Witam
Chciałbym podziękować wszsytkim tym, którzy probowali mi pomóc. Troszkę się jeszcze podowiadywałem na temat mieszkań itp. I uznałem, że lepiej na tym wyjdę, jeśli strace pracę. I pech sprawił że tak właśnie sie stało... dokładnie 22 sierpnia poszedłem do Councilu jako bezdomny i bezrobotny i udało się - dzisiaj oglądałem mieszkano (pierwsze) i od razu sie na nie zdecydowałem. W prawdzie nie duże, bo tylko 1 bedroom, ale jak to mówią ciasne ale własne.
P.S Teraz planuje jechać na dobre wakacje, a siłownie zmieniłem z 16f/miesiac na 40f/miesiąc, bo cenie sobie porządny basen i ludzkie warunki na siłowni. Jak trochę odpoczne i się użądzę w mieszkanku, pomyślę o jakiejś pracy..
@153
ciasne a nie wlasne bo ty jestes tylko komunalnym najemca....
cenisz ludzkie warunki a chcesz mieszkac w komunalnej chacie??
troche spieprzyles bo jak juz byles bezrobotny i bezdomny to jeszcze jakbys sobie walnal grupe inwalidzka to by bylo dopiero cos....
gratuluje suckcesu..... ;)
Hej,mam pytanie odnosnie mieszkania z councilu.Zostalam sama z dwojka dzieci,maz nie wytrzymal presji i nas zostawil,do tej pory wynajmowalismy 2 bedroom flat ale tylko on pracowal i ledwo wiazalismy koniec z koncem.Moja coreczka ma roczek ,a nie mam jej z kim zostawic zeby isc do pracy,nie wiem co mam robic,moze mialabym szanse dostac takie mieszkanie ,bo na to w ktorym obecnie jestem po prostu mnie nie stac,doradzcie cos prosze :-)
Witam nigdy nie aplikowałem o zadne benefity ani mieszkania, bo zawsze uznawałem, że są to udogodnienia dla ludzi, którzy ich naprawde potrzebują (samotne matki, bezdomni itp). Ale od pewnej sprawy rodzinnej, ktora wydarzyła się jakiś rok temu, musiałem znalezc mieszkanie. A że jestem singlem szukałem tylko pokoju. I od tamtej pory nie moge znalezc sobie wlasnego kąta. Albo trafiam na awanturników, albo brudasów, albo na typ "bo my tu żyjemy jak rodzina".
Zacząłem się zastanawiać, jakie miałbym szanse na mieszkanie z Councilu, bo na wynajem samemu mnie nie stać, dosyć mam mieszkania z obcymi ludzmi (a nikt akurat z moich znajomych nie szuka wspołlokatora). Planuje kiedyś kupić mieszkanie, ale zebranie ok 10 000 funtów nie jest takie proste przynajmniej dla mnie.
Pracuje full time, moje zarobki to ok.1400 na rękę na miesiąc, mam rodziców w innej częsci Szkocji (żyjemy skłóceni), mój poprzedni współlokator kazał mi się wyprowadzić (sprawa prywatna miedzy nami). Aktualnie tymczasowo śpię w salonie u znajomego, a wszystkie swoje rzeczy mam w aucie. Czy mam jakies szanse na mieszkanko z a Councilu?
Z góry dzięki, za wszelkie info.