ja sie dowiedzialem o tym poscie przypadkiem dzisiaj i postanowilem napisac cos od siebie. Zaraz pewnie poleca bluzgi i teksty typu ze jestem kolega mechanika - zycie :D
Piotrka znam prawie 2 lata i bylem w jego warsztacie kilkanascie/dziesiat razy - z moimi samochodami i nie tylko (od szkotow - czytaj mojej rodziny - takze).
Nigdy nie mialem zadnych problemow po naprawie - nie wypowiadam sie na temat samochodow ktore Piotrek sprzedaje bo nic o nich nie wiem.
Powiem tylko tyle - zawsze bylo rzetelnie i tanio - na cene nigdy nie narzekalem, wiele razy wyjezdzajac do Polski zostawialem mu samochod na warsztacie, odbieralem po powrocie - nawet jak Piotrka nie bylo - moje auto bylo gotowe do jazdy, kluczyki schowane - rozliczalismy sie przy nastepnej okazji - nie znam innego mechanika ktory by mi na to pozwolil.
Raz zadzwonilem do niego o 10 wieczorem bo moje auto stanelo na glownym rondzie kolo Kessock - Piotrek byl tam w 10 minut, sholowalismy moje auto do jego garazu a on sam podrzucil mnie do domu. Raz podjechal do mnie wymienic mi opone bo sam nie moglem dojechac.
Tak wiec jesli chodzi o czas pracy, wykonanie i kwestie kasy - to ja nie mam mu nic do zarzucenia.
Bylem tam rowniez dzisiaj z samochodem mojej zony - uczy sie jezdzic wiec wszystko jest do wymiany :)
Czesci kupilem sam bo wiedzialem co trzeba wymienic - tym razem lozysko kola - wymienilbym sam ale nie mam potrzebnych narzedzi zeby wycisnac i wepchnac lozysko, wiec poprosilem Piotrka, przy okazji wyszlo ze koncowka drazka takze jest do wymiany, chlopacy pojechali do Inverness, kupili, przywiezli, Piotrek zamontowal i jest gitara, przy okazji podokrecal wszystko co bylo luzne. Ile to kosztowalo - malo! Ja jestem zadowolony.
Jak juz ktos wczesniej powiedzial - zawsze sie znajda tacy ktorym cos nie bedzie pasowalo. Sam prowadze dzialalnosc i chocbym nie wiem jak sie staral to sam nie mam 100% zadowolonych klientow bo to nie jest mozliwe.
Niektorzy sapia na BT ze jest drogie i wolne - ja jestem zadowolony, inni maja problemy ze SKY - ja jestem zadowolony ponownie. Inni powiedza ze Virgin jest super - ja mialem z nimi zle doswiadczenia - tak to juz jest w zyciu - mamy wolnosc wypowiedzi i kazdy ma prawo do swojej opinii.
tyle ode mnie i pozdrowienia
invelude takie pytanie natury technicznej odnosnie ostatniej naprawy-czy ten mechanik po wymianie koncowki drazka ustawil geometrie zawieszenia lub poinformowal cie ze powinienes to zrobic gdzies indziej jesli sam nie ustawia? czy wkrecil konsowke "na oko" tak samo jak byla zamontowana poprzednia
i nie chodzi juz o to ze czasem komus cos sie nie uda bo nikt nie jest idealny ale zeby zle przykrecic lub nie dokrecic kola to sie poprostu w glowie nie miesci!!!
Miki - zlej osoby sie pytasz - a skad ja mam wiedziec po co na mocie odkrecali kolo - ale jak chcesz to sam mozesz porozmawiac z ta osoba - powie ci jak bylo (moge ci nawet do tego chlopaka podac numer telefonu - pewnie nie bedzie mial nic przeciwko)
Zwis - krecili ale jak cie robili.
Ty moze powiedz wszystkim prawde od kogo jednak kupiles auto - maly cwaniaku.
Chyba nie byl to Piotrek tylko ktos inny - a ze u Piotrka sie to stalo to juz inna historia i powod dla ciebie zeby winic za to jego. Pieprzysz glupoty i oskarzasz kogos o cos czego nie zrobil.
PRZYZNAJ SIE TUTAJ PRZED WSZYSTKIMI OD KOGO KUPILES SAMOCHOD - i nie pieprz glupot ze od Piotrka bo dobrze wiem ze nie.
Z cala penoscia samochod kupilem od Piotra . Ty inve jestes jakas bliska |Piotru osoba i zrobisz wszystko aby go bronic. \Na szczescie(albo nie) osob poszkodowanych jest bardzo duzo a takich jak \ty ....niewielu. Dziwie sie zaklamancu ze tkwisz przy swoich klamstwach. Na twoim miejscu zamknalbym morde bo..po co problemy. Pamietaj ......w tym miescie nie wszedzie sa kamery. Ten cwaniak z warsztatu tez o tym powinien wiedziec. Nie zapomnij o tym parowo.
Miki - mot centre po dawnym jak dobrze pamietam KWIK Fit? Jesli mnie pamiec nie myli co tam wczesniej bylo? Niedaleko ronda na ktorym zjezdza sie do centrum
Zwis - czy ty mnie straszysz cieciu z wioski? Uwazaj bo Ci moze ze lba spac ten kapelusz - nie martw sie ja wiem jak wygladasz i co robisz. Ciekawe czy na zywo tez jestes taki kozak i cwaniak. A parowa to byl twoj stary - przez to z ciebie taka sama wyrosla.
A co do klamstw - samochod kupiles od zony Ahmeda - tak - od niej a nie od Piotrka. To ze Ahmed pracuje razem z nim nie zmienia faktu ze to nie Piotrek Ci go sprzedal. Wiec skoncz pieprzyc banialuki bo wiele osob wie jak to bylo naprawde
A co do kola - moj samochod mial MOT w Alexander & Mckay bo to znajomi mojego tescia - i tam stwierdzili ze jedyny problem w przejsciu motu to wytarta wewnetrzna czesc prawej przedniej opony, wiec odkrecili mi kolo i zalozyli nowa opone - wiec jak widac - zdarza sie. Co do mojego znajomego - nie wiem jaki byl powod wiec nie wypowiadam sie dalej w tym temacie - jedno jest pewne - kolo bylo odkrecane - bog wie czemu i nie zostalo ponownie dokrecone.
po pierwsze - widze ze temat samochodu ci sie momentalnie urwal :)))))))) ciekawe dlaczego..... hmmmm
do drugie - ja mam cos sprawiac? a po co? przeciez to ty mnie straszyles ze nie wszedzie w inverness sa kamery.... no chyba ze miales na mysli to ze chcesz mi w tak wyjatkowej sytuacji zrobic laske.... to niee dzieki, nie reflektuje.
Sytuacja stala sie jasna. invelude jest Piotrem.Czlowieku , jestes glupszy niz myslalem. Zarejestrowales sie pod nowym nick-em po to zeby bronic swojej brudnej , zaklamanej dupy. Wiekszego kurestwa w zyciu nie spotkalem. Zle skonczysz Piotrze. A jezeli myslisz ze temat mojego samochodu jest zakonczony to w grubym bledzie jestes. Wspomniales tez o jakims \mohamecie i jego zonie. Nie znam i nie slyszalem. Daruj sobie lachociagu te pierdoly i nie rob z siebie wiekszego idioty niz jestes.
Sytuacja stala sie jasna. invelude jest Piotrem.Czlowieku , jestes glupszy niz myslalem. Zarejestrowales sie pod nowym nick-em po to zeby bronic swojej brudnej , zaklamanej dupy. Wiekszego kurestwa w zyciu nie spotkalem. Zle skonczysz Piotrze. A jezeli myslisz ze temat mojego samochodu jest zakonczony to w grubym bledzie jestes. Wspomniales tez o jakims \mohamecie i jego zonie. Nie znam i nie slyszalem. Daruj sobie lachociagu te pierdoly i nie rob z siebie wiekszego idioty niz jestes.
Czlowieku tu jestes glupszy niz to jest mozliwe. Nie sadzilem zesa tacy tepacy na swiecie ale ty bijesz wszelkie rekordy.
"sytuacja stala sie jasna" - a co ci to powiedzialo? Twoje genowskie geny?
Klamiesz jak najety raz za razem - wiesz od kogo kupiles auto, masz to przeciez w papierach cwelu, a jesli chodzi o kurestwo- to wieksze spotykasz w domu, lachociag to mozesz sobie mowic do zony albo kolegow po fachu.
Jak chcesz to wpadnij "zalatwic" ta sprawe w czwartek. Spotkasz sie z Piotrkiem i ze mna tez mozesz. Tylko trzymaj sie z daleka od moich spodni - bo jak juz mowilem mnie te rzeczy nie kreca.
Miki - nie wiem co tam maja i czym sie bawia - ja robie mot tam gdzie mam blisko i za darmo :)
Jak znajomy wroci z Polski to z nim pogadam, moze mi przyblizy temat.
Witam.
Mialem tez doswiadczenie z tym panem P. i podzielam wasze opinie ze nie jest to mechanik tylko partacz.Z reszta nie tylko ja ale wileu moich znajomych tez sie poznalo na tym panu i mialo wiele problemow z autami gdy dotknal sie ich pan P. Ktos mi polecil dobrego poczatkujacego mechanika.Chetnie polece go innym.Przyklada sie do pracy,jest uczciwy,nawet podjechal gdy nie moglem uruchomic auta.Podaje telefon gdybyscie szukali kogos kto wykona prace solidnie 07592341536
Nie udzielam sie na forach czesto ale przy okazji wrzuce swoje "trzy grosze" . Niestety tez chcialem naprawic swoj samochod w tym garazu. Drobiazg w sumie. Nie bede sie rozpisywal ale powiem krotko ze po wizycie u tego Pana wydawalo sie ze samochod jest o 7 lat starszy. Nie wspomne o brudzie ktory pozostal w srodku , wysmarowanym siedzeniu kierowcy oraz kierownicy jakimis smarami . Samochod zle pracowal, mial wysokie obroty i jakies wtyczki w jakis kablach (nie znam sie) byly powyjmowane(wczesniej nie bylo tych objawow). Tak stwierdzono w nastepnym , normalnym juz garazu. Omijam okolice tego garazu szerokim lukiem. Pozdrawiam.
Ps. Samochod sprzedalem . ;-)
Nie kazdy sie pewnie ze mna zgodzi - trudno takie zycie.
Kilka slow o warsztacie pana P. niedaleko lotniska.
Wydawalo mi sie - a moze ktos mi tak po prostu powiedzial, ze to dobry mechanik i przede wszystkim albo zdecydowanie BARDZO TANI. Robilem tam kilka rzeczy przy moich kilku samochodach - zawsze tak samo - dzwonilem pytalem o jego czas i cene. Zawsze slyszalem - "przyjedz, dogadamy sie"
Przyjezdzalem, "dogadywalem sie", placilem jechalem do domu. Nigdy nie myslalem o cenie ani o jakosci uslugi - bo to przeciez rodak itd.
Okolo miesiaca temu mialem amortyzatory do wymiany - zadzwonilem zapytalem - standard jak zwykle - "przyjedz, dogadamy sie". Tym razem jednak nalegalem na cene. Uslyszalem ja i dogadalem sie na termin. Jednak pare dni pozniej w pracy rozmawialem ze znajomym szkotem i padl temat wymiany moich amortyzatorow. Kiedy mu podalem cene to sie po prostu zasmial - jak jeszcze dodalem ze musze zostawic tam samochod na caly dzien to "darl ze mnie lacha" caly dzien.
Nastepnego dnia przyniosl mi numery telefonow do kilku szkockich mechanikow w inverness i poza - wraz z cenami. Nie dosc ze byli tansi - i to dosc sporo, to na dodatek im ta robota nie zabierala calego dnia - co najwyzej kilka godzin.
Teraz tak sobie mysle ile przez to dogadywanie sie przez te 2 lata stracilem pieniedzy i czasu i prawde powiedziawszy czuje sie troche oszukany.
Wiem - zaraz tu wszyscy powiedza ze moglem sprawdzic inne warsztaty, porownac ceny itd. Ale prawda jest taka ze tego pana wielu ludzi tu poleca jako rzetelnego i TANIEGO.
Co do rzetelnosci nie bede sie wypowiadal, bo mnie nigdy nic nie spotkalo - moze dlatego ze nie targowalem sie tylko zawsze placilem "ugadana" kwote. Ale sa osoby ktore wracaly nastepnego dnia i placily jeszcze raz za cos co powinno byc zrobione dzien wczesniej.
Tak samo jest z samochodami ktore ten pan sprzedaje. Tego akurat nikomu nie polecalem, samochodu tez nigdy nie kupilem. Znam jednak przypadek jednej osoby z Inverness ktora samochod kupila i ma szczescie ze zyje. Nie wiem gdzie te samochody przechodza mot ale jesli kupuje sie samochod z "pelnym motem" to mozna od takiego pojazdu oczekiwac ze jest bez wad mechanicznych. Chlopak ma szczescie ze zyje bo samochod zatrzymal na recznym na srodku drogi - inny mechanik powiedzial mu ze przewody hamulcowe byly tak przerdzewiale ze samochod nie mial prawa przejsc motu.
Tak wiec ja juz tam wiecej nie pojade, innym ludziom takze polecal nie bede.