Tomek_L
juz raz ci coś podobnego napisałem...
nawet jakby twoj idol Tusk z twoim bogiem Leninem chórem śpiewali, że film jest OK ty zrelatywizowalbyś mawet i ich postawę...
potrzebujesz aby ktoś inny nie miał racji... a właściwie potrzebujesz ty mieć rację...
doprowadzisz do kłótni, uderzysz w najczulszy punkt, przekroczysz wszelkie granice i nie oszczędzisz żadnej świętości, wkleisz setkę głupot nie na temat....
bo aby wypowiadać się na temat trzeba mieć ukształtowany system wartości (obojętnie jaki) i otwarty umysł...