Jestem mamą dwuletniej (dokładnie 2 lata i 2 miesiące) dziewczynki. Za półtora miesiąca mam termin porodu. Trochę się martwię jak malutka przyjmie braciszka i jak ja sobie z tym wszystkim poradzę. Na początku w ramach wsparcia będzie moja mama, potem teściowa. Ale potem się zacznie samotna walka ze wsparciem tatusia w godzinach popołudniowych. Jak sobie radziłyście? Jak Wasze starsze dzieci reagowały na młodsze rodzeństwo? Czy da się nie zwariować?
moja corka miala dwa latka jak urodzil sie jej braciszek ,byla bardzo zazdrosna i roznie bywalo :)
najtrodniej pierwsze pol roku pozniej to juz z gorki ...
pozdrawiam i powodzenia!
Jestem mamą dwuletniej (dokładnie 2 lata i 2 miesiące) dziewczynki. Za półtora miesiąca mam termin porodu. Trochę się martwię jak malutka przyjmie braciszka i jak ja sobie z tym wszystkim poradzę. Na początku w ramach wsparcia będzie moja mama, potem teściowa. Ale potem się zacznie samotna walka ze wsparciem tatusia w godzinach popołudniowych. Jak sobie radziłyście? Jak Wasze starsze dzieci reagowały na młodsze rodzeństwo? Czy da się nie zwariować?