temat wraca jak bumerang :)wydaje mi sie ze masa ludzi teraz bedzie wracala ,wg jakis badan 36 procent polakow na wyspach wraca do kraju w przeciagu 3 miesiecy ... zawyzone jest to bardzo ale pokazuje skale jest ku temu kilka powodow .... ten kurs funta ( to dla tej emigracji bardzo zarobkowej ), znudzenie sie tym krajem,kultura,ludzmi - jak w moim przypadku my w planach mielismy jeszcze 2-3 lata tutaj zostac ale ... s u sco .... spadamy choc wiemy ze nie bedzie latwo , panie w okienkach beda wpienialy , panowie policjanci , polityka w tv ... ale ... sa plusy . . .. dla mnie nic nie sprawi mi wiekszej radochy niz pojscie do sklepu po krolewskiego czy kasztelana ... ja sie dziwie ze teraz kiedy ta najwieksza fala emigracji na wyspy juz przechodzi i wiele ludzi wraca , prasa i tv rozpoczynaja nagonke na polakow ... obudzili sie troszke za pozno gdzies o 1,5 roku ... ale tutaj jakos wszystko jest z takim opoznieniem .... pozdrowionka ... wiosna wraca no to bum
wszyscy wrócą z emigracyjnego szlaku i Pl sobie znów nie poradzi z napływem siły roboczej,funt powróci do swoich 6 pln i znów trzeba bedzie wracać. Ja też nie jestem tu z powodu siana i mam zamiar wrócić,szkoda ze te pieniądze nie bedą wiele warte,czyli cała moja cieżka praca wszystko było uja warte....cytując Kazika. No a jak sobie poradzi Brytyjska gospodarka?
Filemonek - pan żeś chyba mojego postu nie przeczytał :P Napisałem ze mnie to nie tyczy, studiuje tutaj na kierunku który raczej na stałe mnie wiąże z UK :) Mam tutaj swoją miłość i swój mały świat :P Odkad mialem 9 lat chcialem zobaczyc inny świat i dusiłem się z 98% polaków w polsce :) Potrzebuje różnorodności jak ryba wody. W dodatku mój wymarzony zawód w polsce nie przedstawiał super perspektyw. To są moje powodu, Co do pracowania w fabrykach - żadna praca nie hańbi, chodzi o to że w Polsce wiekszosc ludzi moze znalesc prace bardziej odpowiednią dla siebie. Upokorzenia ? A tych jest sporo. Jak zaczniesz szukać pracy to zobaczysz ;] Frozner - nie wydaje mi się żeby funt tak szybko wrócił do takiej ceny. Złotówka sie umacnia i to raczej stały proces, jedyne co by mogło to odwrócić to chyba powrót IV RP.
jaka zaczne szukac pracy? do mnie to bylo?szukalam kiedys pracy w Polsce, tam to dopiero doswiadczylam upokorzen, tutaj po prostu: przegladanie ogloszen, telefon, krotka rozmowa, spotkanie z szefem i od poniedzialku etacik. Teraz mam zamiar zrobic "powtorke z rozrywki" bo lubie sie rozwijac.
Funt po cztery zlote - no coz - to dobrze - bede mogl wreszcie zamienic swoje polskie oszczednosci na funty i zalozyc tutaj biznes, o ktory nie bede sie bal - na przyklad, ze przyjdzie pan w szarym garniturze z Urzedu Skarbowego i mi moj biznes rozwali jedna kontrola 'skarbowa'. Jak funt byl po 6 zlotych, to nie opalcalo mi sie transferowac forsy z Polski, bo lepiej pracowala na funduszu inwestycyjnym - teraz to co innego.
wazne tez jest z jakiej czesci polski sie jest...ja np jestem z podkarpacia..z miasta co prawda ale na podkarpaciu to 3 mista na kryz sa...nablizsze wieszke to krakow...200 km...i prawda jest taka ze w moim miescie owszem jest duzo pracy...ale glownie dla kelnerek, budowlancow..jesli chodiz o cos ambitniejszego to bank lub przedstawiciel handlowy..stawki? 1000 - 1200 na reke...takie realia najgorzsze zarobki sa w podkarpaciu...owszem moge pojechac do krakowa..wawy...i lepiej zarabiac...i placic 1500 za wynajem kawalerki i dalej i wciaz byc z dala od domu i od rodziny...na razie zostaje...
|
frez medal krótko i na temat.... my mieszkamy za free tylko wyżywienie, pracujemy na terenie prywatnego landu i za 5 miesięcy wracamy, bo nie podoba nam sie tutaj,ale bardo się dziwiłem tym którzy mają 180f na tydzien mieszkają w 4 na pokoju nie mówią po angielsku i nie wracają bo do czego jeżeli tu z 720 f można cos odłożyc a w Polsce z 700 złotych bo więcej tacy FACHOWCY nie dostaną ciężko jest przeżyc. ja w polsce za takie same godziny pracy mam 2000pln nie odkładałem i czasem brakowało ,ale jestem sobą a nie pracownikiem posiadłości na 1200 hektarach gdzie żaden szkot nie raczyl sie podjąc tej pracy,a ja jak zobaczyłem obraz polskiej emigracji to mi wstyd za tych którzy tu zarabiają po 1000 tyś pln no ale to tylko ,ktos powiedział o 0 za dużo.....
mi tutaj tez sie nie podoba i wcale nie osadzam nikogo , to jest kozdego "muzyna" wolny wybor tylko ze szczeze mowiac nawet jak bedziesz mial te 2000pln co co ci po tym? jezeli masz wlasne mieszkanie albo dom po rodzicach to luzik ale jezeli nie? tylko mi nie wciskaj panie fabis ze za 2000 utrzymasz rodzine oplacisz raty za kredyt i sie wyzywisz . PIENIADZE W POLSCE SA G.. WARTE trzeba byloby miec wyplate w kilogramach a nie w zlotowkach. trzeba miec duzo silnej woli zeby tu mieszkac i zyc to fakt ale ja osobiscie nie widze sie w roli ojca przynoszacego tego typu wyplate do domu. przynajmniej ja tak nie potrafie. zycze powodzenia wszystkim powracajacym .
inna sprawa to wartosc funta a wlasciwie wartosc zlotówki bo biorac pod uwage galopujaca inflacje (w tym roku ma byc 8%)ceny które osiagnely juz taki sam pulap jak tu a czasem wyzszy,oraz fakt ze jezeli wielu rodaków wróci do kraju to bezrobocie znowu wzrosnie,mysle ze powrót to kiepska decyzja ale rozumiem ludzi którzy sie tu na stale nie widza:)
z tego co tu widze tylko my wracamy z osob ktore sie udzielaja w tym temacie ... co do tego funta to ja tu nie przyjechalem zeby odkladac funty i nie wyjezdzam do polski zeby je wydawac ... tak naprawde to nie wiem jak mozna z tygodniowki 300 funtow odlozyc 150 ...awykonalne normalno-nienormalnie .... dla mnie problem to jest to ze w tym kraju jestem emigrantem i zawsze tym emigrantem zostane ... nie chodzi o kaske i prace ... bardziej strona mentalna tutaj dziala ... u mnie to sie rak rozwijalo pierwsze pol roku jak tu przyjechalem - nie wracam za zadne skarbynastepny rok - moze kiedys wroce nastepny rok - chyba wyjade do innego kraju nastepny rok - kurwa co ja tutaj robie mielismy jeszcze zostac na wyspach rok -dwa .. .. ale ... po co ???jak sie tutaj zle czujemy to po co to wszystko przeciagac ... pozdrowienia dla tych co zostaja jak i wracaja ... niezaleznie czy sa w polsce czy w szkocji wiosna wraca ....
Mysle ze trzeba najpierw odpowiedziec sobie na podstawowe pytanie, DLACZEDO WYJECHALEM Z POLSKI ?Jezeli dlatego, bo chce zarobic szybko "duzo pieniedzy" i wydac je w Polsce, a wyjechalem do Szkocji tylko dlatego bo pojawila sie taka mozliwosc, to mysle ze dla tych ludzi jest czas wracac do Polski.Oni najczesciej sa raczej nieszczesliwi tutaj bo:-nie znaja w ogole, lub bardzo malo jezyka-nie robia nic aby porawic tu swoja swoja sytuacje ekonomiczna, np.dalsza edukacja, kursy specjalistyczne, czy nawet dalsza nauka jezyka angielskiego- nie podejmuja proby zintegrowania sie ze szkotami, by ich lepiej poznac, czy tez zrozumiec ich kulture i zwyczaje, tylko z uporem maniaka kisza sie we wlasnym "polskim" sosie- np tzw.Polskie imprezy, zakupy tylko w polskim sklepie, polski fryzjer, polski dentysta, polski....Druga kategoria ludzi sa ci ktorzy zdecydowali sie wyjechac z Polski bo mieli juz dosc:-aroganckich, bezczelnych,wszechwladnych policjantow, nigdy nie zapomne mandatu za brak zapalonych swiatel mijania w samochodzie 1 listopada/pierwszy dzien obowiazywania nakazu/ w srodku dnia przy slonecznej pogodze-jeszcze bardziej aroganckich urzednikow panstwowych, Urzad skarbowy, ZUS, Inspekcja Pracy, Sanepid,itp.- wlasna firma-gaszczu biurokratycznych przepisow-bezinteresownie zawistnych sasiadow,donosy,rysowanie samochodu /kupil nowy to pewnie niezle musial kombinowac/- bezkarnych zlodziei samochodowych 4x radio w ciagu roku,- policja na to " to gdzie pan stawia samochod przeciez wiadomo ze tam kradna"- ogolnego braku higieny osobistej, np zatloczony autobus latem- przerazajacego braku perspektyw na starosc, czy widzial ktos w Polsce, pare dziadkow 70-80 lat jadacych sobie wolniutko nowiutkim fordem fiesta na zakupy, zapomnialem dodac- pogodnych staruszkow- braku tolerancji i poszanowania dla innych- mnostwa innych czasami bardzo malych i drobnych ale niezwykle upierdliwych powodowTo ci chyba nie wroca.Byc moze to nie jest Ziemia Obiecana i Raj na Ziemi ale takich miejsc nigdzie nie ma.Pozdrowienia dla tych co wracaja i dla tych co zostaja.
Patrze na kurs funta i tak się zastanawiam, Czy emigracja jeszcze ma sens ? Zarobicie 20 zł na godzine, z czego połowe wam zeżre utrzymanie, nie lepiej zostać w kraju, na swoim, u mamusi ? Pracować na jakiejś lepszej pozycji, a nie na farmie czy w kurczakach. I magistra na dzieńdobry w kieszeń chować ? Pozatym jak do polski wrócicie to funt bedzie wart 3,50 lub mniej, No i pozatym w Dundee z reguly trzeba sie nalatac za praca, zniesc troche upokorzen i wogóle nie jest różowo.
Post tyczy się osób które są tutaj z powodów czysto zarobkowych :) Ja wyjechałem z innych powodów, dlatego spadek funta, jest co prawda irytujący, ale za bardzo mnie nie dotyczy ( bo tu ceny takie same zostają ).