...czy ja wiem czy by mi sie chcialo zrywac o swicie w sobote ,jechac na druga strone miasta na lotnisko...naczekac sie na odlot...leciec..(bez klaskania)łapac jakies taksówki wynajmowac jakies wille ...wracac ..placic ......i wszystko po to żeby sie wódki napic?...a ja to pieprze ..zostaje.;-)
wrew pozorom, to nie jest drogie... lecisz tanimi liniami (np. ryanair) do faro, tam wypozyczasz auto (malutkie) i za 30 minut jesteś w raju (£350 per week)
to jest poniekad kontynuacja watku pt. "lista obecnosci osob samotnych na emito". napisalam poniekad, poniewaz nie bedziemy tu prowadzic zadnych rejestrow samotnych, singli, rozwiedzionych, czy innej masci. dla jasnosci - rzecz dzieje sie w edynburgu, a sprowadza sie do tego, ze kto ma ochote rzuca pomysl spotkania (jak na razie dominuja spotkanie w pubie, ale byl tez grill i kregle) i kto ma ochote - przychodzi, i tyle