hej dziewczyny:)nie bylo mnie jakis czas bo synek wyszedł na swiat wczesniej niz sie spodziewalismy a teraz odpoczywam w domku.Fajnie ze Swieta spedzi z nami.Zastanawiam sie nad tym czy dam rade cos ugotowac na ta Wigilie bo narazie to leze i nie bardzo moge chodzic.Mam nadzieje ze po Nowym Roku jakas mamuska lub mamuski dołacza do spacerow.A tak wogole to co dziewczyny przygotowujecie na Wigilie?moze wiecie gdzie mozna kupic gotowe potrawy?
Chanel. gratulacje ogromne! Napisz jak minął poród i ogólnie jak wrażenia świeżej mamusi?
My od czwartku w Polsce odpoczywamy...uffff
Dziadkowie szaleją i teraz dopiero wiem co znaczy pomoc i dodatkowa para rąk ;)
Podróż była znośna-Dominik spał prawie cały czas, ale wymęczeni byliśmy okrutnie.
Święta za pasem, u mnie jeszcze nie czuć wielkiich przygotowań, bo mama zorientowała się dopiero wczoraj, że to już za tydzień ;>
A jak u Was?
Chanel GRATULUJEMY!!!
Ja niestety trace pomocna pare rak od niedzieli. Mama wraca na swieta do domu, do taty. teraz mam problem ze znalezieniem nursery, bo tam gdzie mielismy miec miejsce okazalo sie ze w idiotycznych godzinach tylko i dupa zimna za przeproszeniem.
Nie wiem gdzie mozna gotowce dostac, co najwyzej pierogi i barszczw polskim sklepie. Chanel ty meza zatrudnij niech sie nie leni!
Jakbys potrzebowala rady czy cos to daj znac.
Asiuchna baw sie dobrze!
dzieki dziewczyny ,z porodem to byla niezla komedia.Wody odeszly mi kolo 5 rano o 11 pojechalam do szpitala tylko po to zeby odesłali mnie do domu.Kolo 13 :50 spowrotem wrocilam do szpitala z wielkim krzykiem.O 14 urodziłam Davida i co najlepsze bez zadnych znieczulen bo bylo juz za pozno.Jak dla mnie to nie bylo tak stasznie.Dzieki Bogu nie musieli mnie nacinac wiec wszystko poszło bez dodatkowego bolu.Teraz odpoczywam w domku i zmieniam pieluchy co godzine:)
Asiuchna ... fajnie Ci ze Swieta spedzisz w Polsce.Juz wyobrazam sobie jak dziadkowie sie ciesza , maly pewnie jest rozchwytywany:)
najwazniejsze ze podroz jakos zleciala bo z taka dzidzia to nigdy nic nie wiadomo mogł plakac przez cala droge.
JoanAberdeen napewno przybedzie Ci obowiazkow jak mama pojedzie, ale dobrze ze byla z toba przez ten okres zawsze to jakas pomoc i wsparcie.
Kurcze opieka nad takim szkrabem nie jest taka prosta, maz pomaga ile moze ale w pracy non stop jest wiec zostaje sama z malym płaczkiem..Jakos damy rade.Musze pomyslec nad tymi daniami , chociaz kapuste z grochem musze zrobic bo to moje ulubione danie.
trzymajcie sie dziewczyny musze leciec bo mały wstal...pa
Nie ma to jak Mama w dobrej formie :)
Ja znam taki stan przemęczenia-całe dnie, praktycznie sama (bo Mężczyzn pracuje od 6 do 18 często), obiad w biegu o ile da się coś ugotować, mycie się w biegu etc.
Nie ma to jednak jak Mama, która troche odciąży i przypilnuje maluszka lub wyjdzie z nim na spacer, abym ja mogła mieć chwile dla siebie.
Teraz naprawdę odpoczywam.
Nie chcę wyjść na zrzędę, ale tak niestety bycie całe dnie z maluszkiem wygląda.
hej. gratulacja Chanel. jak nazywa sie Twoj dziecinek? przed Toba duuuzo pracy i zmeczenia, ale jakos dasz rade, wszystkie dajemy...:)
Oj chcialabym tez byc w Polsce z dziadkami i troche odpoczac (jak Asiuchna) ale tutaj w trojke spedzimy nasze pierwsze swieta.
jakbys Asia potrzebowala rady co do przedszkola, to ja z racji ze pracowalam w jednym kiedys to slyszalam to i owo o niektorych, jak cos wal jak w dym.
pozdrawiam wszystkie ''mamy z aberdeen'' :))
i poznajmy.
Jako Adminka: Joasia, mama Maćka urodzonego w sierpniu '08. Mieszkam na Mastrick, zachodnia część miasta.