Hej cantonaaa. Mógłbym prosić nr. telefonów na maila ( [email protected] ) do tych szkockich mechaników. Tak na wszelki wypadek. Dzięki
cantonaaa mnie wyreczył. Wczoraj chcialem pisac na temat tego " mechanika". Ja na moje nie szczescie kiupilem samochod od niego . Zaznaczam ze nie znam sie na samochodach oprócz tego ze potrafie jezdzic :-) Musze powiedziec ze tez mam szczescie ze zyje. kupiem samochod który miał chodzic jak "igła". Zaczelo sie w drodze z lotniska w edim. Poł godziny drogi z gosciem z Polski i samochód sie zatrzymał. Poszedł dym do wnetrza samochodu i ....panika. Dym taki jakby miał sie jarałao cos na calego !! Wyłaczyłem zapłon i na szczescie sie uspokoilo. Byla noc , sypał snieg. Nie mialem pojecia co sie stalo!! Co robic. Pomijam juz historie holowania i powrotu do Inverness bo to prawdziwy horror . Samochod w koncu wyladowal w warsztacie elektrycznym w Falkirk. Okozalo sie ze elektryka byla tak przekombinowana ze kable byly puszczone poza puszką z bezpiecznikami !!! Przewod który był podpiety do zbiornika z paliwem płonął !!!!! Sukrwysyny ( przepraszam) kopali swoimi brudnymi łapami w przewodach i tak spierd.....lili , pewnie swiadomie , ze malo nie doszlo do tragedii !!!! To dopiero poczatek. Ostatnio wszystko zaczelo sie tłuc . jakbym woził zelastwo w samochodzie. Pojechalem do warsztatu poleconego przez kolege z pracy. Warsztat prowadzi Polak w Ardesier. ( kilka dobrych słow na jego temat na koncu) Pomijam juz fakt ze w zawieszeniu jest do wymiany prawie wszystko to jak sie okazalo tylne prawe kolo bylo z zupełnie innego pojazdu!! Tzn. inny wymiar otworów srubowych!! Wygladalo to tak jakby bylo to kolo z jakiejs przyczepki!!! Bylo przykrecone na dwóch śrubach na ok 3mm. mechanik z Ardesier dziwił sie ze jeszcze zyje. Ludzie , mogło dojsc do prawdziwiej tragedii!!! Mam dzieci!!! jezdze z nimi !!! Nie bede pisał ile juz mnie kosztował ten samochód bo szkoda sie wkurzac ponownie ale chce powiedziec jedno. Uwierzylem czlowiekowi , rodakowi . zaufałem mu bo jestem (byłem) ufny i ten człowiek mnie najzwyklej na swiecie oszukał. MALO TEGO. NARAZIŁ MNIE ( to juz pomijam) i MOJĄ RODZINE NA UTRATE ZYCIA!!!! Zrobił to swiadomie , jestem tego pewny. Wykorzystał człowieka który nie zna sie na samochodach , nie wie co i jak sprawdzic w momencie zakupu auta. Mowiłem mu co sie wydarzylo ( o płonącej elektryce) ale palił głupa. Ten człowiek jest zwykłym oszustem. Dla zysku jest w stanie zrobic wszystko. PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED TYM CZLOWIEKIEM !!!! nIE KUPUJCIE OD NIEGO AUTA , NIE NAPRAWIAJCIE TAM SWOICH SAMOCHODÓW!!! POPLYNIECIE GRUBO Z KASĄ I OBY TYLKO ..... Ciesze sie ze nic sie nie stqalo mnie i mojej rodzinie. Omijajcie szerokim łukiem warsztat obok lotniska. Pozdrawiam.
Wiem ze to raczej nie mozliwe zeby odzyskac pieniadze od niego ale moze jest jakis sposób.. ? Oczywiscie pomijam fakt ze mogłbym mu obic tego zaklamanego ryja ale to nie jest wyjscie bo nie chce miec konfliktu xz pprawem tutaj, wiec tego nie zrobie. Mam nadzieje ze los bedzie sprawiedliwy.
Mr. P robil skrzynie w mojej Toyce, pinknie ladnie ale cieknie, kiedy zapytalem czy gwarancja jakas jest uslyszalem ze uzywana skrzynia zostala zalozona i ze musze kupic dodatkowe czesci. Malo tego nie zostala przykrecona poprawnie i prawie pogubilem sruby. Wymiana skrzyni plus robocizna 300f auto tydzien na warsztacie. Kiedy pojechalem do autosave w Inverness okazalo sie ze nie prowadza simmeringow (zimmeringow czy jakos tak) w ASO uslyszalem cene 50f za caly komplet uszczelek do przekladni. Na dzis dzien dolewam systematycznie olej i zostalem na... sliskiej plamie oleju pod autem;/ Jakakolwiek próba nawiazania kontaktu i naprawienia spieprzonej roboty konczy sie na "To sie jakos skontaktujemy" Piotrusiu jesli to czytasz to wiedz ze za jakis czas znowu przyjade z OSTATECZNA prosba usuniecia usterki.
dxe87 - widzisz - o czyms mi teraz przypomniales. Jakos tak w polowie ubieglego roku pojechalem z moim znajomym zeby pan P. wymienil mu klocki w samochodzie. W drodze powrotnej zauwazylem ze cos jest nie tak - gluchy stukot. Powiedzialem znajomemu zeby zatrzymal samochod - wyszedlem i okazalo sie ze przednie lewe kolo bylo tak "dokrecone" ze pomiedzy felga a piasta bylo 1 cm luzu i kolo najzwyczajniej w swiecie latalo sobie na boki. Kolega zadzwonil do tego mechanika a ten sie tylko zasmial.
Ja za wymiane moich amortyzatorow zaplacilem £40 taniej - moze to nie duzo - ale przynajmniej mam rachunek i kwit ktory mi daje jakas gwarancje - a tam wszystko jest na krzywy ryj - co by sie nie stalo mozesz zapomniec o gwarancji, darmowej naprawie badz "poprawie" po tej naprawie.
Po pierwsze
MOT sklada sie z zoltej i czerwonej kartki.
Po 2 jak kupujesz samochod nikt ci zoltej kartki z motu k.... nie dal,reke daje sobie obciac.Pomimo zoltej kartki pojazd mot przechodzi. Pytanie ile osob dalo ci M.O.T z zolta kartka?Odpowiem ci:nikt. Amen!
Nie wazne czy kupujesz samochod od Pana P czy brytyjczyka,czy innego czlowieka.
Skoro warsztat Pana P. jest taki zly jak wszyscy piszecie,to dlaczego jest tam taki ruch?
Zawsze sie znajda zwolennicy i przeciwnicy.
Pojedziesz do jednego warsztatu i masz np. pasek rozrzadu do wymiany to kazdy warsztat poda inna cene. Pytanie jak dlugo na nim pojezdzisz? :-) Ja nie narzekalem
Kazdy z nas ma dobre i zle przezycia z mechanikami,elektrykami,bankami i itd
Ktos powie,ze lloyds zajebisty a ja powiem szmata! Dla mnie Barclays Bank jest najlepszy.
Nikogo dupy tu nie bronie,ale ilekroc wpadne na chwile to zapiernicz jest.
A do was wszystkich, jak macie takie wielkie zale to powiedzcie mu to w twarz.Ale latwiej pisac za plecami.....
Konski_zwis twoja historia prawdziwa jest w jednym miejscu.Tak zapalila ci sie instalacja samochodowa,ale czy to na pewno wina Pana P??? Szkoda ,ze jak go naprawiles i byles na warsztacie to mowiles cos innego.
Wszystko w tym temacie.Zycze wam powodzenia i wspanialych mechanikow,dentystow i wszelakich fachowcow z ktorych bedziecie zadowoleni.
Po pierwsze to MOT sklada sie z 3 kartek - zielonej, zoltej (advisory) i czerwonej. Po drugie - tak - zdarzylo mi sie dwa razy ze kupilem samochod i dostalem i zielona czesc i zolta. Po trzecie jesli mechanik powiedzial komus ze samochod NIE MIAL PRAWA przejsc MOT z tak przedzewialym ukladem hamulcowym to sie to nie kwalifikuje na advisory tylko na odrzucenie takiego samochodu, remont i powrot na MOT. Wiec jesli kupuje samochod ktory ma 12 miesiecy motu mam prawo sie spodziewac ze bedzie sprawny a nie ze rozj... sie po 3 tygodniach uzytkowania bo nowy wykonawca motu jest lepszy od poprzedniego bo tamten by odeslal samochod a nowy patrzy na to przez palce w zwiazku z czym sprzedawca (w tym wypadku ow mechanik) nie musi dokladac ze swojej kieszeni
Koleżka kuki30 musi być Piotrem z warsztatu skoro wie o czym z nim rozmawiałem. Jesli faktycznie nim jestes to masz wyjątkowy tupet i absolutny brak honoru a do tego wszystkiego jestes w kurwe(sorki) bezszczelny . Bo tak mozna nazwac ludzi którzy oszukują a potem obracają kota ogonem. Jesli jednak nim nie jestes to skad do cholery mozesz wiedziec o czym z nim rozmawiałem ??!! Bo Ci powiedział? Skłamał tradycyjnie. Koleżko, jeśli czegos nie wiesz lub nie jestes pewien to najzwyczajniej w swiecie nie mieszaj sie i nie zabieraj głosu. Tak nakazuje kultura. No chyba ze jestes kolesiem pokroju Piotra "mechanika", to wszystko jasne. Aha, dziekuje za namiar na dentyste(ów).
Konski_zwis
Tak sie sklada,ze bylem kolo ciebie gdy rozmawiales z nim kolo samochodu.Wiem kim jestes i tp.[i to jak przepraszales tez slyszalem ;-) za kolezkow; sam dobrze wiesz o co chodzi ]
Wpadlem przejazdem na herbate, kawy nie pijam . :-)
Moim zdaniem powiedz mu w twarz co o nim myslisz.
Sugestja: jesli cie frustracja dopadla wlacz Caps Locka i popisz duzymi literkami.Wiesz tak zebys sobie pokrzyczal,ulzy Ci Konski_zwis Taki z ciebie stary chlop a zachowanie jak u 20 latka.
Reasumując(na koniec, pokrótce mówiąc,w konkluzji, podsumowując) :-)
koncze ta dyspute a ty rob co uwazasz i do zobaczenia w polskim sklepie,na ulicy czy w tesco.Milej nocki Konski_zwis
http://pl.wiktionary.org/wiki/bezcz...
przymiotnik
(1.1) cechujący się bezczelnością, zbytnią pewnością siebie, zuchwałością
Mam dla Ciebie ulubiony cytat Dalajlama: "Nadszedł czas, by uczyć ludzi, iż należy zakończyć konflikty prowadzone w imię religii, kultury, państw, różnych systemów politycznych i gospodarczych. Walka jest bezużyteczna. To samobójstwo" (2005 r.)
Cytat (łac. citatio, niem. Zitat) – dosłowne przytoczenie czyichś słów. Cytat w literaturze jest formą ekspresji artystycznej. Może mieć charakter jawny, w postaci wyraźnie wyróżnionego tekstu, lub niejawny, stanowiąc rodzaj aluzji.
Widzę, że nie mogłeś się doczekać mojej odpowiedzi od rana :)
Jak już wyżej wspominałem, nie wszyscy będą szczęśliwi. Podaje Ci mój adres mailowy jeśli byś chciał ze mną porozmawiać, spotkać się, wymienić opinie - [email protected]
P.S. Do zobaczenia na niedzielnej mszy! :)
Smiac mi sie chce z tego tematu,obwiniacie mechanikow za stare auta,ktore nie sa ich wlasnoscia od nowosci,przeszly kilku wlascicieli,jak mozecie sz.p konski zwisie i sir cartonaa obwiniac tego czlowieka,ktory moze nawet nie jest winny tych bzdur,ktore opisales w temacie,siadajcie na rower i nie bedziecie mieli takich problemow,albo kupujcie od szkota to wam sprzeda auto za dobra cene z gwarancja do glownej drogi .Tak to jest z autami w uk.
mariano_07 posmiac to sie mozna z twojego posta jedynie-przeczytaj go kilka razy sam a zrozumiesz jakie glupoty tu namazales
po pierwsze nie wiek decyduje o sprawnosci auta bo nie jeden raz widzialem pojazdy majace po 40-50 lat w idealnym stanie
po drugie czy bzdury czy nie to nie tobie to oceniac bo zapewne sprawy nie znasz a zakladam ze temat powstal po to by ostrzec innych wiec jesli nie chcesz wierzyc to wcale nie musisz ale pamietaj ze ryzykujac naprawe auta u mechanika o watpliwych umiejetnosciach ryzykujesz nie tylko swoje zycie
najbardziej rozbroiles mnie podsumowaniem-lepiej kupic grata od "kowala" niz inny zlom od szkota bo w tym kraju nie ma dobrych uzywanych aut?-BZDURA
Ho ho ho! dawno mnie tu nie bylo ale korzystając z okazji krotko sie wypowiem. Ja tez kieeeedys bylem w tym """warsztacie""" i powiem tylko jedno. Nigdy wiecej. Kochani , jesli nie macie gdzie naprawiac aut to osatetcznie robcie je sami!! Nie oddawajcie swoich cacek w rece tego mechanika!!! Nie kupujcie od niego samochodow!!!! Nie chce mi sie pisac w jaka mine ja sie wpierd..... bo jest niedziela i nie bede tracil czasu na opisywanie jakiegos kombinatora ale............... powiadam Wam , z daleka od niego. Yo.
Z calym szacunkiem Miki ale nie sadze ze ten kto nie zna dostatecznie jezyka , nie ma oleju w glowie. Wiesz , wiele osób poprostu zaufało rodakowi majac nadzieje ze gosc rzetelnie naprawi samochód lub sprzeda dobrą furmanke. Sporo osób sie przejechalo na tym cwaniaku (ja tez) i pewny jestem ze juz nigdy nie dadzą mu zarobic. Kazdy Polak na tej wsi powinien ostrzec swoich znajomych przed tym Piotrem zanim ktos zginie w samochodzie kupionym od niego lub naprawianym w jego szopie.
Nie kazdy sie pewnie ze mna zgodzi - trudno takie zycie.
Kilka slow o warsztacie pana P. niedaleko lotniska.
Wydawalo mi sie - a moze ktos mi tak po prostu powiedzial, ze to dobry mechanik i przede wszystkim albo zdecydowanie BARDZO TANI. Robilem tam kilka rzeczy przy moich kilku samochodach - zawsze tak samo - dzwonilem pytalem o jego czas i cene. Zawsze slyszalem - "przyjedz, dogadamy sie"
Przyjezdzalem, "dogadywalem sie", placilem jechalem do domu. Nigdy nie myslalem o cenie ani o jakosci uslugi - bo to przeciez rodak itd.
Okolo miesiaca temu mialem amortyzatory do wymiany - zadzwonilem zapytalem - standard jak zwykle - "przyjedz, dogadamy sie". Tym razem jednak nalegalem na cene. Uslyszalem ja i dogadalem sie na termin. Jednak pare dni pozniej w pracy rozmawialem ze znajomym szkotem i padl temat wymiany moich amortyzatorow. Kiedy mu podalem cene to sie po prostu zasmial - jak jeszcze dodalem ze musze zostawic tam samochod na caly dzien to "darl ze mnie lacha" caly dzien.
Nastepnego dnia przyniosl mi numery telefonow do kilku szkockich mechanikow w inverness i poza - wraz z cenami. Nie dosc ze byli tansi - i to dosc sporo, to na dodatek im ta robota nie zabierala calego dnia - co najwyzej kilka godzin.
Teraz tak sobie mysle ile przez to dogadywanie sie przez te 2 lata stracilem pieniedzy i czasu i prawde powiedziawszy czuje sie troche oszukany.
Wiem - zaraz tu wszyscy powiedza ze moglem sprawdzic inne warsztaty, porownac ceny itd. Ale prawda jest taka ze tego pana wielu ludzi tu poleca jako rzetelnego i TANIEGO.
Co do rzetelnosci nie bede sie wypowiadal, bo mnie nigdy nic nie spotkalo - moze dlatego ze nie targowalem sie tylko zawsze placilem "ugadana" kwote. Ale sa osoby ktore wracaly nastepnego dnia i placily jeszcze raz za cos co powinno byc zrobione dzien wczesniej.
Tak samo jest z samochodami ktore ten pan sprzedaje. Tego akurat nikomu nie polecalem, samochodu tez nigdy nie kupilem. Znam jednak przypadek jednej osoby z Inverness ktora samochod kupila i ma szczescie ze zyje. Nie wiem gdzie te samochody przechodza mot ale jesli kupuje sie samochod z "pelnym motem" to mozna od takiego pojazdu oczekiwac ze jest bez wad mechanicznych. Chlopak ma szczescie ze zyje bo samochod zatrzymal na recznym na srodku drogi - inny mechanik powiedzial mu ze przewody hamulcowe byly tak przerdzewiale ze samochod nie mial prawa przejsc motu.
Tak wiec ja juz tam wiecej nie pojade, innym ludziom takze polecal nie bede.