Mniejsza o trolla, najmniejsze Twoje zmartwienie teraz.
Wiesz co....? wracaj lepiej do Polski.
I co jak ktos Ci powie ze musisz miec tlumacza to sama tego nie sprawdzisz....? Idziesz i sama sie przekonujesz.
Takie instytucje maja tlumaczy niemal z calego swiata na telefon.
Ale to jest moja dobra rada, daj sobie spokoj z ta emigracja, jesli nie masz na bilet powrotny to mozesz isc do Ambasady i zafunduja juz Ci ten bilet.
Za malo obyta zyciowo jestestes, w dodatku bez jezyka wiec nie wiem czego ty sie tutaj spodziewasz...? Realia sa takie ze latami bedziesz gniezdzic sie na pokojach i mieszkajac cholera wie z iloma ludzmi a chyba nie z takim zamiarem tu przyjechalas.
Realia sa takie ze na NMW (najnizsze wynagrodzenie) wyciagniesz jakies £800, mieszkanie jednopokojowe to minimum £600 miesiecznie, z czego ty chcesz zyc...? Chyba ze Twoja aspiracja jest zycie z dziesiecioma obcymi ludzmi, czesto sie zmieniajacymi, i potem opowiadanie bajek w PL jakie zajebiste zycie w UK prowadzisz :-)
viteac masz duzo racji. Nie znasz mnie łatwo jednak osadzasz. Ja tego nigdy nie robie, nie osadzam. Moze jestem obyta a moze nie. Jestem tu sama, wiec i stres, i taka porazka. Powiem Ci tak pokoj nie jest drogi za wszystko place 200 funtow.
Nawet jak zarobie 800 dam rade, nie kupuje rzeczy jak Wy mlodzi, bo komórka, bo nowy ciuch.
I pamietaj jedno jestem kobieta dojrzala i nie opowiadam nigdy nikomu jak jest cudownie. że prowadze zajebiste zycie w UK.
Nie napiszę jak mnie tym co przed chwilą napisałeś zraniłes. Nie rób tego nigdy nikomu bo wiesz ktoś tez ma uczucia. I tak łatwo skopac leżacego.
Pomimo też tego dziękuje, że chciales się wypowiedziec. Doceniam to.
Ile zarabialam-b.duzo tygodniowo i na h...to bylo jak poszlo wszystko na wspolnote ta...niby...
A dzis zarabiam grosze,ale zawsze mowie prosto w oczy i pracodawca jest s...jak cos mi niepasuje to moge isc do prawnika lub adwokata.Ktos kto prowadzi firme wiecej jak 20lat to wszystkie przepisy ida na strone pracodawcy,a my tania sila robocza i to jest Fakt.
Tak obyta jestes.
Kase za znalezienie pracy dajesz....? obyta palcem w dupie chyba jestes.
Od 1szego postu pod tym wzgledem wlasnie juz mozna Ciebie poznac, sorry ale glupiec tylko da kase za znalezienie pracy kiedy trabia nie od dzis, nie od wczoraj a od wielu lat ze nikt nie moze brac kasy za znalezienie pracy.
Odebrano Cie z autokaru kase od ciebie wzieto, wysadzono pod domem jakims na zadupiu a ty nadzieje mialas ze wszystko dobrze sie skonczy.
O wieku czy mlodzi czy starzy to sobie gadke daruj bo starzy glupsi sie czesto okazuja od mlodszych. Ja majac 23 lata juz po pierwszych 5m pobytu na Victoria Station pogonilem cwaniaczkow chcacych mi pomoc prace znalezc za pieniadze. Wydarzenie to mialo miejsce 11lat temu czyni mnie to znacznie madrzejszym od Ciebie skoro juz chcesz w ten sposob rozmawiac, ty za 11lat bedziesz miala dopiero tyle samo oleju w glowie co ja wtedy.
Pisze ci w mailu co i jak, a ty o to samo na forum sie pytasz.
Daj juz spokoj i dupy nie zawracaj sieroto zyciowa.
@totajka to wydrukuj prawa pracy dotyczace wynagrodzenia, godzin pracy itp i zawies w stafroomie, zobaczysz jak od razu wszystko sie poprawi :-)
Nalezy sie nie pierdolic z wyzyskiwaczami, gadac na glos o prawach, dzwonic, skarzyc i gnoi gnebic.
Sorry ale ja 11lat temu wiecej zarabialem dzis dzis zaczynajacy prace.
Mialem niespodziewany urlop, z nudow powysylalem CV na KP powkurwiac ludzi za glupote chcialem, ide na niby interview gosciu mi mowi praca ciezka, a ja to super bo dobra kasa bedzie, a ten mnie informuje ze NMW, robie mine a ten mnie bajeruje jakich to klientow nie maja, a to ze celebryci, politycy itp, to mu sie pukam w glowe na cholere mi to mowi skoro ja mam na NMW. Puklem sie w glowe, i zycze powodzenia w szukaniu frajera.
O wlasnie, szukaja KP w The HUB przy zamku. Jak ktos chce wykonywac ciezka prace za NMW i miec satysfakcje ze zmywa gary po slynnych ludziach to praca w sam raz :-)
wiesz nie ublizaj mi bo nie zasłuzyłam sobie na to. Ponioslam już nauczkę za swoją naiwnosć.
Wystarczy może co. I teraz Ci powiem jedno młody człowieku bo spokojnie mogłabym być Twoją matką. Tak złapie się szmaty bo tu mam na swoje leczenie, języka nie uczę się z prostej przyczyny wyrok na mnie wydany wiec szkoda mi czasu.
A gdy już ten rok może 1,5 minie przypomnę sobie ten dzień i bede dumna że sama sobie pogrzeb mogłam wyprawić........ sierota zyciowa.
Juz Ci pisalem daruj sobie wiek, po 1-sze w Internecie mozesz byc nawet Krolowa Anglii i Sniegu, po 2-gie wiek mnie nie obchodzi. Rzeczy nazywa sie po imieniu, wiek nie jest wyznacznikiem intelektu. I zrozum juz wjechalas do kraju gdzie nie ma paniowania, pogodz sie z tym, bo jesli nie to bedziesz miala na kazdym kroku przejebane i na ulicy i w pracy. Tutaj bedziesz musiala slyszec bluzgi od 18latka za zle wykonana prace.
daruj sobie co chwile czepiaszsz sie. powiedzialam pracowałam tu od 2012 roku ciezko bo ciezko, wiec nie ucz mnie, bo nigdy nie wymagalam by mi paniować ALE NIE JESTEM TAKIE COS. Póki co nigdy nie wyciągnełam ręki po funta od tego państwa, płaciłam podatki i tak bedzie dopóki już nie bede musiała sie polozyć do łózka. Dzis niestety wszystko się zebrało wystraszyłam sie, bo i moja choroba i takie widoki, ale Ty mimo tak wyjątkowego intelektu nie jestes w stanie zrozumiec co dzieje sie w takim czlowieku bo tu nie chodzi o iles tam lat, mam czas najwyzej połtora roku. I już zamilcz uszanuj to.
Pierdolisz farmazony, odebrano Cie z autobusu wyciagnieto kase i zostawiono na laske losu.
Od 2012 roku tu pracowalas i slaby taki angielski masz ze na emito o pomoc prosisz i o prace pytasz...? bijesz rekordy najlepszych komikow.
Z tego tylko wynika ze klamiesz w powyzszym poscie lub zaczelas klamac i krecic juz w 1-szym, cisnienie naroslo, zylka w skroniach peka i zaczynasz sie gubic w tym co piszesz.
Smiem twierdzic ze nie potrafisz isc przez zycie i wyladowalas z reka w nocniku i stad taka ta historyjka.
Nikt Ci nie zarzucal ze wyciagalas reke po funta od panstwa, a ze sie bez pytania tlumaczysz istnieje wielkie prawdopodobienstwo ze jest na odwrot, kto wie czy ty nie wkrecasz rodakow ktorzy pragna pomoc i wyciagasz pieniadze.
Jestes kolejnym przykladem ze stare i glupie wyjezdza z nadzieja na lepsze zycie bez jezyka, bez przygotowania.
Kretacze i cwaniaki istnieja tylko i wylacznie dzieki takim jeleniom jak Ty.
Jak tu jakikolwiek szacunek do starych ludzi miec, jestes kolejna stara ofiara na ty forum w tym tygodniu.
Odpierdala wam na te stare lata i to niezle.
Dobrze ze macie takie nauczki zyciowe, moze w koncu was to czegos nauczy i chociaz garnki za kilka tysiecy zlotych na raty w przyszlosci przestaniecie kupowac, i potem plakac ze to oszustwo, gowno a nie oszustwo idziecie, chcecie tego i placzecie.
Jak chcesz sppokoju to zamilcz Ty, bo kazde slowo zostaje uzyte przeciwko Tobie. Ja glupoty bez komentarza nie pozostawiam nigdy, ale to nigdy.
wiesz...... nigdy bym sama na takie cos nie wpadla.
A wiesz autobus jechal z Aberdeen chcesz wysle Ci dokumenty bo nikt jeszcze w zyciu tak mnie nie ponizyl jak ty teraz. I powiem ci jedno, to co zrobili tamci to pikus. Ale rózni ludzie są potrzebi. Nie mam ochoty wdawac sie w dalsza dyskusje z Toba. ObyCiebie nigdy nikt nie ocenil w zlej godzinie........
Ja piórkuję!!!
Kolejny serial sie zaczyna bo swieta za pasem. Jolanta Jezior przynajmniej była prawdziwa, a to trollisko grajace na uczuciach, jeszcze teksty o jakims pogrzebie, zeby wzbudzic litosc.
Zwrocice uwage na post #8:
Nie jestem dobra w forach, nigdy nie korzystałam z nich, cienka jestem też w komputerach. Zawsze ciężko pracowałam nie miałam czasu na takie drobne przyjemności.
I tu nagle pojawia sie profil, ze zdjeciem z Applestore. Posty napisane ladnie, ale zastanowily mnie polskie znaki, jak je uzyskac na brytyjskich komputerach? A osoba nieobyta w komputerach tez nie odrazu zalapie ze trzeba ALT wcisnac.
Nie wierze w to. Typowa proba rozruszania forum przed swietami.
ja pierdziele...dziewczyno...masz internet to nie jest zle.Pracy se poszukaj.Kolega wyzej napisal.Na pakowacza.Angielski byle jaki.Gorzej jakbys neta nie miala.Jak ja przyjechalam do anglii to ja co najwyzej moglam liczyc na miesieczny nocleg.Kasy malo, znajomosci brak, bez internetu, a w dodatku zadupie.Bylo super:/ Ale nie siedzialam przynajmniej na emito zeby mi ktos palcem mape narysowal:Tedy do dobrobytu! Autobusik i wio do miasta z cv...
W temacie pierwotnego posta:)
Zlitowalem sie nad osoba ktora zostala tutaj podobno sciagnieta przez znajomego i wystawiona. Plakala mi jaka to biedna , zero jezyka zero pieniedzy. Znajoma zalatwila prace, dalem dach nad glowa. Po 2 tygodniach ta wlasnie biedna osoba zniknela okradajac mi mieszkanie.
Powiem krotko uwazajcie komu pomagacie - to tyle w tym temacie :)
Witam.
Takich kobiet jak ja pewnie tu dużo na Wyspach. Chce mi się płakać, dlatego postanowiłam tutaj się trochę podzielić swym smutkiem.
Przyleciałam do Szkocji z nadzieją, że uwolnie się od potwora. Niestety długo się nie cieszyłam.
Musiałam opuścić miejscowość gdzie miałam prace. Trafiłam do Glasgow. Nie mając tu nikogo, niezbyt dobrze znając język, bez pracy.
Dlaczego tutaj? Myślałam że mam znajomych, którzy chcieli mi pomóc ale oni tylko mnie ściągnęli, wzięli kasę i zostawili bez niczego, a tyle obiecywali.
Czy ktoś tutaj może mi pomoć i podpowiedzieć, gdzie znajdę tu prace z bardzo słabym angielskim? Obojętnie jaką. Zaczynam mieć poważne problemy. Jeżeli jest tu ktoś, kto może mi pomoc........