Do góry

Małe dzieci na polskich mszach świętych w Aberdeen

Temat zamknięty
Barbareczka
1
02.09.2013, 15:07

Witajcie!

Napiszcie proszę, co sądzicie na temat wypraszania rodziców z małymi dziećmi do przedsionka kościoła lub odrębnej sali, kiedy pociechy zaczynają chodzić/podbiegiwać, gaworzyć, mówić coś po swojemu lub śpiewać w kościele? Pomijam sytuacje, w których dziecko płacze lub krzyczy, bo wtedy zdrowy rozsądek nakazuje wyjść z dzieckiem, aby nie przeszkadzało. Czy nie uważacie, że powinna być stworzona odrębna msza dla dzieci? Byłaby ona troszkę krótsza i rodzice również mogliby godnie uczestniczyć we mszy w kościele, a nie w przedsionku...
Mam wrażenie, że obecna sytuacja stresuje rodziców i tym samym ich pociechy. Rodzice dokładają wszelkich starań, aby uciszać dziecko, które tak naprawdę jeszcze nie do końca rozumie gdzie jest i nie nauczyło się jeszcze, jak należy zachowywać się w kościele. Dzieci są doskonałymi obserwatorami. Widząc, jak zachowuje się rodzic w kościele, sam zaczyna go naśladować. Potrzebuje jednak na to czasu i cierpliwości dorosłych (nie tylko księdza, rodziców, ale także innych wiernych). Dzieci w przedsionku czy salce zachowyją się często jak na placu zabaw. Jedno naśladuje drugie...Nic w tym dziwnego, bo przecież są dziećmi...Chodzi o to, by dzieciom dawać przyklad, uczyć je, pokazywać. Wszystko wymaga jednak czasu.

effka
70
effka 70
#3103.09.2013, 14:36

Hm, drogi forumowiczu "mojnick" jakże bardzo "katolickie" są Twoje odzywki, jesteś "katolem", łazisz do kościoła, to rób tak dalej, ale nie wyzywaj innych, madrzejszych od siebie od "głupków"
Bo jakbys troche poczytał, poiteresował się skąd biorą sie obrzędy katolickie, w których tak ochoczo bierzesz udział to byś wiedział że większość z nich nie ma nic wspólnego z Bogiem albo Jezusem. Może ne początek sugeruję lekturę o SOBORACH TRYDENCKICH, łatwo dostepne w internecie. Polecam i pozdrawiam.
ja effka(dobry chrzescijanin, nie katolik).

Funky_Koval
437
#3203.09.2013, 14:42

mojnick
#21 | Dziś - 12:15

"...I uczy sie malucha ze sie nie gada,nie oglada, nie obraca tylem do oltarza, dzieccko po jakims czasie łapie o co w tym wszystkim chodzi..."

Wlasnie. O co w tym wszystkim chodzi ?

Profil nieaktywny
mojnick
#3303.09.2013, 14:48

jak wy gadacie czy piszecie glupoty to ok, a jak katolik to co?tragedia, ojojojojoj!
nie chce mi sie z wami pisac bo dla mnie jestescie beznadziejni poprostu,tyle,narra pajace - tak to ja katolik !

Profil nieaktywny
mojnick
#3403.09.2013, 14:49

efffka katolem to twoj stary chyba byl...

effka
70
effka 70
#3503.09.2013, 14:54

ech.....żegnam!

harrier
11 517
harrier 11 517
#3603.09.2013, 15:00

Z jednej strony moze dobrze, ze moi Rodzice wychowywali mnie religijnie. Wtedy wszyscy chodzili do kosciolka, a dziecku jest bardzo ciezko byc odmiencem w gromadzie.
Z drugiej strony - wielka ulga bylo dla mnie zwolnienie sie z czasem z praktyk religijnych, wiecznego poczucia winy i znoszenia tego specyficznego falszywego jezyka, ktorym czesto mowia ksieza ( ze 'umilowal', 'ubogaca' itd.)

Dzis dzieci niepraktykujace nie sa juz chyba odmiencami, ktore trzeba zadziobac?

Profil nieaktywny
srup
#3703.09.2013, 15:08

Pozwolilem sobie skopiowac czesc najulubienszej czesci ze Starego Testamentu

Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
2 Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
3 czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
4 czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów,
5 czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
6 czas szukania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania,
7 czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia,
8 czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3803.09.2013, 15:29

mojnick
#33 | Dziś - 14:48
jak wy gadacie czy piszecie glupoty to ok, a jak katolik to co?tragedia, ojojojojoj!
nie chce mi sie z wami pisac bo dla mnie jestescie beznadziejni poprostu,tyle,narra pajace - tak to ja katolik !
___________________________________________

"Rasa biała, podobno katolicka":

Czy tylko ja dostrzegam analogie? ;)

Profil nieaktywny
srup
#3903.09.2013, 15:30
Profil nieaktywny
srup
#4003.09.2013, 15:31

nikt z tak pochylonym pismem w tytule nie pisze takich bredni

Profil nieaktywny
srup
#4203.09.2013, 17:12

w srodowisku islamistow juz musialbys pisac testament, wiec nie narzekaj na wiare swoich przodkow :)

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#4303.09.2013, 17:18

wiara moich przodkow to wiara w swiatowida i swaroga. masz na mysli narzucona nam sila wiare zydowska?

Profil nieaktywny
srup
#4403.09.2013, 17:20

sile bym sie sprzeczal :) kto tu bardziej chcial :)

MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#4503.09.2013, 17:33

Po tym jak poleciał komentarz Zbyszka, zastanawiam się nad komentarzem @Astromana - jak długo się utrzyma? LOL

Profil nieaktywny
srup
#4603.09.2013, 17:42

at 43
jesli cos sie bierze za pol darmo, jak nieoswiecone ludziska w skore poubierane to trzeba w pozniejszych wiekach zaplacic danine, to sie tez tyczy Ukrainy bo rozmawialem kiedys z gosciem i sie rozczulal, ze pany z Polski jego rodzine i jego samego meczyly, a meczarnia polegala na tym, ze dziad musial konie czyscic:)

Profil nieaktywny
srup
#4703.09.2013, 17:57

religia jest czescia naszej tozsamosci czy tego chcemy czy nie, po prostu jest, wychowajcie wnukow ateistow wtedy bedziemy rozmawiac, pierwsze pokolenia prowadza do totalitaryzmow jak pokazuje historia

effka
70
effka 70
#4803.09.2013, 18:19

Nie nazywaj mnie ateistą bo ja w Boga wierzę. Neguję jednak doktryny stworzone przez Kościół Katolicki dlatego tez katolikiem nie jestem.

....Ateizm – odrzucenie teizmu lub pogląd bądź doktryna głosząca, że bogowie nie istnieją. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie boga, bóstw i sił nadprzyrodzonych, jako sprzecznych z rozumem i nienaukowych, oraz negujący potrzebę religi.

Mysle że wiele osób błędnie twierdzi, ze jak ktos nie utożsamia sie z jakąś religia to od razu jest niewierzący

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#4903.09.2013, 19:00

Dzisas, nie chodzi o kolejna wojne religijna tylko o fakt ze jezeli se ksiadz nie zyczy dzieci w kosciele niech da kartke na drzwi a nie napier***a hipokryzje bo jak bierze hajz za chrzty I inne to mu juz placz nie przeszkadza. Druga sprawa ze jak male wyje, to nikt na sile nie stoi pod oltarzem, ale zeby prewencyjnie w przedsionku???

Pozdrawiam

Profil nieaktywny
srup
#5003.09.2013, 19:04

faktycznie dzieciaki w kosciele to porazka, nic nie kumaja a dra sie za trzech

effka
70
effka 70
#5103.09.2013, 19:09

no w sumie bus_37 masz rację.

harrier
11 517
harrier 11 517
#5203.09.2013, 19:10

#49
Ale to nie prewencyjnie chyba w tym przedsionku trzeba urzedowac, tylko :'' kiedy pociechy zaczynają chodzić/podbiegiwać, gaworzyć, mówić coś po swojemu lub śpiewać w kościele''. Czyli jak sie zachowuja jak dzieci, to moze przeszkadzac innym w skupieniu i modlitwie.
( z tym spiewem, to rozumiem, ze dzieciak wyspiewuje co inkszego niz cala reszta?)

Ale, ale. Kto chce, zeby dziecko nie mialo klopotow w szkole i ogolnie w zyciu np. z nadmiarem agresji, to niech mu czyta ksiazeczki. Podobno dzieci, ktorym sie czytalo, mniej sa sklonne do 'violent crime', jak dorosna. O prowadzaniu do kosciola nic w gazecie nie bylo :)

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#5303.09.2013, 19:22

dzieci takie juz sa, ciekawskie, beztroskie, niewstawione w sztywne ramy rytualow, naturalne- to caly ich urok i cale ich piekno :) wiec albo zakazac im tam chodzic (ale to wbrew nakazom Nowego Testamentu - patrz: Marek), albo celebrowac dla nich oddzielnie

effka
70
effka 70
#5403.09.2013, 21:16

A ja tak sobie myslę. Pzreciez rodzice mogą jakos rozwiązac ten problem.Można by na przykład zabierac dziecko do kościoła na mszę, niech troszkę pouczestniczy, chocby 5 czy 10 minut a nastepnie jedno z rodziców moze wyjść z dzieckiem np. na lody podczas gdy drugi rodzic bedzie mógł uczestniczyc w pełni we mszy I tak na zmianę w co druga niedzielę. Do tego opowiadac dziecku o mszy świetej o tym jak wspaniale jest w niej uczestniczyc I obiecywac ze jak bedzie wieksze bedzie mogło zostac na całej mszy. Tym sposobem wyjście do koscioła w niedziele bedzie się kojarzyło dziecku z czyms przyjemnym, a opowiesci rodzica spowodują że dzieciak z utęsknieniem bedzie czekał czasów "gdy będzie juz duzy"i bedzie mógł zostac w kościele na dłużej.Myslę (bazując na wiedzy z zakresu pedagogiki I psychologii wieku dzieciecego)moze to nastapić w wieku 6 a może nawet 5 lat, wczesniej nie ma sensu. I pamietajcie rodzice!! Wiara katolicka to nie tylko chodzenie do kościoła, to także swiadome przygotowanie dzieci do tej wiary.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#5503.09.2013, 21:36

Harrier, dziecko jest dziecko I gaworzy kiedy ma ochote. Jak mnie kto w publicznym miejscu zwroci uwage to w ryj.

Pozdrawiam

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#5603.09.2013, 21:39

taa, jak kto bedzie z obitym ryjem chodzil, to wiadomo, ze busowi na drodze stanal

Bus, ja tam kocham Twoje dzieci (i swoja gebe) :))

Lola
243
Lola 243
#5703.09.2013, 21:45

#54

No tak, dzięki temu dziecko mszę będzie kojarzyło z lodami i na mszę będzie chodziło z powodu lodów po.
Prawdziwy katolik z niego wyrośnie ;)

effka
70
effka 70
#5803.09.2013, 21:47

no to sobie pogadałam, widocznie Lola nie umiesz czytac ze zrozumieniem. Dziecko nie pies żeby reagowac tylko na zasadzie Odruchu Pawłowa.

Lola
243
Lola 243
#5903.09.2013, 21:54

#58

Przecież sama napisałaś - "Tym sposobem wyjście do koscioła w niedziele bedzie się kojarzyło dziecku z czyms przyjemnym..." ;)

effka
70
effka 70
#6003.09.2013, 22:05

ech....tylko to zatrybiłaś, a reszta mojej pisaniny???Umknęło Ci jakoś, co?

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis