Do góry

musze sie dostac do liverpoolu

Temat zamknięty
jasiu84
69
jasiu84 69
07.07.2014, 23:37

czesc jak w tytule musze sie dostac do liverpoolu, znacie jakis w miare tani srodek transportu np.autobus,pociag itd
polecicie cos ???

Profil nieaktywny
Bebej
#107.07.2014, 23:49

Najtaniej to chyba na miotle będzie. Można też pieszo.
Jasiu nieborzę, skąd chcesz się dostać do Liverpoolu?

jasiu84
69
jasiu84 69
#208.07.2014, 08:18

oczywiscie z edinburga

jasiu84
69
jasiu84 69
#308.07.2014, 08:18

oczywiscie z edinburga

Maly_John
340
Maly_John 340
#408.07.2014, 08:45

Oczywiscie samolot FLY BE na przyklad., chyba jest najszybszy w cenie pociagu mniej wiecej.
A tak ogolnie co to za problem, ze az trzeba polecac, przeciez to nie jest Australia.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#508.07.2014, 08:51

Polecać? Przecież cena biletu jest uzależniona od wielu czynników- dalekobieżne połaczenia autobusowe rządzą się tymi samymi zasadami, co połączenia lotnicze i cena bardzo czesto uzależniona jest od tego, jak wcześnie rezerwujesz bilet oraz od dnia wyjazdu/ obłożenia autobusu pasażerami. Tak więc logiczne jest, że ktoś może polecać (przykładowo) autobus, którym dojechał za marnych kilka funtów, co nie oznacza, że w Twoim przypadku również będzie tanio.
I w takiej sytuacji całe to polecanie szlag trafił...

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#608.07.2014, 08:56

http://www.scotrail.co.uk/ Pociungiem
http://www.nationalexpress.com/home... Autobusom

W ubieglym tygodniu lecialem z John Lenon Airport w Liverpool.
Pociag okazal sie calkiem sprawnym srodkiem transportu ze Stirling do Liverpool'u.
Stirling - Glasgow - Warington - Liverpool w piec i pol godziny.

Maly_John
340
Maly_John 340
#708.07.2014, 08:57

Dokladnie, dla mnie zawsze najwazniejszy byl i jest czas, wiec wolalem samolot, autobusy ciagna sie godzinami wiec nie bralem ich nigdy pod uwage wogole.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#808.07.2014, 08:59

@Esha ma racje co do cen.
Im wczesniej tym lepiej.
Za trzy bilety (dwa male, jeden duzy) plus bilet na miejski Liverpoolu zaplacilem £38 ale kupilem 3 tygodnie wczesniej i mam tez Family Card.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#908.07.2014, 08:59

Nieco ponad rok temu cisnałem ze znajomą do Londynu z "Megabusem. Za bilet zapłaciłem 2,5 raza tyle, co moja znajoma, która zapłaciła dosłownie jakieś grosze (rezerwowałem bilet parę tygodni później niz ona). I co mam teraz napisać? Że "Megabus" jest tani czy drogi?
Trochę to bez sensu. :)

Maly_John
340
Maly_John 340
#1008.07.2014, 09:00

powiem ci chiherka, ze to chyba dlugo, jechalem nie tak dawno do Derby 4,20min a do Liverpoolu jest polowa drogi, powinno byc krocej, tylko Ty miales przesiadki chyba? tak zrozumialem.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#1108.07.2014, 09:02

W autobusie na dluzszej trasie zawsze moze sie trafic jakas gruba larwa ktora wpierdzieli ci pol swojego dupska na twoje miejsce i jeszcze bedzie sapac, ze ciasno. Autobus to ostatecznosc.
Pociungi w UK mi sie podobaja i calkiem sprawnie sie podrozuje.
Samolot w zaleznosci od sytuacji i czasu jaki mam do dyspozycji.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1208.07.2014, 09:02

#7: jechałem "Megabusem" właśnie ze względu na czas- miałem go od cholery, cisnąłem na koncert i poziedzać przez kilka dni, w tym akurat przypadku chodziło o sam klimat, taki nastrój narastającego oczekiwania. Przygoda taka. ;)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1308.07.2014, 09:06

PociUngi tutaj zajefajne są. Czysta przyjemność.

Maly_John
340
Maly_John 340
#1408.07.2014, 09:06

Masz racje, pociungi sa OK, tez lubie pociagami to zalezy od wolnego czasu

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#1508.07.2014, 09:07

To calkowity czas mojej wycieczki od wyjscia z domu do lotniska w Liv
W Gla musialem sie przespacerowac z Queen str do Central i tak samo w Warrington i podmiejski z Liv South Park way do lotniska. Loozna wycieczka. Virgin Trains mnie troche rozczarowal bo Pendolino bylo nie posprzatane choc cisnal rowno.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1608.07.2014, 09:13

Pierdolino Virgina daje radę, ale rezerwowane w ostatniej chwili potrafi nieźle wyczyścić portfel (i tu wracamy do punktu wyjścia- czas rezerwacji, dzień wyjazdu ;) ). Trochę dziwne, że nie posprzątali.

Na najblizszym bankiecie bedę musiał opieprzyć za to sir Richarda Bransona. ;P Może akurat Polacy mieli jakis strajk? ;) :P

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#1708.07.2014, 09:19

Zrob cos z tym @Esh.
Bo jak nie ty to kto ?

;)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1808.07.2014, 09:38

Tia... jak podejdzie do mnie po tartinki... to mu pocisnę... po polsku... ;P

Maly_John
340
Maly_John 340
#1908.07.2014, 09:42

co to jest na litosc boska "tartinki"?

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#2008.07.2014, 09:46

John, nie rozczarowuj mnie... google odpowie w 0,21 s... ;)

Maly_John
340
Maly_John 340
#2108.07.2014, 09:49

ok, sprawdzilem juz, he he, mnie chodzi o sama nazwe, to z ruskiego? czemu nie moze byc "kanapki"?
kiedys byly kanapki i lala a teraz tartinki w morde misia jak by nie wiki to bym kruca fix nie wiedzial co zre.
Cholera zbulwersowalem sie.

Funky_Koval
437
#2208.07.2014, 09:50

Mozesz zawsze poprosic o sznite albo klapsznite jak jestes bardziej glodny ;)

Maly_John
340
Maly_John 340
#2308.07.2014, 09:52

no no wlasnie
Halba, śnita i pi.... dobra nie byda konczyl

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#2408.07.2014, 09:54

John, tartinki zawsze były tarinkami- kilkadziesiąt lat temu również. :) To takie małe popierdółki- tartinki brzmi znacznie zwięźlej, niz "maciupeńkie kanapeczki" ;) Język polski, w zestawieniu z językiem angielskim, i tak jest bardzo rozwlekły.
Dla jasności: nie jestem zdziwiony że tego nie wiesz- pisałeś, ze mieszkasz poza Polską naprawdę bardzo długo. Tak więc #20 nie odbieraj osobiście. :)

Maly_John
340
Maly_John 340
#2508.07.2014, 09:58

choinka powaznie nie slyszalem takiego slowa, ale spoko powiem ci ze u nas np. nie znane byly pierogi ruskie, nikt mi nie chce uwierzyc, bo w polsce to bardzo popularna potrawa

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#2608.07.2014, 10:06

"u was"- to znaczy gdzie?
Powiedz Ukraińcowi o "ruskich pierogach" - tez sie zdziwi. :)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#2708.07.2014, 10:06

aaaa... na Śląsku. :) Ano, ja też nie wierzę. ;P

Maly_John
340
Maly_John 340
#2808.07.2014, 10:18

No wlasnie, ja tu mowie o latach 80-tych, powaznie tak bylo, Slazacy pierogow nie znali, dopiero pozniej rozpowszechnily sie jakos, chyba w zwiazku z powszechna dystrybucja mrozonek, moze i dobrze, w sumie tez je lubie od czasu do czasu.

Maly_John
340
Maly_John 340
#2908.07.2014, 10:24

A z tymi "tartinkami" powszechne byly takie kanapeczki w Czechach, a raczej czechoslowacji, w barach Pragi bylo tego mnostwo i z czym chciales kawior, losos, co tylko pod sloncem, w poczatku lat 80-tych w polsce to byl ocet wiec galy wylazily na takie rarytasy.

  • Strona
  • 1

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis