witam
karmienie piersią to piękna rzecz, ale niesprawiedliwie jest wtedy kiedy chcesz a nie możesz.............. tak jak ja...
bardzo chcialam karmić piersią ale niesety minął miesiąc i od 3ch dnich walcze z tym jak tu zgubić pokarm..... to jest okropne i bardzo boli... czy ktos zna jakis mniej bolesny sposob niz ściąganie sie ciasno w piersiach...????
Mój synek ma prawie 18 miesięcy i jeszcze go karmię. Moja indywidualna opinia - karmienie piersią to coś wspaniałego. Jeśli mogę coś powiedzieć, to zaufaj sobie. Jeśli coś postanowisz to trwaj przy tym i nie przejmuj się radami, by robić inaczej. Sprzeczne rady będziesz otrzymywać na każdym kroku. Pozdrawiam serdecznie.
Ewa jak bolą to znaczy, że zbiera się pokarm. Moim zdaniem jak tak bardzo chcesz karmić to spróbuj jeszcze malca przystawić do piersi, jak zrobisz to prawidłowo to powinno się udać. Moja położna powiedziała mi, że nawet do 5, 6 tygodni po zakończeniu karmienia można wznowić laktację. Moja rada to częsty i delikatny masaż, żeby Ci się grudy nie zrobiły, bo wtedy dopiero będzie boleć. Mam pytanie, a czemu nie możesz karmić, bo tego nie rozumiem?
sie fachowiec wypowiedzial w materii karmienia (Ten Rysiek znaczy).
jak nie dostrzegasz w tym nic pieknego, to tlumaczenia na nic sie zdadza. nie rozumiem tylko o jakich strzepach mowisz.
ja swoje dziecko karmilam 17 miesiecy i zadnego uszczerbku na cyckach nie odnioslam, powiedzialabym nawet, ze ciaza i karmienie mialy bardzo pozytywny wplyw na ich walory estetyczne.
poza tym lunix dobrze prawi. powodzenia w karmieniu! :)
Witam moją forumową ulubienicę ;)
Moja siostra teraz rozpacza strasznie...bidulka....dla kobiety nie posiadać piersi to naprawdę jest tragedia, ale dzięki ciąży i karmieniu mogła się przez pewien okres poczuć bardziej kobieco.
Rysiek, wypowiedz się może lepiej na temat piłki nożnej, bo na ten temat masz blade pojęcie.
no to skomplikowane.... przez pierwszy tydzien karmilam sama naturalnie, ale plakalam z bolu przy kazdym karmieniu nawe jak polozna mi pomagala dotawiac prawidlowo maluszka.....potem dostalam maszynke ze szpitala i trzy tygodnie meczylam sie odciagajac pokarm.....
nie wiem dlaczego tak wyszlo, moze przez to ze mialam zawsze male sutki albo przez to ze w piersiach mam guzki...moze to przeszkoda.... dzis juz 4ty dzien i juz troche lepiej, a pielegniarka srodowiskowa powiedziala ze nie przepisuja zadnych tabletek na zanik pokarmu i tylko naturalna droga mozna zgubic..... no i ja tak zrobilam, juz mniej boli.................ale na poczatku masakra
Drogie mamuski jak długo karmiłyscie piersią?wiem ze to sprawa indywidualna kazdej kobiety więc prosze tez o opinie i doswiadczenia na ten temat.