Amitorybka1987
#236 | Dziś - 20:09
"Zdrajca! A teraz bohatera z niego robią." - słowa mojej babci :)
_____________________________________
Ludziom po siedemdziesiątce wolno (i wybacza się) więcej. Uchowaj Ten, Który Nie Istnieje, nie mam nic do Twojej babci, domyślam się jednak, na jaki okres w dziejach Polski przypadały jej najszczęśliwsze lata, lata jej młodości. ;)
Co wy o tym Kuklińskim, że uratował Polskę przed wojną atomową ?
To zwykłe kłamstwo jest, świat i Polskę przed wojną atomową uratował JP2 wraz do spółki z Matką Boską Fatimską, wszystko jest w książce "Tajemnice Jana Pawła 2" Antonio Socciego (krótkie streszczenie w filmie reklamowym poniżej), niedługo Pasikowski nakręci na jej podstawie film - oczywiście akcji ... i z Lindą ... kur.a ;P
fosfobober
#234 | Dziś - 20:06
Bebej kogo byś zwerbowal na okoliczność dania mi w ryj? Btw czemu piszesz ze z Torunia jesteś jak w Augustowie mieszkales
A po co miałbym werbować? Jestem leworęczny. Moja prawa ręka by w zupełności wystarczyła.
A teraz już na wesoło :D
Co najmniej kilka osób z Emito wie, że jestem z Torunia. O Augustowie wiem tyle, że jest w szuwarach, czy jakoś tak. Mieszkańców w/w miasta i okolic proszę o wybaczenie. Określenie tylko i wyłącznie na potrzeby futrzaka ;)
A teraz na serio. Otóż jest coś co gryzoniowi z pewnością się spodoba.
Oto link
http://miziaforum.wordpress.com/ogo...
Jednak, gdybyś zwierzaku zapoznał się z tekstem starannie, to byś zobaczył, organizatorowi/organizatorom nie chodzi o danie jakiejś alternatywy. Im chodzi tylko o rozwalenie systemu. Co dają w zamian? NIC!!! Nie proponują jakiejś innej opcji. Chcą rozwalać. A to jest czystej wody anarchia. A ty wodny zwierzaku, jesteś jednym z nich. Tak więc, proponuję, znajdź inna, lepszą opcję. I przestań truć tu o swoich bardziej lub mniej urojonych wizjach. Twoje szczęście( a nasze nieszczęście) polega na tym, że wariat nie wie, że jest wariatem.
https://www.youtube.com/watch?v=wR2...
Specjalnie dla cudaka :D
jaek
#83 | 15.02.14, 12:17
#82
wiem wiem
dla ciebie honor to strzelanie w tyl glowy...
masz jaek swoich honorowych gosci z tego tematu.
fosfobober i kineskop.
jeden by strzelal w tyl glowy, inny by dusil...
jakim to trzeba byc skurwysynem wy moje prawicowe gnojki ...
tfu tfu tfu lewaki
at 251
LOL, od dzisiaj przykładne katolki pozdrwaiają siebie i innych bliźnich słowem "spierdalaj" :).
Pozdrów tego co nie istnieje ode mnie w paciorku wieczornym :).
Poza tym to "literatura faktu" oficjalnie zatwierdzona i sprzedawana przez twoich czarnych pryncypałów, chyba nie chcesz podkopywać ich autorytetu ? :).
Również pozdrwaiam nowym pozdrowieniem "speirdalaj" ... głąbku :).
astroman tak czytam twoje wpisy i chyba byles molestowanym ministrantem bo strasznie masz psychike zryta.
Rozumiem ze ty w nic nie wierzysz ale nie obrazaj ludzi ktorzy wierza i nie zabraniaj nikomu bo prawa do tego nikt ci nie dal. To ze sam jestes ignorantem moge zrozumiec ale daj spokoj innym bo w kazdym temacie jedyne co potrafisz to bluzgi na temat wiary.
Smieszne jest to ze tak duzo piszesz o tym czego nie ma i w co nie wierzysz. Skoro tego nie ma to po co tracisz swoj cenny czas na pisanie o tym.
Whisky... Tu nie chodzi o to czy Astroman był lub nie był molestowany. On pokazuje debilom ich debilność. Wspomniana przez niego publikacja, jest jedną z wielu. I albo się jest oddanym synem kościoła i przyjmuje się wszystko co przekazują pasterze. Albo jest debilem, jakimi się tu okazują futrzaki i jemu podobni. Mają po prostu rozdwojenie jaźni/chorobę psychiczną/dziury w mózgu. O ile takowy posiadają.
O mojej mamie. Otóż jest oddaną słuchaczką wiadomego radia. No cóż, bywa :)
No i kiedyś, w trakcie rozmowy, rzekła - a tam, taki Niemiec. To o papieżu Benedykcie XVI. Bo tylko nasz mówił dobrze.
Tak mawia.
I zrozumcie zagubieni, albo się przyjmuje bezkrytycznie naukę KK albo jest się zagubionym. A takimi mi się jawią adwersarze. Wniosek - biedni ludzie :(
Ale wiara w Boga a wiara w kosciol katolicki to sa 2 rozne rzeczy i bardzo dalekie od siebie.
Generalnie tez mam swoje poglady na wiele tematow typu teczowo "genderowych" ale nikomu nie narzucam, nikogo nie obrazam - kazdy niech zyje w zgodzie ze swoim sumieniem i odpier... sie od sumienia innych :)
Whisky_Fan - prawdziwych ateistów jest mało. Nawet pośród kosmologów, fizyków teoretycznych czy kwantowych pozostaje w sferze pytań przyczynowość istnienia naszego Wszechświata. Większość jednak z nich, jeżeli nie wszyscy, odrzucają wszelkie wzorce religijne, które określają istnienie "boga". Jego idea bowiem jest czymś dla nas tak abstrakcyjnym, że nie wartym dyskusji. Wszelkie wierzenia są zaś wypadową między genialnym w swojej prostocie zabiegiem wszczepienia pewnych wzorców i nakazów (patrz - przykazania, czy zwyczaje dotyczące żywienia - koszerność i hallal) oraz chęci kontroli nad współplemieńcami w pogoni za władzą i zyskiem. Dlatego poglądy niektórych z nas, niewierzących, są z reguły dość agresywne - nie mamy wątpliwości, że padając ofiarą manipulacji pociągacie nas za sobą w ten świat ułudy i strachu przed śmiercią. Wiele bowiem jest państw gdzie prawodawstwo nie wyzwoliło się z wpływów dominujących religii, zmuszając wszystkich, jak leci, do przestrzegania zasad, które nam nie wydają się niczym więcej niż ograniczeniem swobody. Jeśli więc, wierząc, ograniczycie się do własnego podwórka - bez ewangelizacji, histerii związanej z podejściem do trudnych tematów społecznych, jak aborcja, eutanazja, in vitro, antykoncepcja i inne, podobne sprawy, to my przestaniemy uciekać w sarkazm, ironię i tanie dowcipy. Co prawda, ja unikam takich zabiegów, ale rozumiem astromana. Bo czasem, po prostu, enough is enough. I żeby nie było - i ja wierzę, że jest coś więcej. Trudno mi bowiem sobie wyobrazić, że właśnie pędzimy na przypadkiem zlepionej kulce materii, z prędkością wielu tysięcy kilometrów na godzinę, nie wiadomo dokąd, ulepieni z materii stworzonej z gwiazd, tak zupełnie donikąd, bez celu. Ale cholera niech mnie strzeli, jeśli pozwolę komuś wmawiać mi, że Bóg zakazał mi czegokolwiek. Jego nie interesuje los takich robaków, jak my. A na deser:
Nie będzie światło pluło nam w twarz,
że niby szybkie takie jest bardzo!
Człowiek potrafi - każdy to wie
i wyprzedzimy go - wolnymi gardząc.
I tak do przodu pomkniemy w dal,
pędząc jak zwykle nie wiedząc dokąd.
Szybcy, jak strusie, w kosmiczną dal,
światłu wołając - hej, kit ci w oko!!!
:P
at 258
Tych co wierzą, że światem rządzą ludzie jaszczury też mam szanować ?
Szanowanie ludzkiej głupoty doprawdziło nasz świat tam gdzie jesteśmy, spiski masońskie, szczepionkowe, smoleńskie, I dziesiątki innych, nie mówiąc o bezpośrednich milionach ofiar na wojen religijnych I prześladowań na przestrzeni wieków.
Wróć do szkoły. Poza tym jakbyś nie zauważył, to "święci ludzie" zazwyczaj pierwsi mnie obrażają, więc sobie kpię z ich hipokryzji i głupoty.
Whisky_Fan
Kiedys zatwardzialy ateista (na innym forum) staral sie wmowic pozostalym uczestnikom, ze oto siegnal swoimi przemysleniami do granic wszechswiata, wszystko przejrzal i nabral pewnosci, ze nie ma Boga.
Posluzylem sie w rozmowie z nim pewnym przemysleniem po ktorym (mam nadzieje zmadrzal) i dal nam spokoj.
Otoz, nawet nie wspominajac o oszustwach jakich dokonuje na nas samych nasz ludzki mozg opisanych w kognitywistyce, wiedzac, ze to pogorszyloby tylko dyskuje pomijac tez ograniczenia niesione w nazewnictwie poszedlem droga sloma siano i polecilem mu skupic sie na chwile a nastepnie wyobrazic lawice ryb gdzies w glebinach Oceany Atlantyckiego (powiedzmy)
I zadalem pytanie: czy potencjalnie jedna z tych ryb ma szanse swoim umyslem cokolwiek wywnioskowac o mikrochirurgi oka stosowanej przez czlowieka?
Nie ma zadnych szans. A to sa przeciez tak blisko siebie lezace a jednak rozne swiaty.
Tak jak ta ryba nigdy ale to przenigdy nawet nie wpadnie na slad istnienia chirurgi oka u ludzi tak tez taki potencjalny astromam nie ma szans na znalezienie odpowiedzi jest Bog czy go nie ma. Chociaz moga byc te swiaty tak blisko siebie jak swiat ryb i ludzi a jednak w pewnych sytuacjach nigdy nie beda mialy nic wspolnego.
Kazdy kto ma troche kolokwialnie mowiac oleju w glowie sam dochodzi do takich wnioskow bez pomocnictwa jaeka.
Mam nadzieje, ze nauczysz sie bywac na emito obok astromana. Ja za te agresje przekonan i ten brak poszanowania ludzkiej swobody swiatopogladowej, przepraszam za porownanie ale ja traktuje go jak psia kupe na chodniku. Otoz jest i tyle, staram sie omijac ale pomimo to czasem wdepne. Wtedy smrod i zazenowanie.
Temat jest o waznej dla doroslych ludzi zdolnych do refleksji sprawie wylamania sie z macek sekty oprawcow jaka byl rak komunizmu ale niestety zostalismy przymuszeni do rozleglych dygresji...
Wrocmy wiec do tematu.
Jaek "błysnął" opowiastką o rybach. Nie wymyślił tego, zacytował fragment pewnej książki ( zapomniałem tytułu). Czytałem już o tej rybce i oku. A teraz o oleju w głowie. Liczby urojone, istnieją? Czy istnieje pierwiastek z liczby ujemnej? Cytując Jaeka, każdy kto ma trochę oleju w głowie, dochodzi do wniosku, że nie. Ma rację? Ten olej Jaekowi spowolnił, lub uniemożliwił proces myślenia. Bo liczby urojone jednak istnieją i mają się dobrze, w przeciwieństwie do kolegi. Dalej, czwarty wymiar przestrzenny, czy istnieje? Kto go widział? Olej w głowie mówi, że go nie ma? Ciekawe. A matematycy bez trudu ( nawet ja) robią obliczenia dotyczące takich właśnie sytuacji. Jaek, nie nakładaj kagańca na umysł ludzki, Bo wylądujesz w szuwarach, tam gdzie mnie wysłał bóbr. Kiedyś ludzie daliby się pokroić za stwierdzenie - Ziemia jest płaska. A Jaek dekretuje co wolno myśleć a czego nie wolno. Uzurpujesz sobie do tego prawo, mój drogi. Tylko uzurpujesz.
Natomiast stwierdzam bez chwili wahania, że wpis nr 269 to święta prawda!
http://www.cineworld.co.uk/whatson/...