rzeczywiscie slyszalam od kumpeli ze trudno jest znalezc przedszkole, problemy z godzinami, miejscami itd. co ldo mojej pomocy to moge Ci przeslac liste przedszkoli w Aberdeen, ale Ty pewnie tez to masz z yellow pages,jakbys miala jakies upatrzone to moglabym Ci powiedziec czy cos o nim slyszalam
Aaaaa no muszę się czymś pochwalić-nauczyłam Dominika zasypiać w łóżeczku...już go nie noszę jak ta durna ;)
Wiem, że to śmiesznie tak się chwalić, ale dla mnie to duży sukces.
No i chciałam tak publicznie podziękować Małgosi i jej Mężowi za pomoc na lotnisku-wielkie, wielkie dzięki. To miło spotkać takich rodaków na swojej drodze.
Cześć Asiuchna wcale to nie jest śmieszne tak się chwalić tylko normalna sprawa.Każda mama jak widzi,że jej dziecko się czegoś nauczyło bądż właśnie odniosłyśmy wg nas jakiś sukces to jest powód do radości,a miło wtedy jest się komuś pochwalić.
Ja z kolei też pochwalę Ci się moim sukcesem-otóż moja córcia skończyła już 2-latka,smoczka przestałam jej dawać jak miała ok.5 m-cy,nigdy zresztą jakoś nie przepadała za nim.Z kolei uwielbiała butelkę ze smoczkiem i non stop piła.Poprostu nie potrafiła mi zasnąć bez butli z piciem,w dzień piła normalnie z kubeczka,ale nie umiała zasnąć bez tej butelki.W końcu jednak postanowiłam,że muszę coś wymyśleć,bo już w końcu jest dużą dziewczynką,ale w końcu udało mi się posatwić na swoim.W pierwszą noc,płakała ok godz.ale wiedziałam,że jak odpuszczę,to nie będzie rezultatu.
Ok nie będę Was więcej zanudzała.
Chciałam Wam wszystkim życzyć WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :)
kroll76 masz rację, że cieszymy się z tych małych "wielkich" sukcesów bardzo.
takie oduczanie od pewnych przywyczajeń jest ciężkie-często trzeba najpierw oduczyć siebie...tak jak ja musiałam po prostu przestać nosić Dominika ;)
Ja do smoczka przyzwyczajam, bo mi synek zaczynał palec ssać, a to nieładnie wg mnie wygląda. Potem będę się martwić i odzwyczajać ehhhhhh :D
A ja już z innej beczki...;-)
Każdej po kolei życzę magii, pachnącej choinki, prezentów wymarzonych i wyczekanych oraz pociechy z dzieciaczków Waszych najukochańszych!!!
Tym z Was, które spędzają ten wyjątkowy czas w Polsce życzę przede wszystkim rodzinnej atmosfery, zaś tym, które pozostały w Szkocji, aby te Święta Bożego Narodzenia były wypełnione spokojem i radością.
czesc dziewczyny. przepraszam za dluga nieobecnosc, ale mialam duuuzo na glowie. teraz na glowie mam |tylko Macka i dom. i tak oto stalam sie perfect housewife!..
o ale do rzeczy. Ja siebie znam i wiem ze mimo ze teraz jestem baaaardzo szczesliwa to towarzystwa czlowiek potrzebuje. no to juz sie moge spotykac z wami w tygodniu. chetni? :-)
hello kobietki.Ja rowniez witam po dlugiej przerwie.Z chęcia spotkałabym sie z wami tylko moj pieciotyg. synek choruje i do tego ma kolke wiec niestety musze siedziec w domku.Oby troszke cieplej sie zrobiło to z checia gdzies rusze w teren .Moza ktoras Pani mieszka na Cornhil?ja dokładniej mieszkam na Cairncry Road.pozdrawiam wszystkie mamy.
oh Asiuchna początki sa ciezkie, ale tak juz musi byc wiec nie moge nazekac.A na kolke to juz wiele specyfikow probowalam i bez rezultatu.Infacol nie pomaga , nawet specjalne butelki zamowilam ale mały dalej sie męczy.Chyba bedziemy musieli jakos przetrwac ten okres.Mam nadzieje ze do chrzcin przejdzie bo co to bedzie jak David bedzie cały czas płakał.Jutro jedziemy do lekarza oby cos doradził.Jak wrocisz z tej polszy to moze jakies małe spotkanko.Na zywo sobie pogawedzic i moze jakimis radami sie powymieniac.
i poznajmy.
Jako Adminka: Joasia, mama Maćka urodzonego w sierpniu '08. Mieszkam na Mastrick, zachodnia część miasta.