wciaz czekam..:(Aneq a Ty na kiedy masz termin?
Ankaa84 ja mam termin na 1 wszego wrzesnia wiec jeszcze troche ale chce juz byc spakowana ja tez mam same podstawy w torbie ale jakos ciasno .ile pampersow bierzecie ? Ja spakowalam male opakowanie newborn 1 27 sztuk.
I mamtylko to co na liscie nawet nie wszystko bo zadnych wacikow dla dziecka nie spakowalam.Sobie tylko 2 koszule szlafrok,kapcie,klapki pod prysznic majtki jednorazowe.podpaski,jakis kosmetyk pod prysznic.....a dla malej spioszki body,czapeczki,kocyk cienki, rozek.a w torbie ciasno wiec opcja ze wezme 2 torby a nie beda pelne...
ja się spakowałam tak, że wzięłam minimum na jedną dobę - minimum pieluch, ubranek, żadych kocy dla dziecka - tam dają, reszta plus ciuchy, piżama na przebranie dla mnie, zmiana ubrań dla dziecka, reszta pieluch i ciuchy na wyjscie były w drugiej torbie, ktorą chłop dowiózł na drugi dzień - łatwiej mi się było ogarnąć....przy ierwszym tez miałam dwie torby i można się było zgubić, a na pewno szybko się robił bałagan;)
Ja mialam kilka ciuchow dla mlodego, doslownie 10 pieluch ( w RIE i tak daja), majtki jednorazowe, wkladki po porodzie (tez zakladaja ichniejsze), kocyk - zupelnie niepotrzebny, trzy pizamy (upal jest w szpitalu jak cholera), reczniki (w razie "w" tez daja). Dla siebie ubrania na wyjscie - chociaz staruszek i tak dowiozl co innego.
No dzieki dziewczyny wiec zrobilam tez tak podzielilam na dwie torby :) jedna na wyjscie :) bedzie w aucie a ciuchy dla mnie na wyjscie maz przywiezie noe bede zgadywac jaka pogoda bedzie:) i tym sposobem sie zmiescilam :) koszule mam 2 a do rodzenia w wodzie zakladam tylko sportowa koszulke ....wiec mam nadzieje,ze tak sie uda/) nozycie pokaze czy bedzie mi dane rodzic w wodzie czy wyjdzie cos w praniu ale zakladam ze bedzie ok tak jak do tej pory:).
Wiki- zawsze mozesz poprosic o szpital, przeciez tam tez maja wanny do porodow wodnych. Naprawde zycze Ci, zeby sie udalo, ale tez pamietaj, ze porod to tylko sposob dojscia do celu- liczy sie koncowy efekt- zdrowe bejbi i zdrowa mama(widzisz Abbie- zaczelam Cie cytowac:). Aaa- tez mialam koszulke sportowa, ale polozna poradzila rozebrac sie do rosolu, bo one Ci odrazu dzieciaczka na rece daja, i liczy sie skin to skin, a gdybys sie wtedy zaczela rozbierac to chyba zamieszanie za duze by bylo. W sumie i tak czlowiekowi wszystko jedno, polozne maja takie obrazki co rusz, wiec chyba ma to sens. Pisze, zebys wiedziala.
Co do torby- ja nie jestem light traveller, wiec oczywiscie posiadalam dwie- jedna dla mnie, druga dla bejbi. Przynajmniej porzadek byl. Na pewno ze dwie pizamy dla siebie na zmiane(goraco, latwo sie pobrudzic), klapki pod prysznic- acz w tym birth center naprawde mozna z podlogi w lazience jesc, takie wszystko nowiutkie, poza m chyba wszystko w szpitalu maja, jesli sie czegos zapomni. Ktos pisal o wacikach- moje dzieci maja chyba jakies wrazliwe pupy, bo i synek i corcia teraz po dwoch wytarciach chusteczkami nawilzanymi, mialy te pupy mocno podraznione. Polecam wiec wode i watki. No i szampon, fajnie wlosy umyc po wszystkim:) Tym razem nawet Zwierciadlo poczytalam, Mala niezle sobie pospala.
Ankaa- szczerze wspolczuje, ale tez trzymam kciuki, ze juz niebawem bedziesz tulic Malenstwo. Wlasnie pamietalam, ze ktoras miala ten sam termin, ale jakos zniknelas. Co do chlopa- powiedz, ze liczy sie Twoj komfort psychiczny, a niektorzy maja 3 torby- dla taty tez:) powodzenia zycze i trzymam moooooocno kciuki!
czesc dziewczyny jak tez dlugo do Was nie zagladalam.Jak tam Wasze dzieciaczki te narodzone i nienarodzone??Ja mialam pierwsza awarie z malym tzn.nie robil kupki przez 1 dzien troche sie zmartwilam no ale kawalek mydelka do pupki i kupa za 6 godzin byla,troche sie nameczyl,ale dalismy rade:)Dzis byl 1-wszy spacer teraz tylko je i spi tak go wymeczyl:)
Kasjut ja tez bedac w ciazy chrapalam i tez mnie to budzilo,maz mial nielada satysfakcje bo to zawsze on chrapal a ja narzekalam i staralam sie zasnac przed nim.Do tej pory wypomina mi chrapanie choc po porodzie jak reka odjal i znow nastala cisza w nocy.
Dziewczyny ktore urodzily powiedzcie mi jak u Was przebiega polog bo ja 1 dzien krwawie a drugiego nie i tak w kolko ale podobno jest to normalne a przynajmniej w normie.Pozdrowki dla wszystkich:)
Kochane blagam o pomoc. Co na kolki macie, co kupię tutaj dostępne?? Kurde dziś przez 3 godz Nicole tak płakała, a ja z Nią, masowalam jej brzuszek, nosilam, bujalam, ale zasnela że zmęczenia po 3 godzinach. Blagam podpowiedzcie co mam kupić? Jest mi jej tak żal. To chyba przez sztuczne mleko które jej podałam.
to taki jakby syropek, dostaniesz do tego strzykawke, ja podawalam wprost do buzi, mala sie strasznie krzywila (smak pomaranczowy). w aptece dostaniesz za darmo, jesli sie w jakiejs zarejestrowalas, jesli nie, to sie zarejestruj. to jest podobno na kolki, ale ze kolki ciezko zdefiniowac, moja to dostala jak miala problemy z brzuszkiem, lekkie wzdecia i zaparcia. jej pomoglo.
witam wszystkie dziewczyny,ktore maja termin na lato,ja mam na 8 sierpnia.Spodziewa sie ktoras z Was w podobnym czasie??