edit: ja widze ze tu pelna inwigilacja ;-)
zeszlabys pogadac czy cos ;-)
a co do tej szkotki to cuz... ojciec dziecko zabral na chwile to mogla ryja podrzec...
ale my dzentelmeni wiec nikt jej w pape nie trzasnal chociaz sie dopraszala... ;-)
jutro ponoc ma byc slonce i sliczna pogoda wiec ja standardowo bede kolo 14.30 ;-)
...spotykamy sie teraz w kazda sobote o 16.00 (jesli pogoda nie da hmm...pupy :D ) na boisku przy Dalmeny Street (chyba tak to sie pisze) boisko jest mniej czy wiecej w polowie ulicy :)
dzieki chopaki za meczyk dzisiaj :) przydalo by sie tylko troche wiecej zycia, ale bylo ok :)
pozdro!!!