z tego co sie orientuje, to ratuje was tylko spakowanie rzeczy osobistych do czarnych workow, wyniesienie ich do pralni - wypranie na najwiekszej mozliwej temperaturze i wysuszenie goracym powietrzem. wszystkie rzeczy, ktore sie nie daja wyprac musicie dokladnie wyczyscic, bo pluskwy skladaja wszedzie jaja - no i uciekac jak najdalej, proces dezynsekcj to pare dlugich tygodni i tak naprawde, zeby pozbyc sie pluskiew trzeba zrywac wszystkie listwy i tynki...wystarczy para nie zatrutych osobnikow i wszystko od nowa - pluskwa potrafi przezyc bez jedzonka 9czytaj bez ciebie;]chyba z 2 lata....brrr. wole moje myszy, wolalabym nawet prusaki, byle nie bed bagi...
kamusia wspolczuje, tez mielismy pluskwy ;/ paskudna sprawa, ale sie uwzialem i je zniszczylem, przynajmniej zminimalizowalem ich populacje :) raczej sa tylko w lozku - bedziecie musieli je 'rozebrac' na czesci - jak tylko sie da i pozyczyc/zakupic cos jak odkurzacz na pare (steamer) - to wywala pelno pary wodnej na te scierwa i od razu praktycznie gina i co wazne ich jaja. wszystkie posciele dokladnie wyprac, a najlepiej kupic nowe i to co ja zrobilem - zmienilem mieszkanie hehe. bo po zabiegach z para nie widzielismy ich co prawda, ale jestem pewny, ze jakies przetrwaly - byly czasami ukryte w najbardziej niedostepnych zakamarkach lozka.pozdrawiam i zycze powodzenia
adziu79 chyba jedynie Ty masz racje. Tego sie nie da wywalic. Ja mialem ta sama sytuacje. Dezynfektor byl 3 razy!!!! Ni chuja zdzialal. Wyprowadzajcie sie jak najszybciej. Ja to jeszcze nic moja dziewczyna najbardziej to odczula. Miala straszne bomble na ciele. Uzywalismy spray`ow i nic. One sa juz chyba na to uodpornione a poza tym pranie i takie tam to nic nie da bo one na ogol siedza nie w poscieli tylko w rogach tapicerki lozek foteli i we wszelakich dziurach w scianach i katach. NIE DO USUNIECIA (jesli ktos mieszka w mieszkaniu). Slyszalem ze jedynym dobrym sposobem jest wyprowadzic sie i mocna chemia kilka dni (ale nie moze byc nikogo w domu bo to nie jest za zdrowe dla czlowieka).
Kamusia, czy mieszkasz moze na Loaning Rd, ew. Loaning Mills? jesli tak, to prawopodobnie Pakistance z Easylet wcisnely ci zapluskwione mieszkanie po Polaku, ktory sie stamtad ewakuowal. Jesli juz u nich bylas, to prawdopodobnie uslyszalas, ze "to nie nasza wina, tylko twoja, dostalas czyste mieszkanie, teraz za dezynsekcje zaplacic musisz ty". Otoz za dezynsekcje zaplacic musi landlord, to wynika z prawa o wynajmie, jej koszty i tak sobie odliczy od podatku od dochodu z najmu. Na landlordzie spoczywa obowiazek utrzymania mieszkania wolnego od wszelkiej masci insektow, jesli nie jestes pewna, odwiedz Citizen Advice Bureau lub Council i poinformuj o problemie. Tez slyszalem, ze nie da sie tego paskudztwa calkiem usunac, a tutejsi dezynsekciarze kompletnie sobie z tym nie radza. Tak czy owak, powodzenia.
hhahahah dokladnie! EasyLet i mr Amjeed czy jakos sie to pisze. cholerne pakisy. mieszkalismy na Loaning Mills - i tak naprawde to chyba najlepszym wyjsciem bedzie wyprowadzka od tych popapranych arabow. jak im sie zwrocilo uwage na pluskwy, to mowili, ze to nie ich wina, ze zapewne to my je zapeglismy. uciekaj od tych smierdzieli jak najszybciej
Pluskwy zostaly tam przywleczone prawdopodobnie przez świezo przybylych do UK Pakistanow, ktorzy byli tam rozlokowywani tuz po przyjezdzie przez swoich rodakow z Easylet. Na ich miejsce wjechali pozniej Polacy, no i niektorzy po kilku miesiącach orientowali sie w jaki pasztet wdepnęli. Po kazdym Polaku, ewakuującym się z Loaning Rd/Mills z powodu pluskiew, Easylet nie ma zamiaru dezynsekowac mieszkania, wciskając je następnemu Polakowi. Koło będzie się toczyć, i co kilka tyogdni/miesięcy będziemy mieć nowy temat o robakach w domu. Trzymać się z dala od Easylet.
jezeli wynajmujesz to mieszkanie od kogos to pamietaj ,ze to nie twoj biznes tylko wlasciciela i jezeli on nie zdezynfekuje chaty to mozesz mu brudu narobic i jezeli dobrze pamietam placi kare a ty masz na 0.5roku czynsz z gory .tak mieli moji znajomi laska zagrozila i tamten 3 razy zamawial ludzi do dezynfekcji a jezeli to twoje mieszkanie to nie bede sie wypowiadac bo nie mam zielonego pojecia jaki koszt i jak to zrobic ale zycze powodzenia
http://www.kogielmogiel.pl/forum/in... ten link w czyms pomoze, tutaj sporo o tym rozmawiaja. Wspolczuje i zycze powodzenia w tej, odnosze wrazenie, beznadziejnej walce.
#26:
To dość znamienne, że spamer reklamuje firmę zajmującą się usuwaniem karaluchów. Zgłosiłem twój wpis do deratyzacji- nie wiem tylko, kto zapłaci moderatorom za dezynfekcję po zmarłych (według cennika: 500 zł)...
Zanim przejdziesz do historii, jeszcze tylko powiadomię zleceniodawcę, że jesteś tak głupi, że reklamujesz lokalną firmę na forum dla mieszkańców Wielkiej Brytanii.
Temat pewnie juz byl ale jestem zrozpaczona,wczoraj znalazlam z chlopakiem pluskwy u mnie w domu,od tego czasu mam psychoze.Byly w lozku,leeee,paskudztwa.Pomozcie jak to zlikwidowac.Wezwiemy kogos do dezynsekcji mieszkania.Nie wiecie ile to moze kosztowac?Podobno to nie wiele pomaga,ryczec mi sie chce.Help!